Thrash Metal
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Thrash Metal
No i nie oszukujmy się, albumy Manilla Road zasługują na lepsze brzmienie niż to, które dostały. Crystal Logic to bardzo dobra płyta, słabo jednak nagrana, mimo iż wynajęli producenta i podpisali kontrakt z niewielką francuską wytwórnią. Ta zapewne nie miała środków by zrobić MR dobrą produkcję, przez co nie zainteresowały się nimi inne wytwórnie. Nie wiem na ile to Mark nie chciał się wybić, na ile nie dało się tego po prostu zrobić w tamtym czasie. Anthrax dla prezentacji w Megaforce nagrali na własny koszt kawałki we w pełni przystosowanym do tego rodzaju grania studio nagraniowym. Inaczej się nie dało zyskać kontraktu. Inni mieli więcej szczęścia. I tak uważam, że całkiem dobrze sobie Mark poradził. Ale ten zespół zasługiwał na więcej. Wątpię też, że gdyby do Marka przyszli panowie z Atlantic i zaproponowali kontrakt, ten by go odrzucił.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19536
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Thrash Metal
Nie dogadamy się, bo ja pisałem o czasach sprzed płyty, o 1990 roku. Kiedy Vader był znany na całym świecie. Jak było później chyba każdy wie.Vorgel pisze: ↑pt mar 08, 2019 12:06 pmVader mieli solidną promocję w MTV w 1992 roku bodaj i mieli też klip. Nie tak dawno temu natrafiłem na youtubera z Hiszpanii, który opowiadał o swoich ulubionych płytach death metalowych. Wymienił debiut Vader i powiedział, że zobaczył klip w MTVDark Age bodaj. Oni mieli ostrą promocję w USA, tam też ten klip puszczano i sobie wyrobili reputację. Imperator sorry, nic nie znaczy.
A czy Imperator nic nie znacz ?
No raczej nie VaderVorgel pisze: ↑pt mar 08, 2019 12:06 pm Dla mnie jako słuchacza nie liczy się czy zespół ma teledysk, ale liczy się jak brzmi jego płyta. Jaka jest jakość tych utworów. Natomiast ogólnie rzecz biorąc, udało się tym, którzy nie patrzyli jak być podziemnym, tylko patrzyli by się wybić. Nawet jeśli zespoły mające kontrakt z Earache inspirowały się jakimś demem, same zrobiły płyty na akceptowalnym przez wytwórnię poziomie i zgadnij kto wyszedł na największego frajera na tym procederze.
No przecież oni wydają materiały na cd, winylach i kasetach magnetofonowych. Możesz bez problemu sobie to odtworzyć na dowolnym sprzęcie. Z tym, że same EPki i dema.Vorgel pisze: ↑pt mar 08, 2019 12:06 pmAle mnie coś takiego nie interesuje. Ja słucham muzyki, po prostu chcę mieć album na fizycznym nośniku, włożyć CD do odtwarzacza i posłuchać. To jest dla mnie sens słuchania muzyki, nie obchodzi mnie czy ktoś jest kultowy czy nie jest.LukaSieka pisze: ↑pt mar 08, 2019 11:35 am Weźmy Sadistic Intent z USA. Zespół, który wystartował w tym samym czasie co Death, Morbid Angel, Immolation, Suffocation. Nie wydał płyty do tej pory, a za każdym razem na jego koncerty chodzą ludzie z wielu dobrze znanych zespołów amerykańskich death metalowych. Na koncertach w Polsce, we Wrocławiu i Poznaniu pojawiali się ludzie z z wielu dobrze dzisiaj znanych ekstremalnych kapel. Cieszyć się takim szacunkiem i uznaniem pośród fanów na całym świecie to jest triumf, a nie tam liczba sprzedanych płyt, które w sklepach leżą obok Dr. Albana.
Dziwne, że za każdym jednym razem piszesz, przy okazji jakichś sporów "No ale przecież on jest znaczący, a tamten nie". Przez taki pryzmat patrzysz na muzykę, a wypierasz ze świadomości wkład Imperator w latach 80tychna scenę death metalową na całym świecie
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Thrash Metal
Vader nic nie znaczył na świecie przed wydaniem pierwszej płyty, znali go może jacyś maniacy szukający demówek i to wszystko. I skąd wiesz ilu zespołów death metalowych słuchałem? Bezczelne insynuacje to jakaś nowa metoda dyskusji na brak rzeczowych argumentów? Nie każdy musi szukać kiepskiej jakości demówek, żeby być fanem danego gatunku.LukaSieka pisze: ↑pt mar 08, 2019 1:38 pm Nie dogadamy się, bo ja pisałem o czasach sprzed płyty, o 1990 roku. Kiedy Vader był znany na całym świecie. Jak było później chyba każdy wie.
A czy Imperator nic nie znacz ?Wiem dla Ciebie nic i pewnie dla kogoś też nic, kto nie interesuje się death metalem. Sorry, ale słuchanie 3 zespołów death metalowych to nie żadne tam słuchanie death metalu. To tak jakby powiedzieć, ze słucham Jazzu, bo lubie kilka płyt Johna Zorna, Weather Repor i Return To Forever.
Bo Vader postanowił się właśnie wybić i podpisał porządny kontrakt, a nie siedział w podziemiu i liczył na kultowość.
Cenię sobie jakość i poważne podejście do słuchacza. To jest kwestia nie tylko smaku, ale sprawa kulturowa. Wmówienie ludziom, że dobre może być coś zrobione niechlujnie to połowa sukcesu w dobijaniu ambicji. Recepta jeszcze Herberta Marcusego i następców. Ja się na to po prostu nie nabieram. Albo ktoś pokazuje na co go stać, albo niech spada na drzewo. Demówkę lepszej jakości ja sobie jestem w stanie nagrać i to bez zespołu, chociaż jak koncertowałem w połowie lat 90 z kolegami, to przynajmniej mieliśmy świadomość, że jesteśmy amatorami, nie żadnymi artystami.
Płyty nagrywa się dla fanów. Nikt nie wydaje czegoś, żeby sobie samemu tego słuchać. Poza tym, idąc szerzej, te demówki to nie są żadne oryginalne rzeczy tylko zrzynka z wcześniejszych inspiratorów itd. A na samej górze piramidy i tak na końcu pozostaje Venom
Re: Thrash Metal
Pewnie, że tak ale Mark nie szukał nigdy komercyjnego poklasku tylko kogoś kto umożliwi mu zrealizowanie swojej wizji. Nie szukał dojść do wielkich wytwórni, nie nagrywał teledysków. Z płyty na płytę zmieniał podejście do grania, ewoluował. Robił to najlepiej jak umiał - to jest pewne ale z komercją po prostu nie było mu po drodze. Wiedział dobrze, że jego wizja nie przyciągnie go do mainstreamu.Vorgel pisze: ↑pt mar 08, 2019 12:49 pm No i nie oszukujmy się, albumy Manilla Road zasługują na lepsze brzmienie niż to, które dostały. Crystal Logic to bardzo dobra płyta, słabo jednak nagrana, mimo iż wynajęli producenta i podpisali kontrakt z niewielką francuską wytwórnią. Ta zapewne nie miała środków by zrobić MR dobrą produkcję, przez co nie zainteresowały się nimi inne wytwórnie. Nie wiem na ile to Mark nie chciał się wybić, na ile nie dało się tego po prostu zrobić w tamtym czasie. Anthrax dla prezentacji w Megaforce nagrali na własny koszt kawałki we w pełni przystosowanym do tego rodzaju grania studio nagraniowym. Inaczej się nie dało zyskać kontraktu. Inni mieli więcej szczęścia. I tak uważam, że całkiem dobrze sobie Mark poradził. Ale ten zespół zasługiwał na więcej. Wątpię też, że gdyby do Marka przyszli panowie z Atlantic i zaproponowali kontrakt, ten by go odrzucił.
Re: Thrash Metal
Z tym, że Manilla Road to zwyczajny heavy metal, żadna tam ekstrema i eksperymenty. Dość melodyjne granie, które spokojnie mogłaby wydać duża wytwórnia. Nie wiem czym się to różni pod względem potencjału komercyjnego od takiego Manowar, a ci jednak zdobyli większe uznanie.
Re: Thrash Metal
W przypadku Manilla Road kwestii jest kilka - dość charakterystyczny wokal Marka, surowa produkcja (mi nie przeszkadza), jednak brak nastawienia na "hity" no i ciągłe zmiany w ich muzyce - wzmocnienie brzmienia i kierunek aż na wręcz thrashowe granie. Do tego dodajmy fakt, że Mark nie był specjalnie chętną osobą jeśli chodzi o ustępstwa w kwestii wizji artystycznej. Jeśli o "uznanie" to Manilla Road zdobyła je ponad wszelką miarę. Zabrakło czego innego - popularności.
Re: Thrash Metal
Ten wokal wynikał raczej z braków w głosie (skala) niż był świadomym zabiegiem. Ale dobrze, że tak śpiewał. Bo np. wspomniany w temacie Baloff miał braki w głosie i technice, a się wydzierał jak opętany. Podobnie wokalista super metalowego LA Guns
Braki w wokalu, a żyłował. Ze strony Marka to był po prostu rozsądek. Mark miał pomysł na siebie, na zespół, na stylistykę, na okładki, to w tamtym czasie wystarczyło jeśli oczywiście muzycy potrafili sprostać technicznie. A Manilla Road bez problemu sobie dawali radę. Wspomniany Crystal Logic ma tak mocarne momenty, że spokojnie zespół dałby radę nawet u boku Judas Priest na trasie. Np. Flaming Metal System.
Re: Thrash Metal
Faktycznie Mark śpiewał tak jak śpiewał bo nie miał super warunków głosowych. Ale to stanowiło też o unikalności i absolutnym uroku Manilla Road. Dodawało grupie charakteru. A jeśli chodzi o Marka i jego wizję to myślę, że ciężko jednak byłoby sprzedać ją masom. Jego opowieści spod znaku sword and sorcery miały jednak inny charakter od rockerskich często przebojów Manowar. Do tego ciągła ewolucja (przynajmniej w pierwszym okresie). Nie bardzo widzę jak taki Atlantic miałby to ugryźć.
BTW "Flaming Metal System" nie jest częścią "Crystal Logic"
Jest co prawda dodawany jako bonus do tej płyty w każdej re-edycji ale to numer nagrany na składankę U.S. Metal III Shrapnel Records - dlatego jest tam ten popis gitarowy bo Mike Varney (czyli właściciel wytwórni) bardzo lubił gitarowych herosów. Chciał nawet wydać Manilla Road w swojej wytwórni jeśli tylko dostarczyliby mu więcej numerów jak wspomniany "FMS". Mark od razu odmówił 
BTW "Flaming Metal System" nie jest częścią "Crystal Logic"
Re: Thrash Metal
Chyba trudniej o zespół bardziej zaangażowany w śpiewanie o herosach niż Manowar, a Manowar potrafili iść w naprawdę dziwne rzeczy typu opowiadanie dziadka o wojownikach metalu i to zrobione dla Atlantic. Zresztą, skoro Atlantic podpisali kontrakt z Overkill, nie widzę żadnych przeszkód by mieli nie podpisać z Manowar. Z jakiegoś względu jednak nie doszło do tego, nie wiem z jakiego, nie znam historii Manilla Road.
Flaming Metal Systems jest na CD i to nawet nie jako ostatni numer. Chyba tylko na winylu go nie ma.
Flaming Metal Systems jest na CD i to nawet nie jako ostatni numer. Chyba tylko na winylu go nie ma.
Re: Thrash Metal
Na oryginalnym winylu go nie ma bo to nie jest część albumu sensu stricte. Flaming Metal Systems to jak mówiłem - kawałek ze składanki. Nagranej w mniej więcej tym samym czasie ale to jednak osobna kwestia. A to, że na CD Iron Glory jest w środku to był powód frustracji Marka bo jak mówił - "niech będzie jako bonus ale prosiłem ich żeby był na końcu".
Re: Thrash Metal
W sumie bez znaczenia, są tam też inne świetne numery. Choćby Necropolis.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19536
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Thrash Metal
Nie no ja już wymiękamVorgel pisze: ↑pt mar 08, 2019 4:13 pmVader nic nie znaczył na świecie przed wydaniem pierwszej płyty, znali go może jacyś maniacy szukający demówek i to wszystko. I skąd wiesz ilu zespołów death metalowych słuchałem? Bezczelne insynuacje to jakaś nowa metoda dyskusji na brak rzeczowych argumentów? Nie każdy musi szukać kiepskiej jakości demówek, żeby być fanem danego gatunku.LukaSieka pisze: ↑pt mar 08, 2019 1:38 pm Nie dogadamy się, bo ja pisałem o czasach sprzed płyty, o 1990 roku. Kiedy Vader był znany na całym świecie. Jak było później chyba każdy wie.
A czy Imperator nic nie znacz ?Wiem dla Ciebie nic i pewnie dla kogoś też nic, kto nie interesuje się death metalem. Sorry, ale słuchanie 3 zespołów death metalowych to nie żadne tam słuchanie death metalu. To tak jakby powiedzieć, ze słucham Jazzu, bo lubie kilka płyt Johna Zorna, Weather Repor i Return To Forever.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Thrash Metal
No pewnie. Słyszał ktoś kurde o jakimś Cannibal Corpse, Morbid Angel albo ObituaryLukaSieka pisze: ↑sob mar 09, 2019 12:32 pm Ponadto, to właśnie w tych pismach i kilkudziesięciu zinach, na przestrzeni 1990 i 1991 roku, o Vader w samych superlatywach wypowiadają się muzycy z: Autopsy, Cannibal Corpse, Immolation, Deicide, Incantation, Dismember, Morbid Angel, Obituary, Entombed, Unleashed, Bolt Thrower, Paradise Lost, Nocturnus, Vital Remains, Master, Malevolent Creation, Grave, At The Gates. To są "jacyś maniacy szukający demówek"![]()
![]()
![]()
?
Re: Thrash Metal
W jakiej ilości sprzedało się to demo? Kogo ono tak naprawdę obchodzi? No i co to ma wspólnego z jakością muzyczną? Skąd w ogóle dane, że to najlepiej sprzedające się demo w historii muzyki w ogóle? Abstrahując już od faktu, że każdy normalny zespół nagrywa płyty, a demówki mają pomóc zdobyć kontrakt, przynajmniej kiedyś tak było, bo dzisiaj każdy sobie sam może nagrać płytę. Ty naprawdę nie rozumiesz o co mi chodzi? Przecież ta demówka ma brzmienie beznadziejne, jak większość demówek, poza tym, dla mnie Vader nigdy nic nie znaczył, bo nie lubiłem ich twórczości. Z ok 50 death metalowych zespołów jakie lubiłem jeszcze w 1992 roku zostało mi góra 10 tych najlepszej jakości.
PS. Czytałem Metal Hammera od początku i nigdzie nie widziałem opisu żadnej demówki żadnego zespołu. A przynajmniej kompletnie nie pamiętam żeby coś takiego tam było.
PS2. Przypomniało mi się, że była jednak strona poświęcona jakimś podziemnym kapelom, przynajmniej do pewnego czasu.
PS. Czytałem Metal Hammera od początku i nigdzie nie widziałem opisu żadnej demówki żadnego zespołu. A przynajmniej kompletnie nie pamiętam żeby coś takiego tam było.
PS2. Przypomniało mi się, że była jednak strona poświęcona jakimś podziemnym kapelom, przynajmniej do pewnego czasu.
Ostatnio zmieniony sob mar 09, 2019 1:49 pm przez Vorgel, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Thrash Metal
Sprawdziłem jak wyglądała sprzedaż tego dema wszech czasów. Ty zdaje się pisałeś coś o Dr. Albanie. Cóż, to demo sprzedawało się na straganach z kasetami obok disco polo, jak wiele innych deathowych kaset w tamtym czasie co doskonale pamiętam. I oczywiście sprzedało się w sporym nakładzie...ale tylko w Polsce. O czym więc w ogóle mowa? Demo nie zostało nigdy wydane poza granicami Polski, a na CD pojawiło się dopiero parę lat temu. Ty sobie jaja robisz czy jak? Ja myślałem, że piszemy poważnie. Podkreślam jeszcze raz, Vader zrobił karierę na Zachodzie tylko dlatego, że zainteresowała się nim wytwórnia Earache. Nie ma oczywiście mowy, żeby Vader mieli jakikolwiek wpływ na zespoły, które grały zanim Vader powstało, albo w tym samym czasie. Znajomość tego dema przez zagraniczne kapele, zwłaszcza te z USA, to była kwestia znajomości Earache z Vaderem.
Re: Thrash Metal
I wolę, żeby płyta zespołu metalowego leżała w Amoebie obok Dr. Alana (chociaż tam jest podzielone na sekcje i nigdy by obok nie leżała, ale powiedzmy że to taka przenośnia) niż na post-PRLowsklim straganie literalnie obok Bayer Fulla i Boys 
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19536
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Thrash Metal
Ponad 10 000 sztuk tylko w 1990 i 1991 roku.
Dobrze, że o tym wspomniałeś, że dla Ciebie. Wiem przynajmniej, że nie warto dalej strzępić sobie języka.
Z pierwszego lepszego Thrash'em Alla z 1990 roku:
Trevor Peres (Obituary): "Ostatnio dużo słucham drugiego materiału Morgoth. Ten zespół zrobił duży postęp od czasu Resurrection Absurd. Trey z Morbid Angel też ostatnio podesłał mi taśmę polskiego Vader. Ci kolesie są niesamowici. Nie jest to może najbardziej oryginalny band na świecie, ale mają to coś, i słychać na Morbid Reich ogromny potencjał. Nawet demo Necrolust nie zrobiło na mnie takiego wrażenia".
Pete Sandoval (Morbid Angel): "Jeśli mam być szczery to nie słucham ostatnio zbyt dużo death metalu. Wyjątkiem jest debiutancki longplay Nocturnus i demo polskiego Vader. Scott Burns z takim entuzjazmem wypowiadał się o zespole z Polski, że musiałem tego posłuchać Morbid Reich."
Mike Browning (Nocturnus): "Podsumowując ten rok, na pewno wyróżniłbym Death "Spiritual Healing", Athesit "Piece of Time", Obituary "Cause of Death", Entombed "Left Hand Path" oraz taśmy demo Gorguts "...and Then Comes Lividity", Dismember "Reborn in Blasphemy" , Gorefest "Horrors in a Retarded Mind" i Vader "Morbid Reich". Ci ostatni są dla mnie sporym zaskoczeniem. Jeżeli wszyscy tak w Polsce grają to można być spokojnym o przyszłość tego gatunku. Czekam też na nowy materiał Possessed. Z tego co wiem wrócili do żywych, a od wydania "The Eyes of Horror" upłynęło sporo czasu.
Chris Reifert (Autopsy): "Z całego tego metalowego gówna które teraz słucham, mogę polecić Pungent Stench, Incantation, Necrophagia, Obituary, Entombed. Wiem też, że u was narodzili się niedawno nowi bogowie - Vader. Morbid Reich to bardzo mocny materiał. Ta taśma w USA zebrała tyle pochlebnych recenzji, że od razu chciało się tego posłuchać. Znam też Magnus i oczywiście Imperator, ale z tego co wiem dawno nic nie nagrali. Macie chyba mocną scenę w Polsce, bo cieszy się u nas sporym uznaniem."
To nie żadna przenośnia. Kasetę Testament kupiłem w sklepie muzycznym w Poznaniu, gdzie leżała pomiędzy Naną, Dr. Albanem i The Offspring.
I nie widziałem nigdy w życiu demówek podziemnych metalowych zespołów na straganie obok Boys i Bayer Full. Wiem, że za moment napiszesz z przekory, że widziałeś taśmy Agathocles, Sadistic Intent albo Extreme Noise Terror na bazarze obok Papa Dance i Top One.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Thrash Metal
Morbid Reich Vadera jest chyba najważniejszą pozycją w ich dyskografii. To dzięki temu materiałowi cały świat dowiedział się o tym że jest coś takiego jak Polska, Olsztyn i Mazury. Ta taśma otworzyła Vaderowi tak na prawdę wszystkie furtki. To po wydaniu tego materiału pisał do nich cały metalowy świat. Peter i Mariusz Kmiołek dostawali kilkadziesiąt listów tygodniowo z prośbami o wysłanie Morbid Reich. Można przecież o tym poczytać w książce biograficznej o Vader- Wojna Totalna. Vader głównie dzięki tej demówce wtedy stał się potęgą na death metalowej mapie świata. Bez względu na to czy komuś Vader podoba się czy nie. Sam korespondując na początku lat dziewięćdziesiątych otrzymywałem masę listów od ludzi z USA, Brazylii, Holandii, Japonii, Singapuru z opiniami, że Vader jest wielki. Na prawdę człowiek był wtedy bardzo dumny z tego wszystkiego. No bo przecież jakby nie było kumple i zespół z naszego rodzimego podwórka. Dumny jestem również z tego że mogłem w tym wszystkim uczestniczyć. Sam poznałem Petera i Jackiego na którymś Sthrashydle. Później wysyłali mi wejściówki i zaproszenia na ich koncerty które grali po całej Polsce jeszcze przed wydaniem debiutanckiej plyty. Cieszę się że mogłem pomagać temu zespołowi choćby w rozpowszechnianiu ich demówek po całym świecie i w rozkładaniu sceny na którymś ze Sthrashydeł w Ciechanowie. To było wieki temu ale kiedy człowiek o tym pisze emocje są niemal tak duże jak w 1989 albo 1990 roku. Vader stał sie symbolem. Głownie symbolem tego że jednak można. No bo wcześniej nie było można. A oni pokazali światu że są i robią to tak samo dobrze jak zespoły z USA. A to był w 1990 roku nie lada wyczyn.

Scott Burns to był producent najważniejszych death metalowych płyt jak Death, Obituary, Cannibal Corpse, Deicide, Napalm Death, Sadus, Atheist czy Sepultura. I nie wiem czy można o kimś takim mówić jak np o maniaku szukającym demówek
Ostatnio zmieniony sob mar 09, 2019 9:01 pm przez Felcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Thrash Metal
A ten dalej te swoje domysły pisze. Facet, przeczytaj sobie książkę 'Wojna Totalna' Vadera. Mariusz Kmiołek i Piotr "Peter" Wiwczarek pisali że nie nadążali w 1990 roku z wysyłaniem dema Morbid Reich za granice bo tyle dostawali listów z kasą na te taśmę i zwrotne znaczki. Dlatego musieli szybko zrobić dodatkowy nakład. Sam wysłałem kilkanaście tych taśma za granice zaraz po jej ukazaniu się do kolegów z którymi korespondowałem.
Jestem w stanie założyć się o stówę że Vorgel nie powstrzyma się i zaraz napisze, żeby wszystkich przelicytować, ze to wszystko nie prawda, ci muzycy nie wiedzą o czym piszą, bo on wie lepiej i dostali te kasety bezpośrednio od wytwórni EaracheLukaSieka pisze: ↑sob mar 09, 2019 2:22 pm Trevor Peres (Obituary): "Ostatnio dużo słucham drugiego materiału Morgoth. Ten zespół zrobił duży postęp od czasu Resurrection Absurd. Trey z Morbid Angel też ostatnio podesłał mi taśmę polskiego Vader. Ci kolesie są niesamowici. Nie jest to może najbardziej oryginalny band na świecie, ale mają to coś, i słychać na Morbid Reich ogromny potencjał. Nawet demo Necrolust nie zrobiło na mnie takiego wrażenia".
Pete Sandoval (Morbid Angel): "Jeśli mam być szczery to nie słucham ostatnio zbyt dużo death metalu. Wyjątkiem jest debiutancki longplay Nocturnus i demo polskiego Vader. Scott Burns z takim entuzjazmem wypowiadał się o zespole z Polski, że musiałem tego posłuchać Morbid Reich."
No zanim Vader powstał to raczej ciężko było w ogóle komukolwiek znać ten zespół
Raczej pirackich kaset z firm MG, Takt i Baron. Nie sądzę żeby jakiś Krzysiek albo Andrzej ściągali na swoje bazarowe stoiska z kasetami disco i pop taśmy demo podziemnych zespołów death metalowych z kserowanymi okładkami
Ostatnio zmieniony sob mar 09, 2019 3:50 pm przez Felcio, łącznie zmieniany 1 raz.