Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Nie to, że Grendel się nie zmieścił, jego tam w ogóle nie miało być. Na szczęście, bo jest słaby.
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Też uważam, że to nic specjalnego. Pozycja nr 25 brzmi ciekawie, muszę zobaczyć co to jest.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Ciekawa teoria, aczkolwiek uważam, że błędna. Widząc chemię między dziadkiem Kajem a Kiszczakiem nie sądzę, aby ten pierwszy musiał się dowartościowywać w taki sposób. Tym bardziej, że zrobili później razem jeszcze mnóstwo rzeczy, choćby Unisonic, gdzie Kai śpiewa jeden utwór (na marginesie jeden z lepszych na płycie). To są dwaj różni wokaliści. Ponadto Kai nie wygląda na kogoś z wielkim ego, jak choćby Tobias;-)
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Krusejder - co z tą listą? bo stanąłeś w miejscu coś
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Dzięki za monit 
24 Sortilège - Larmes de héros
Mój ulubiony przedstawiciel francuskiego heavy metalu. Niestety, muzycy dali nam tylko EPkę i dwa krążki. Wybieram ten z 1986 r. z najbardziej dopieszczonym brzmieniem. Muzycznie i tekstowo nie jesteśmy daleko od obszarów eksplorowanych przez Iron Maiden, a więc mamy bohaterskie zaśpiewy, teksty o smokach (Chasse Le Dragon), rycerzach i księżniczkach (Mourir pour une princesse), czy nawiązania do mitologii (Le dernier des travaux d'Hercule). Większość nagrań zespołu jest dostępnych na tzw. remasterach w dwu wersjach językowych - oryginalnej i angielskiej. Zdecydowanie wolę te z francuskim tekstem, czyli pierwotne. Niedawno Sortilege wznowili działalność i sporadycznie koncertują po Francji i okolicach. Może uda się ich zobaczyć na żywo ...
23 Whitesnake - 1987
Najbardziej komercyjna i radiowa płyta p. Coverdale'a. Liczą się tu melodie, oryginalne i odświeżone wersje przebojów Whitesnake, więc nie szukam bardziej na siłę czegoś ambitniejszego. Bo 1987 musi się podobać, niezależnie od tego, ile razy pada słowo "love" w tekstach piosenek wyśpiewywanych przez Davida. Jako drugą część tej płyty zawsze uważałem jej następcę, "Slip of the Tongue" z 1989 r., gdzie mamy jeszcze efekciarskie zagrywki Steve'a Vaia. Ale jednak Is This Love, Give Me All Your Love, Still of the Night całościowo są znacznie lepsze. Klasyk hard rock / AOR, idealny do posłuchania w leniwe letnie wieczory przy piwku czy cydrze.
22 Iced Earth - Something Wicked This Way Comes
Znam ich od jednego z pierwszych numerów polskiego Metal Hammera, w którym Jon Schaffer opowiadał o początkach zespołu, źródłach jego nazwy i pierwszej płycie. Ich muzykę poznałem jednak kilka lat później, myślę że dopiero w 1996 r. Pośród znakomitych płyt, jakie powstały przez całe lata 90-te - od Night of the Stormrider (1991) po Horror Show (2001) najwyżej cenię SWTWC. W dniach premiery płyty byłem w Londynie i wpadałem do sklepu Virgin, by posłuchać kilku numerów. Zawsze będzie mi się kojarzyła z tym wyjazdem
Wydaje mi się, że ta płyta jest najbardziej przystępna i przebojowa w dyskografii grupy. Burning Times, Melancholy, Watching Over Me, instrumentalny 1776 powinny zapewnić IE awans do metalowej superligi. Czemu tak się nie stało, nie wiem. Najbardziej skłaniałbym się ku tezie, że za często Jon zmieniał muzyków i wokalistów w zespole. Gdyby nie to, panowie powinni zapełniać hale na 10 000 osób jak Maiden czy Metallica.
21 Dream Theater - Images and Words
To był jeden z moich pierwszych kompaktów. A kupiłem go dlatego, że ... polscy piraci kasetowi nie wydawali tego LP na najpopularniejszym wówczas nośniku. Moje zbieractwo nagrań miało takie etapy: 1) polskie kasety pirackie 2) ruskie kompakty ze stadionu X lecia 3) płyty przegrywane na własnej nagrywarce oraz mp3 4) japończyki z e-bay 5) nagrania bezstratne flac 6) kupowanie płyt na koncertach.
Ale wróćmy do DT. Poznałem ich dzięki Radiu Wawa i retransmitowanej tam amerykańskiej liście Z Rock 50. Przez dobre 2-3 lata prawie każdego piątku słuchałem audycji Roberta Kilena. Utwory z Images and Words (Pull Me Under, Take The Time) walczyły głównie z przedstawicielami grunge'u o zwycięstwo w kolejnych notowaniach listy. Gdy kupiłem CD, znałem już minimum 5 spośród 8 znajdujących się na nim kawałków. Odkryciem, nowością były na pewno dwa ostatnie numery. Kto zna tę płytę, wie jak ważne rzeczy znajdują się na końcu.
Aż poszukam któregoś dnia nagrań z Z Rockiem ....
20 Virgin Steele - Invictus
Kolejny - obok Iced Earth - zespół, który przechowywał dla nas heavy metal przez mroczne lata 90-te. Invictus to ukoronowanie działalności Davida de Feisa, dzieło doskonałe zarówno kompozycyjnie, brzmieniowo jak i tekstowo. Starożytny Rzym zawsze był mi szczególnie bliski. Gdy ta płyta wyszła, zaczytywałem się powieściami Teodora Jeske Choińskiego, znakomitego, niesłusznie zapomnianego polskiego pisarza, na którym wzorował się nieco ... Henryk Sienkiewicz. No i ów Jeske Choiński miał dwie książki o starożytnym Rzymie - Gasnące słońce i Ostatni Rzymianie. Przedstawia tam zmianę cywilizacyjną, z pogaństwa na chrześcijaństwo. U obu twórców to pogaństwo jest szlachetne, wielkie, wyidealizowane. W te same nuty uderzają tacy myśliciele jak Juliusz Evola czy Renat Guenon, teoretycy Tradycji Integralnej, których dorobek również skądinąd polecam jako rozwijający intelektualnie.
A Invictus? Najlepsza płyta jakiej Manowar nigdy nie nagrał. Na podobnym poziomie są panowie z Atlantean Kodex. Im wciąż kibicuję, bo jak słucham współczesnych nagrań Virgin Steele, to zbiera mi się na łzy. A przecież Rzymianin płakać nie może!!
24 Sortilège - Larmes de héros
Mój ulubiony przedstawiciel francuskiego heavy metalu. Niestety, muzycy dali nam tylko EPkę i dwa krążki. Wybieram ten z 1986 r. z najbardziej dopieszczonym brzmieniem. Muzycznie i tekstowo nie jesteśmy daleko od obszarów eksplorowanych przez Iron Maiden, a więc mamy bohaterskie zaśpiewy, teksty o smokach (Chasse Le Dragon), rycerzach i księżniczkach (Mourir pour une princesse), czy nawiązania do mitologii (Le dernier des travaux d'Hercule). Większość nagrań zespołu jest dostępnych na tzw. remasterach w dwu wersjach językowych - oryginalnej i angielskiej. Zdecydowanie wolę te z francuskim tekstem, czyli pierwotne. Niedawno Sortilege wznowili działalność i sporadycznie koncertują po Francji i okolicach. Może uda się ich zobaczyć na żywo ...
23 Whitesnake - 1987
Najbardziej komercyjna i radiowa płyta p. Coverdale'a. Liczą się tu melodie, oryginalne i odświeżone wersje przebojów Whitesnake, więc nie szukam bardziej na siłę czegoś ambitniejszego. Bo 1987 musi się podobać, niezależnie od tego, ile razy pada słowo "love" w tekstach piosenek wyśpiewywanych przez Davida. Jako drugą część tej płyty zawsze uważałem jej następcę, "Slip of the Tongue" z 1989 r., gdzie mamy jeszcze efekciarskie zagrywki Steve'a Vaia. Ale jednak Is This Love, Give Me All Your Love, Still of the Night całościowo są znacznie lepsze. Klasyk hard rock / AOR, idealny do posłuchania w leniwe letnie wieczory przy piwku czy cydrze.
22 Iced Earth - Something Wicked This Way Comes
Znam ich od jednego z pierwszych numerów polskiego Metal Hammera, w którym Jon Schaffer opowiadał o początkach zespołu, źródłach jego nazwy i pierwszej płycie. Ich muzykę poznałem jednak kilka lat później, myślę że dopiero w 1996 r. Pośród znakomitych płyt, jakie powstały przez całe lata 90-te - od Night of the Stormrider (1991) po Horror Show (2001) najwyżej cenię SWTWC. W dniach premiery płyty byłem w Londynie i wpadałem do sklepu Virgin, by posłuchać kilku numerów. Zawsze będzie mi się kojarzyła z tym wyjazdem
Wydaje mi się, że ta płyta jest najbardziej przystępna i przebojowa w dyskografii grupy. Burning Times, Melancholy, Watching Over Me, instrumentalny 1776 powinny zapewnić IE awans do metalowej superligi. Czemu tak się nie stało, nie wiem. Najbardziej skłaniałbym się ku tezie, że za często Jon zmieniał muzyków i wokalistów w zespole. Gdyby nie to, panowie powinni zapełniać hale na 10 000 osób jak Maiden czy Metallica.
21 Dream Theater - Images and Words
To był jeden z moich pierwszych kompaktów. A kupiłem go dlatego, że ... polscy piraci kasetowi nie wydawali tego LP na najpopularniejszym wówczas nośniku. Moje zbieractwo nagrań miało takie etapy: 1) polskie kasety pirackie 2) ruskie kompakty ze stadionu X lecia 3) płyty przegrywane na własnej nagrywarce oraz mp3 4) japończyki z e-bay 5) nagrania bezstratne flac 6) kupowanie płyt na koncertach.
Ale wróćmy do DT. Poznałem ich dzięki Radiu Wawa i retransmitowanej tam amerykańskiej liście Z Rock 50. Przez dobre 2-3 lata prawie każdego piątku słuchałem audycji Roberta Kilena. Utwory z Images and Words (Pull Me Under, Take The Time) walczyły głównie z przedstawicielami grunge'u o zwycięstwo w kolejnych notowaniach listy. Gdy kupiłem CD, znałem już minimum 5 spośród 8 znajdujących się na nim kawałków. Odkryciem, nowością były na pewno dwa ostatnie numery. Kto zna tę płytę, wie jak ważne rzeczy znajdują się na końcu.
Aż poszukam któregoś dnia nagrań z Z Rockiem ....
20 Virgin Steele - Invictus
Kolejny - obok Iced Earth - zespół, który przechowywał dla nas heavy metal przez mroczne lata 90-te. Invictus to ukoronowanie działalności Davida de Feisa, dzieło doskonałe zarówno kompozycyjnie, brzmieniowo jak i tekstowo. Starożytny Rzym zawsze był mi szczególnie bliski. Gdy ta płyta wyszła, zaczytywałem się powieściami Teodora Jeske Choińskiego, znakomitego, niesłusznie zapomnianego polskiego pisarza, na którym wzorował się nieco ... Henryk Sienkiewicz. No i ów Jeske Choiński miał dwie książki o starożytnym Rzymie - Gasnące słońce i Ostatni Rzymianie. Przedstawia tam zmianę cywilizacyjną, z pogaństwa na chrześcijaństwo. U obu twórców to pogaństwo jest szlachetne, wielkie, wyidealizowane. W te same nuty uderzają tacy myśliciele jak Juliusz Evola czy Renat Guenon, teoretycy Tradycji Integralnej, których dorobek również skądinąd polecam jako rozwijający intelektualnie.
A Invictus? Najlepsza płyta jakiej Manowar nigdy nie nagrał. Na podobnym poziomie są panowie z Atlantean Kodex. Im wciąż kibicuję, bo jak słucham współczesnych nagrań Virgin Steele, to zbiera mi się na łzy. A przecież Rzymianin płakać nie może!!
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
No widzę, że się znasz na rzeczy, koniec najważniejszy na Images <wiadomka>
, a tak z ciekawości Awake dalej uważasz za nr 2? Whitesnake super przebojowa płyta <dobra na imprezy>
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Iced Earth, DT i Virgin Steele, bardzo mocne strzały
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Do Iced Earth nigdy się nie przekonałem. Byli zbyt nowi jak dla mnie. Virgin Steele nigdy nie poznałem choć to stara kapela, Whitesnake nawet lubiłem, z tego albumu Still of the Night to jest miazga. Album DT lubię choć uważam, że za dużo tam zżynania z moich ulubionych zespołów. W tamtym czasie mi to nie przeszkadzało, bo nie znałem jeszcze klasyków Rush i Yes.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Iced Earth nowi? Ale w ich muzyce nie ma nic nowego ... spróbuj jednak z Burnt Offerings, Stormrider ...
VS nigdy nie byli znani w Polsce, myślę że nawet Noble Savage zaistniała dopiero jako remaster z bonusami
DT - gdy ja ich poznałem to z proga znałem Marillion i Pendragon. Nawet Rush poznałem rok później przy Countrparts
VS nigdy nie byli znani w Polsce, myślę że nawet Noble Savage zaistniała dopiero jako remaster z bonusami
DT - gdy ja ich poznałem to z proga znałem Marillion i Pendragon. Nawet Rush poznałem rok później przy Countrparts
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Lata 90 to już nowi. W ich muzyce rzeczywiście nie ma nic nowego, trzecioligowy heavy metal. Może dlatego mnie to nie interesowało. Jak poznawałem DT to Rush owszem już znałem (choć nie ich klasyczne albumy), słyszałem Roll the Bones, którą to płytę uznałem za pop (wtedy królował u mnie death metal) i nie miałem styczności z muzyką tria do końca lat 90 kiedy to usłyszałem przypadkowo w radiu Xanadu. I to mnie do nich przekonało. DT znam od 1993 roku, wtedy dostałem od kolegi kasetę, gdzie było to nagrane. W sumie połowa tego materiału mnie średnio interesowała, ale były tam takie killery, że naprawdę tego nawet sporo słuchałem.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder

Ani nie było to odgrzewanie kotletów (wskaż mi zespół łączący w sobie te elementy, co IE), ani heavy metal, a co dopiero trzecioligowy.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Wszystko co grali Iced Earth było już wcześniej, czy to power czy thrash metal. Absolutnie zero oryginalności.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Chyba sobie jaja robisz
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Iced Earth to jest takie coś dla fanów Sabatonów i Mastodonów, nie dla mnie w każdym razie.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
I znów snujesz tezy na podstawie szczątkowej znajomości muzyki danej kapeli lub (co bardzo możliwe) jej kompletnym braku.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Vorgel ma rację, to wszystko grali wcześniej muzycy z Liverpoolu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Owszem nie znam wszystkich płyt, bo nie znam niczego, co nagrali w XXI wieku, coś się zmieniło? Odkryli na nowo koło?
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Czy każdy wykonawca, którego słuchamy musi być wielkim wizjonerem, a nie może jechać na starych sprawdzonych patentach nawet jeśli robi to na swój własny sposób?
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
Nie nie musi, napisałem tylko, że dla mnie byli za nowi, a grali to co inni grali dużo wcześniej od nich i tyle. Co do ich wielkości to nawet nie próbujcie mnie tu przekonywać, że to jakiś znaczący zespół. Grają po klubach, a na festiwalach robią za trzeciorzędną "gwiazdę" i nigdy nie są główną atrakcją żadnego festiwalu. Chyba, że festiwalu pod namiotem z grillem.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
wiesz, Rammstein którym gardzisz i nie uważasz za znaczący robi często za główną atrakcje największych festów więc sam sobie przeczyszVorgel pisze: ↑śr lip 03, 2019 4:48 pm Nie nie musi, napisałem tylko, że dla mnie byli za nowi, a grali to co inni grali dużo wcześniej od nich i tyle. Co do ich wielkości to nawet nie próbujcie mnie tu przekonywać, że to jakiś znaczący zespół. Grają po klubach, a na festiwalach robią za trzeciorzędną "gwiazdę" i nigdy nie są główną atrakcją żadnego festiwalu. Chyba, że festiwalu pod namiotem z grillem.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01


