Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: blackcocker »

21. Opeth - Pale Communion (2014)

Obrazek

Kolejny Opeth, tym razem z totalnie innej perspektywy. Chyba najlepszy z ich prog rockowych albumów. Cenię i lubię bardzo. Ulubiony numer: Cusp of Eternity; Moon Above, Sun Below

20. Iced Earth - Burnt Offerings (1995)

Obrazek

Oj wielka, kolosalna, potężna, niesamowita płyta. Nie byłem przekonany do tego albumu, gdy zaczynałem na poważnie z Iced Earth, dużo bardziej wolałem bardziej przystępną Dark Sagę. BO to album, który musiałem przetrawić, przesłuchać kilka razy, żeby pochłonął mnie bez reszty. Podziękowania dla @Schizoida, który namawiał na Offerings i stał przy swoim, twierdząc że to coś lepszego niż Saga. Potężnie gitary i świetne wokale... no i ten jeden utwór... Mój ulubiony numer: DANTE'S INFERNO.
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: blackcocker »

Kurde, czekałem na jakiś feedback, ale chyba już zbyt wielu osobom podpadłem z niektórymi pozycjami na tej liście ;) no nic... trzeba było dać bezpieczne strzały w AC/DC, BS, 10x Iron Maiden, Deep Purple... A! Co do Purpli i Sabbathów ;)

19. Deep Purple - Deep Purple in Rock (1970)

Obrazek

Pierwszy album Purpli jaki kiedykolwiek przesłuchałem, jeszcze nie do końca świadomie, mając jakieś 10, może 11 lat. Płyta zabijała szybkością, agresywnymi gitarami, niesamowitymi wokalami i "pianinkiem" ;) Teraz po tylu latach nie jest wcale aż tak szybka, agresywna, za to wokale są jeszcze wspanialsze, a organy jeszcze cieplejsze i wyraziste. Płyta bez słabego momentu, kiedyś i dziś, kocham. Ulubiony numer: Child in Time, Bloodsucker.

18. Black Sabbath - Master of Reality (1971)

Obrazek

Kolejny pierwszy raz, tym razem nie z całym albumem, ale utworem. Pamiętacie jak opowiadałem o koledze, który w gimnazjum zgrał mi parę kawałków na telefon? Jeśli nie, to odsyłam wstecz do Mastodonu. Na playliscie znalazł się również Children of the Grave. Byłem zniszczony! Ciężar gitar, wokali i demoniczne bębny mnie przygniotły. Do dziś jest to mój ulubiony numer Sabbathów. Dodatkowo utwór był we wspominanym już przeze mnie Guitar Hero, co jeszcze bardziej mnie z nim związało. Historii z BS nie ma co opowiadać... klasyk, klasyk i jeszcze raz klasyk. Ulubione numery: CHILDREN OF THE GRAVE, After Forever, Into The Void.
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5393
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: MaidenFan »

Też często wracając do czegoś, czego lata nie słuchałem mam to dziwne uczucie „kurczę, kiedyś to jakieś cięższe było”
Hard Rock Fan
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 100
Rejestracja: pn maja 06, 2019 6:17 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Hard Rock Fan »

O Master of Reality myślalem, ale ostatecznie też się nie zmieścił. In Rock to niewyobrażalny wręcz kanon, na ten moment Child in Time słucham najmniej i wyżej stawiam chyba całą resztę. To jedyny album Deep Purple z tak śpiewającym Gillanem.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: blackcocker »

MaidenFan pisze: wt maja 07, 2019 11:19 pm Też często wracając do czegoś, czego lata nie słuchałem mam to dziwne uczucie „kurczę, kiedyś to jakieś cięższe było”
No nie? Jest coś takiego, szczególnie, gdy odbiorcami ostatni raz byliśmy jako osoby mniej osłuchane lub dzieci. Ahhh. KIEDYŚ TO BYŁO ;)

17. Diamond Head - Borrowed Time (1982)

Obrazek

Debiut Diamond Head jest okryty ogromnym kultem, świetna heavy metalowa płyta, jednak to właśnie następcę LttN wolę. Za każdym razem, gdy słucham tego albumu mam wrażenie, że jest to najlepsza metalowa płyta świata. Oczywiście tak nie jest, ale w tej płycie jest coś tak magicznego, klasycznego i wdzięcznego, że umysł sam kieruje mnie na podobne myśli. Album absolutnie bez żadnego słabego momentu. Pojawiły się tu też dwa utwory z debiutu. Ulubione numery: In The Heat Of The Night, Don't You Ever Leave Me

16. Deep Purple - Machine Head (1972)

Obrazek

Sporo tych głów dzisiaj... Było już wcześniej trochę o DP, więc nie będzie długo. Płyta rozkłada mnie za każdym razem na łopatki. Już od pierwszego utworu jest genialnie. Pamiętam, gdy po raz pierwszy usłyszałem solo z Highway Star, tego nie da się opisać słowami. Świetne riffy, solówki, gra perkusji (intro do Pictures Of Home :jee: ), bardzo dobre wokale. Kolejny album bez słabego momentu. Ulubiony numer: Highway Star, Pictures Of Home.

15. Queensryche - Empire (1990)

Obrazek

Kocham i wielbię bez wyjątku wszystko co QR zrobili przez pierwsze 4 albumy i EP. Najchętniej postawiłbym między wszystkimi znak równości, jednak mam wybrać, a to z Empire mam najwspanialsze wspomnienia. Na pierwszym roku studiów urozmaicałem sobie tą płytą bardzo często życie, zajmowała mi naprawdę dużo czasu. Płyta jest jedynie troszkę za długa. Obciąłbym ostatnie 3 numery + Della Brown, które trochę odstają według mnie od reszty. Ulubione numery: Jet City Woman, Empire, Anybody Listening?

14. Pink Floyd - The Division Bell (1994)

Obrazek

Wiem, że tym wyborem podpadnę paru wielkim słuchaczom Floydów i prog rocka, ale to ranking, który ma przedstawić albumy dla mnie istotne, a ten jeśli chodzi o PF jest dla mnie kluczowy. Z tym zespołem związana jest pewna dłuższa historia, którą skrócę. Gdy założyliśmy pierwszy zespół w gimnazjum okazało się, że gitarzysta lubi Floydów. Oczywiście, każdy ich kojarzy, a ja poza przebojami nie znałem nic. Gościu był mega nakręcony i udawał wielkiego znawcę męcząc ciągle Floydami. Okazało się, że nie zna wiele poza mną, a ja zacząłem mieć dość tych samych kawałków i tego zespołu, który wówczas mnie nie interesował, a ciągle musiałem o nim słuchać. Czarę goryczy przelała podróż do Radomia, która odbywaliśmy z rodzicem owego kolegi. Było to trochę po premierze The Endless River. Przez cały czas w odtwarzaczu siedziała ta płyta. Ciągnęło się jak glut, myślałem, że to ciągle jeden utwór, aż mną trzęsło. ILE MOŻNA?! Znienawidziłem Pink Floyd. Nie chciałem o nich słyszeć. Zmienił to @Schizoid. W 2015 roku (wow to już tyle minęło :?: ) zachęcił mnie do posłuchania Division Bell. Zakochałem się. Mimo że nie jest to może reprezentatywny album, jeśli chodzi o ich bardziej progresywne czasy, to z resztą albumów poszło gładko. Oczywiście nie wszystko co Floydzi nagrali mi wchodzi bez wazeliny. Krówka do nie tak dawno była dla mnie rzeczą nie do przełknięcia, ale robimy postępy. @Schizoid, dziękuję. Mało o albumie, ale jego ważność została podkreślona. Dodatkowa zabawna sytuacja związana z albumem, a właściwie z okładką - pewnego dnia ustawiłem ją jako tapetę telefonu, gdy spotkałem się z @Sardim, okazało się, że ma identyczną tapetę. Przesympatyczna sytuacja, śmialiśmy się do rozpuku ;) Ulubione numery: High Hopes, Wearing The Inside Out, Coming Back To Life, Keep Talking.
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Schizoid »

Hehe, pamiętam Twoje przeprawy z Floydami :) Ale grunt, że wyrosłeś na ludzi.

Zawsze mnie zastanawiało jak można przygotować tak okropną okładkę, jak w przypadku Empire. Ten nietoperz czy co to jest to chyba ma jakość 44 piksele. Kojarzy mi się z Jugulatorem.

Machine Head to dla mnie mocno przereklamowany album. Nie chodzi tylko o SOTW, ale ogólnie. Wiadomo, że Highway Star, Space Truckin' czy Lazy robią robotę, ale nie uważam tej płyty za jakąś genialną. No i brzmienie też nie pomaga, jakieś wykastrowane. Na Made In Japan to wszystko ubrano w dużo lepsze brzmienie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7679
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Sardi »

Schizoid pisze: czw maja 09, 2019 11:12 am Hehe, pamiętam Twoje przeprawy z Floydami :) Ale grunt, że wyrosłeś na ludzi.

Zawsze mnie zastanawiało jak można przygotować tak okropną okładkę, jak w przypadku Empire. Ten nietoperz czy co to jest to chyba ma jakość 44 piksele. Kojarzy mi się z Jugulatorem.

Machine Head to dla mnie mocno przereklamowany album. Nie chodzi tylko o SOTW, ale ogólnie. Wiadomo, że Highway Star, Space Truckin' czy Lazy robią robotę, ale nie uważam tej płyty za jakąś genialną. No i brzmienie też nie pomaga, jakieś wykastrowane. Na Made In Japan to wszystko ubrano w dużo lepsze brzmienie.
Toż to nie nietoperz tylko Tri-Ryche logo :evil:
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Schizoid »

Ja preferuję tradycyjne Rzesze, a nie jakieś wynalazki fantastów z Ameryki.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Vorgel »

Kult Diamond Head polega na tym, że Metallica ich rozpropagowała. I to jest cały kult Diamond Head.

Fajnie, że na liście pojawiło się Queensryche. Od tego albumu wolę co prawda wcześniejsze, ale oni po Empire już nigdy na takie wyżyny się nie wznieśli. Album Davida Gilmoura jest całkiem niezły, na pewno lepszy niż wcześniejszy.
Ostatnio zmieniony czw maja 09, 2019 11:58 am przez Vorgel, łącznie zmieniany 1 raz.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Deleted User 2259 »

The Division Bell na propsie, reszty nie słucham. Blackmore'a i Gillana nie trawię, choć mam tą płytę DP.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Schizoid »

Diamond Head było po prostu bdb zespołem NWOBHM. Na początku lat osiemdziesiątych byli lepsi od większości, w tym od Maidenów. I na tym polega kult tego zespołu, nie trzeba dorabiać żadnej ideologii, by go tłumaczyć. Jasne, że Meta im pomogła, ale ta muzyka jest po prostu znakomita per se.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: blackcocker »

Vorgel pisze: czw maja 09, 2019 11:51 am Od tego albumu wolę co prawda wcześniejsze, ale oni po Empire już nigdy na takie wyżyny się nie wznieśli.
Ja nie mam faworyta, Empire wybrałem ze względu na fajne wspomnienia z nim związane. Tak jak napisałem, do tego albumu włącznie wszystko jest od nich doskonałe ;)
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Vorgel »

Nie, nie byli nigdy lepsi od Maidenów, znani są dlatego, że Metallica się nimi fascynowała i zrobiła swój najsłynniejszy cover Am I Evil. Nawet nie tyle Metallica się fascynowała, co Lars, który odkrył ich jak jeździł po Europie z Motorhead.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Schizoid »

Toć nawet Harris się wypowiadał, że znał Diamond Head i w okolicach ich pierwszych płyt upatrywano w nich Led Zeppelin lat osiemdziesiątych. Niestety przez niekorzystne decyzje związane z zarządzaniem zespołem tak się nie stało.

Ale należy im się szacunek, pionierzy grindcore'a.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Vorgel »

Na pewno znał Diamond Head bo grali metal i byli z Anglii. Co nie zmienia faktu, że Maideni od samego początku siedzieli w progresie i miażdżyli konkurencję bezlitośnie.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Bon Dzosef »

Z tym, że lepsi od Maiden to jednak Schizoid popłynąłeś
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7679
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Sardi »

Vorgel pisze: czw maja 09, 2019 12:14 pm Na pewno znał Diamond Head bo grali metal i byli z Anglii. Co nie zmienia faktu, że Maideni od samego początku siedzieli w progresie i miażdżyli konkurencję bezlitośnie.
Gdzie Maideni siedzieli w progresie? Znam cala dyskografię ale chyba coś pominalem
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Schizoid »

Od Maiden z debiutu i Killers? Byli zdecydowanie. Całościowo nie.

W jaki sposób Maideni na dwóch pierwszych płytach siedzieli w progresie? No tak, mamy Phantom. Coś jeszcze? Może Running Free? A może Wrathchild. Prodigal Son nawet nie wyciągaj, bo akustyczna pioseneczka która w ogóle nie pasuje do całej płyty to nie jest utwór progresywny.

Konkurencję w NWOBHM to miażdżył Venom, który w ogóle nie siedział w progu (no dobra, na At War mamy rozbudowany numer), ale orał scenę jak mało kto.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Vorgel »

Steve Harris słuchał przede wszystkim progresu, takie też płyty wymienia jako ulubione, kto nie słyszy progresywnych zagrywek w Phantom of the Opera, powinien raczej udać się do laryngologa.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer

Post autor: Vorgel »

Schizoid pisze: czw maja 09, 2019 12:21 pm
Konkurencję w NWOBHM to miażdżył Venom, który w ogóle nie siedział w progu (no dobra, na At War mamy rozbudowany numer), ale orał scenę jak mało kto.
Venom nikogo nie miażdżył, to analfabeci muzyczni, którzy byli fajnym trzecioligowym zespołem do posłuchania w ramach przeczyszczenia głośników w tamtym czasie. Później pojawili się lepsi od nich w tym aspekcie, no ale oni mają łatkę pionierów.
ODPOWIEDZ