Legacy of the Beast World Tour 2022 - trasa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Metallica?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Nawet sobie to opracowałem. Zakładając, że liczba klasyków na każdym koncercie musi być równa 4 i nawet zakładając, że dwa z nich muszą pojawiać się na 70% koncertach można opracować taki wzór. Podzielmy klasyki na dwie grupy, te częściej i rzadziej się pojawiające. Do tej pierwszej grupy dajmy Hallowed Be thy Name i Trooper. Do tej drugiej Wrathchild, Run to the Hills, Number of the Beast, Two Minutes to Midnight, Wasted Years, Evil that Man Do ,Fear of the Dark i Wicker Man. Załóżmy też, że muzycy Iron Maiden rezygnują z tras historycznych i zamiast nich mamy dwie dodatkowe trasy promujące płyty studyjne.
trasa Dance of Death
Klasyki : Hallowed be thy Name, Trooper, Number of the Beast, Evil that Man Do, Wicker Man
Niespodzianki: Lord of the Flies, Prowler, Rime of the Ancient Mariner
trasa A Matter of Life and Death
Klasyki: Hallowed be thy Name, Two Minutes to Midnight, Fear of the Dark, Wrathchild
Niespodzianki: Another Life, Moonchild, Sign of the Cross
trasa płyty pomiędzy AMOLAD i Final Frontier
Klasyki:The Trooper, Hallowed be thy Name, Run to the Hills, Evil that Man Do
Niespodzianki: Flight of Icarus, Murders in the Rue Mourge, Drifter
trasa The Final Frontier
Klasyki: Number of the Beast, Wrathchild, Wicker Man, Fear of the Dark
Niespodzianki: Seventh Son of a Seventh Son, 22 Acacia Avenue, Aces High
trasa płyty pomiędzy Final Frontier a Book of Souls
Klasyki: The Trooper, Wasted Years, Evil that Man Do, Hallowed Be thy Name
Niespodzianki: Heaven Can Wait, Phantom of the Opera, Where Eagles Dare
trasa Book of Souls
Klasyki: Hallowed Be thy Name, Two Minutes to Midnight, Trooper, Number of the Beast
Niespodzianki: Powerslave, Remember Tomorrow, Die With Your Boots On
Do klasyków i niespodzianek dodajemy jeszcze po 5-6 utworów z nowej płyty oraz utwory, które nie są ani żelaznymi klasykami ani niespodziankami typu: The Clansman, Brave New World, Revelations, The Clairvoyant, Blood Brothers, Can I Play with Madness!? czy Children of the Damned. Czy w takiej konfiguracji te wszystkie trasy specjalne Iron Maiden były niezbędne? Chyba tylko do promocji zespołu i budowania komercyjnej marki Iron Maiden. Za to mielibyśmy dodatkowe dwie płyty studyjne i dużo więcej nowej muzyki.
trasa Dance of Death
Klasyki : Hallowed be thy Name, Trooper, Number of the Beast, Evil that Man Do, Wicker Man
Niespodzianki: Lord of the Flies, Prowler, Rime of the Ancient Mariner
trasa A Matter of Life and Death
Klasyki: Hallowed be thy Name, Two Minutes to Midnight, Fear of the Dark, Wrathchild
Niespodzianki: Another Life, Moonchild, Sign of the Cross
trasa płyty pomiędzy AMOLAD i Final Frontier
Klasyki:The Trooper, Hallowed be thy Name, Run to the Hills, Evil that Man Do
Niespodzianki: Flight of Icarus, Murders in the Rue Mourge, Drifter
trasa The Final Frontier
Klasyki: Number of the Beast, Wrathchild, Wicker Man, Fear of the Dark
Niespodzianki: Seventh Son of a Seventh Son, 22 Acacia Avenue, Aces High
trasa płyty pomiędzy Final Frontier a Book of Souls
Klasyki: The Trooper, Wasted Years, Evil that Man Do, Hallowed Be thy Name
Niespodzianki: Heaven Can Wait, Phantom of the Opera, Where Eagles Dare
trasa Book of Souls
Klasyki: Hallowed Be thy Name, Two Minutes to Midnight, Trooper, Number of the Beast
Niespodzianki: Powerslave, Remember Tomorrow, Die With Your Boots On
Do klasyków i niespodzianek dodajemy jeszcze po 5-6 utworów z nowej płyty oraz utwory, które nie są ani żelaznymi klasykami ani niespodziankami typu: The Clansman, Brave New World, Revelations, The Clairvoyant, Blood Brothers, Can I Play with Madness!? czy Children of the Damned. Czy w takiej konfiguracji te wszystkie trasy specjalne Iron Maiden były niezbędne? Chyba tylko do promocji zespołu i budowania komercyjnej marki Iron Maiden. Za to mielibyśmy dodatkowe dwie płyty studyjne i dużo więcej nowej muzyki.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
To w końcu zrozumiałeś czy nie? Narzekasz, że Maiden na koncertach to teatr i nuda. Ja Ci piszę, że za chwilę może już nie być koncertów wcale, bo się zespół skończy. Łapiesz?PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 8:45 am No dobra, ale jednak w 80% przypadkach by był koncert to musi być płyta.
Wyliczanek setowych mi nie rób, bo ja to doskonale wiem i od lat narzekam na lenistwo zespołu w tym temacie. To dwie różne sprawy.
Ale Ty tego nie rozumieszPowerSeventhSon pisze: Czy w takiej konfiguracji te wszystkie trasy specjalne Iron Maiden były niezbędne? Chyba tylko do promocji zespołu i budowania komercyjnej marki Iron Maiden. Za to mielibyśmy dodatkowe dwie płyty studyjne i dużo więcej nowej muzyki.
Ostatnio zmieniony śr mar 25, 2020 10:28 am przez gumbyy, łącznie zmieniany 3 razy.
www.MetalSide.pl
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
O ile oczywiście zespół ma na tyle pomysłów by nagrać te dwie kolejne płyty, tego niestety nie wiemy.PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 10:09 am Za to mielibyśmy dodatkowe dwie płyty studyjne i dużo więcej nowej muzyki.
A co do obecnej trasy, która, dużo na wskazuje, będzie odwołana (przynajmniej czasowo) - wolałbym by zespół wrócił do nas z nowym wydawnictwem niż kolejny raz z tym samym setem Legacy. Ale sądzę, że jednak sporo kasy zainwestowali w tę trasę, oprawę, reklamę itd, więc nie odwołają koncertów tylko je przełożą
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Właśnie, Lando poruszył kluczową kwestię. Nie pomyślałeś, że nagrywają płyty tak rzadko, bo po prostu brak im pomysłów? To samo dotyczy innych "starych" zespołów.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
-
Deleted User 1499
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Niby masz rację , jednak na albumowej nie upchałbyś tyle staroci ile miała np Early Days. To była wg mnie najlepsza trasa historyczna i trochę rozczarowany byłem dalszym rozwojem tego tematu. Poza tym inna scenografia , inny target ( Dużo festiwali) oczywiście to był świetny pomysł na nabicie kasiory i ponowny powrót na szczyt popularności. Ale czy ja mam im za to za złe ? Absolutnie, dzięki temu obejrzałem więcej koncertów , usłyszałem więcej staroci. Mam też sporo zastrzeżeń do samego wykonania. Maiden England wysoce mnie rozczarowała jeśli chodzi o setlistę no i szkoda że nie kontynuowali lat90.PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 8:45 am No dobra, ale jednak w 80% przypadkach by był koncert to musi być płyta. Większość zespołów tak właśnie działa. Często ludzie żartowali, że takie zespoły jak Motorhead czy Saxon nagrywają albumy tylko jako pretekst by wyruszyć w trasę, ale jednak te albumy nagrywali. Iron Maiden stworzyło sobie wygodny pretekst do nie nagrywania płyt z powodu tych tras historycznych, ale ludzie nie narzekali bo dzięki temu mogli usłyszeć sporo zapomnianych utworów. Nikt jednak nie zadał pytania dlaczego niby tych utworów nie dałoby się zagrać na normalnych trasach albumowych, dało by się gdyby inaczej układali setlisty.
Trasa A Matter chyba nie jest najlepszym przykładem, zawsze musi zostać miejsce na kilka kotletów a w jej przypadku tego miejca za wiele nie było. Chyba że masz na myśli A Matter of The Beast Tour.PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 8:45 am Jaki byłby problem zagrania np. Phantom of the Opera i Aces High na trasie Dance of Death, Rime of the Ancient Mariner i Prowler na trasie A Matter of Life and Death, Moonchild i Die With Your Boots On na trasie Final Frontier,a Prisonera i Seventh Son of a Seventh Son na trasie Book of Souls. Podałem oczywiście tylko losowe przykłady, ale zakładam, że gdyby odrzucali więcej ogranych klasyków to powiedzmy starczyłaby jedna trasa historyczna, a nie trzy z których dwie ostatnie to już poza kilkoma wyjątkami było powtarzanie tego samego.
PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 8:45 am
To, że Iron Maiden wydało w ciągu ostatnich 15 lat tylko 3 płyty studyjne nie do końca dobrze o nich świadczy. Takiej statystyki nie ma chyba żaden inny zespół z tych największych.
Zależy jak to liczyć. Ogólnie przez 20 lat nagrali 5 płyt w tym 6 jest podobno gotowa więc można ją wliczać w statystyki. Wychodzi w zaokrągleniu 1 album na 4 lata , dodać do tego 11 Tras , uważam że nie jest zle. Zwłaszcza że niektóre wielkie zespoły naprawdę nagrywają lipę byle by ruszyć w trasę.
Poza tym. Wg mnie, ciężko po 40 latach grania muzy , mieć łeb pełen nowych pomysłów do nagrywania. A drugie dno jest takie że wszyscy doskonale wiemy że zespoły zarabiają na koncertach a nie albumach.
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Trasa Early Days też nie była taka idealna, oczywiście brawa za rarytasy z Di Anno, ale z Numbera dostaliśmy to co zawsze, a i z Piece of Mind można było się wtedy pokusić o zagranie Still Life bądź To Tame a Land. Już będąc na koncercie z Chorzowie byłem bardzo zdziwiony obecnością Sanctuary, które spełnia dokładnie tą samą rolę co Running Free i było to trochę pójście na łatwiznę. Setlisty Somewhere Back in Time i Maiden England chyba wszystkich rozczarowały choć trochę. Brakowało zbyt dużo utworów: Caught Somewhere in Time, Sea of Madness, Stranger in the Strange Land, Killers, Still Life, Infinite Dreams. W ogóle to było źle pomyślane bo Somewhere Back in Time nie powinno było obejmować płyty 7th Son skoro w planach było Maiden England. Co do lat '90 to mówiąc szczerze jakoś tego nie widzę bo znając ich wyglądałoby to tak, że jedynymi rarytasami byłoby Be Quick or Be Dead i może jakimś cudem coś z No Prayera np. Assasin lub Public Enema No.1. Byłem pewny, że takiej trasy nie zrobią więc też specjalnie się nie rozczarowałem. Jakie jednak by nie były sety z SBIT czy Maiden England były one daleko lepsze niż te z tras albumowych. Na trasach z Dance of Death, AMOLAD, Final Frontier i Book of Souls dostaliśmy trzy, słownie trzy utwory, które można potraktować jako jakąś małą niespodziankę : Lord of the Flies, Children of the Damned i Powerslave. Licząc jeszcze koncerty z 2010 r. można tu też dodać Wildest Dreams, No More Lies i Ghost of Navigator. Czasem myślę, ze oni specjalnie w ten sposób obniżają oczekiwania fanów by potem starczył jakiś jeden, dwa rarytasy i wszyscy byli zadowoleni.
Teraz kwestia pomysłów na płyty. Nie da się mieć pomysłów na albumy gdy się jest ciągle na wakacjach, a jak nie na wakacjach to w trasie. Zawsze myślałem, że kwestią ambicji dla muzyka jest przedstawianie ludziom swojej nowej muzyki. Wydawało mi się, że to jest sens istnienia zespołu by czasami spotkać się w studiu i razem pomuzykować. Rozumiem, że oni nie muszą wcale z automatu być kolegami, że mieszkają w różnych częściach świata. Myślę, że przy dzisiejszej technice i szybkich połączeniach samolotowych i to dałoby się rozwiązać. Nie ma też wcale konieczności by nagrywali będąc razem w jednym miejscu. Jak się chce to można, pytanie tylko czy muzykom Iron Maiden poza zarabianiem pieniędzy jeszcze cokolwiek się chce.
Teraz kwestia pomysłów na płyty. Nie da się mieć pomysłów na albumy gdy się jest ciągle na wakacjach, a jak nie na wakacjach to w trasie. Zawsze myślałem, że kwestią ambicji dla muzyka jest przedstawianie ludziom swojej nowej muzyki. Wydawało mi się, że to jest sens istnienia zespołu by czasami spotkać się w studiu i razem pomuzykować. Rozumiem, że oni nie muszą wcale z automatu być kolegami, że mieszkają w różnych częściach świata. Myślę, że przy dzisiejszej technice i szybkich połączeniach samolotowych i to dałoby się rozwiązać. Nie ma też wcale konieczności by nagrywali będąc razem w jednym miejscu. Jak się chce to można, pytanie tylko czy muzykom Iron Maiden poza zarabianiem pieniędzy jeszcze cokolwiek się chce.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Według mnie im nie zależy na nowych płytach, nie wydaje mi się, by mieli jakieś artystyczne ambicje na tym etapie. Przynajmniej nie w kwestii Iron Maiden. Harris ma ten swój zespolik, widać że tam mu się chce grać i podejrzewam, że ma do tego więcej serca, niż do Maiden. Dickinson nagrywa-nie nagrywa nowy krążek solowy. Myślę, że to jest ich sposób na realizację w muzyce. Nie oszukujmy się, Maiden, Metallica, The Rolling Stones, Kiss (tu wstaw najlepszy cytat w historii forum
) to są firmy. Oni zajmują się zabezpieczaniem przyszłości swoich dzieci i wnuków. Osiągnęli dużo, sami pewnie czują, że to jest poprzeczka, której już nie przeskoczą, więc jest jak jest. A że są leniwi, to przecież wiemy doskonale od lat. Przy każdym swoim powrocie poruszasz ten temat ponownie tak naprawdę bezcelowo, bo nikt nie stwierdzi "No Nomad dobrze gada, faktycznie tak jest". Jesteśmy świadomi tej sytuacji, co więcej, my już do niej przywykliśmy i pogodziliśmy się z takim stanem rzeczy. Jak pisał Gumbyy - może nie jest idealnie, chcielibyśmy lepszych setlist, płyt, ale temu zespołowi wiele czasu nie zostało. Patrz co się dzieje teraz, w tej kwarantannie. Tęsknimy za koncertami, wraz z kumplami wspominam sztuki z poprzednich lat, bo na jakiś czas to musi wystarczyć. A co, kiedy IM skończą karierę? Wielu z nas pomyśli "kurde, zobaczyłbym sobie taki koncert z LOTB". Dlatego ludzie jeżdżą na te koncerty, bo choć nie są one żadnym misterium, to kiedyś będzie co wspominać.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
20 lat temu jak zaczynałem ich słuchać to jednak nikt nie stawiał ich w jednym rzędzie z Rolling Stones czy Metallicą. To był bardzo znany zespół, w obrębie heavy-metalu pewien top, ale jednak nie był to ten poziom popularności co te największe firmy. Zwrot nastąpił jakoś 10-12 lat temu . Nie chciałbym by oni byli tak zapamiętani. Koniec kariery Iron Maiden to kwestia 3-5 lat i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Nie wyobrażam sobie 70-letnich muzyków Iron Maiden na scenie, to byłoby już zbyt sztuczne. To znaczy byłaby taka wątpliwość, ale koncerty Iron Maiden musiałyby zacząć przypominać te Black Sabbath czy Deep Purple. To znaczy muzycy stojący na scenie, brak wypasionej scenografii, efektów specjalnych. Nie ma specjalnie szans na to by Harris czy Dickinson na coś takiego przystali więc można sobie tylko gdybać.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Widziałem Black Sabbath dzień przed Maiden w 2016. Czyli statycznych dziadków bez wypasionej scenografii i efektów specjalnych. Teraz zgaduj, który koncert wspominam lepiej 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Nie chcę poruszać tego tematu bo aż jestem zły na siebie, że mając do wyboru Iron Maiden i inne zespoły zawsze wybierałem Iron Maiden. Dlatego ominęły mnie koncerty Dio, Heaven and Hell czy Motorhead. Mniejsza z tym. Lepiej wspominasz Iron Maiden bo pewnie wyżej ich stawiasz, ale nie wiesz jakby było gdybyś zobaczył taki koncert Iron Maiden gdzie muzycy są statyczni. Adrian Smith czy Dave Murray w zasadzie są więc czy inni muzycy by nie mogli? Myślę, że jakość takiego koncertu by nie ucierpiała. Jeśli muzycy Iron Maiden zakładając oczywiście, ze wszyscy będą zdrowi będą mieli czasem dać jakiś koncert za 10 lat to tylko w taki sposób. Być może część ich publiki będzie obrażona ale przy tej liczbie fanów to nie będzie miało takiego znaczenia. Powiem więcej, bardzo chętnie bym kiedyś zobaczył Iron Maiden bez Eddiego. O ile na okładkach płyt być musi to na koncertach już nie. To znaczy jak to jest raz na jakiś czas to dobrze, ale żeby koniecznie na każdej trasie? Takie niestety mam przemyślenia, że w Iron Maiden coraz więcej rzeczy jest na siłę, robionych z jakiegoś obowiązku. Wielką wadą tych zespołów, które weszły do tej ekstraligi popularności jest mała ilość głosów krytycznych w mediach. Przypominam, że większość sław muzyki w latach '70 i '80 miało fatalne recenzje płyt i to chyba miało wpływ na ich determinacje.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Nie zrozumiałeś, bardziej podobało mi się Black Sabbath 
A recenzje płyt 40, 50 lat temu nie znaczyły wiele. Krążki miały bardzo dobre wyniki sprzedaży i to się liczyło, bo to stąd biorą się pieniądze. Co z tego, że Zeppelinów zmiażdżono w gazetach, skoro od początku byli marką?
A recenzje płyt 40, 50 lat temu nie znaczyły wiele. Krążki miały bardzo dobre wyniki sprzedaży i to się liczyło, bo to stąd biorą się pieniądze. Co z tego, że Zeppelinów zmiażdżono w gazetach, skoro od początku byli marką?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Więc to tylko potwierdza to co napisałem, że taki koncert Iron Maiden mógłby zyskać. Pytanie czy ich niedzielna publika by to zaakceptowała?. Jest coś takiego, że zespół sobie w jakiś sposób wychowuje fanów. Dlatego np. fani Helloween, Iced Earth czy Saxon na 100% nie obraziliby gdyby w secie zabrakło tego czy innego klasyka. Niestety w przypadku fanów Iron Maiden ale też AC/DC czy Deep Purple jest tak, że pewne utwory być muszą. W przypadku Iron Maiden, AC/DC czy Kiss dodatkowo obowiązkowe są wszystkie składowe otoczki koncertowej. Element muzyczny staje się coraz mniej ważny.
Czy ja wiem? Czytałem inaczej, że jednak te recenzje dużo znaczyły i muzycy się nimi przejmowali. Może mamy inne źródła. Led Zeppelin to jest przykład skrajny bo Page już wcześniej sobie wyrobił markę w Yardbirds. Tacy muzycy jak Black Sabbath, Queen, AC/DC, Judas Priest czy Iron Maiden gdy zaczynali grać byli nie znani nikomu i dla nich taka recenzja płyty mogła im w karierze pomóc.
Czy ja wiem? Czytałem inaczej, że jednak te recenzje dużo znaczyły i muzycy się nimi przejmowali. Może mamy inne źródła. Led Zeppelin to jest przykład skrajny bo Page już wcześniej sobie wyrobił markę w Yardbirds. Tacy muzycy jak Black Sabbath, Queen, AC/DC, Judas Priest czy Iron Maiden gdy zaczynali grać byli nie znani nikomu i dla nich taka recenzja płyty mogła im w karierze pomóc.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Black Sabbath określono "gorszą wersją Cream", w niczym im to nie przeszkodziło, choć na pewno nie było im miło, bo twórca ma związek emocjonalny ze swoim dziełem. Ale zaraz potem odbyli trasę po Europie, nagrali Paranoid, polecieli do USA...Liczy się odbiór słuchaczy, w tym przypadku był pozytywny. Z drugiej strony Judas Priest nie mieli problemu z recenzjami Sad Wings Of Destiny, ale co z tego, jeśli nikt tej płyty nie słuchał? Dopiero przejście do CBS i trasa z Zeppami pomogła.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6550
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
A ja jak najbardziej sobie wyobrażam. Mało tego, moim zdaniem koncerty IM nie muszą, nie powinny, a nawet NIE MOGĄ przypominać koncertów BS czy DP. Ten zespół od ok. PÓŁ WIEKU (bo mówimy o czasach za kilka lat) wiedzie prym w "teatrze wyobraźni", gdzie sprawy wizualne coraz bardziej zrównują się w znaczeniu, a już teraz są wręcz równoprawne z muzyką. Dlatego co do wypasionej scenografii i efektów specjalnych na ajronowych gigach w latach dwudziestych XXI wieku, to przewiduję nie ich brak, a wzmocnienie. I tak trzymać!PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 12:05 pmNie wyobrażam sobie 70-letnich muzyków Iron Maiden na scenie, to byłoby już zbyt sztuczne. To znaczy byłaby taka wątpliwość, ale koncerty Iron Maiden musiałyby zacząć przypominać te Black Sabbath czy Deep Purple. To znaczy muzycy stojący na scenie, brak wypasionej scenografii, efektów specjalnych.
75-letni Nicko grzmocący w baterię? Jeżeli tylko zdrowie dopisze, to ze swoim pogodnym podejściem do rzeczywistości i zadkiem na wygodnym siedzisku bezproblemowo to ogarnie. Koledzy młodsi natomiast trochę mniej pobiegają i poskaczą, a trochę więcej pochodzą i postoją, poza tym bez zmian.
-
Deleted User 4876
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Dokładnie tak jak napisał przedmówca...po prostu będą robić 4dniowe przerwy między gigami jak Stonsi, a nie jak IM w Krakowie dzień po dniu. W ich wieku są tylko dwa czynniki, które mają wpływ na granie zdrowie i chęci
Jeśli jedno i drugie będzie to granie za kilka lat jest jak najbardziej ok.
Fakt, na pewno grają bardziej wyczerpujący materiał niż RS, ale też nie tak męczacy jak np. Seller
Poza tym nie ma co gdybyac, bo przez wirusa juz nigdy więcej nie będzie koncertów 
Fakt, na pewno grają bardziej wyczerpujący materiał niż RS, ale też nie tak męczacy jak np. Seller
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Koniec może być w każdej chwili... tego nie zaplanujesz, bo choroby, czy wypadki losowe ne wybierają. Nie ma co marudzić i trzeba cieszyć się z każdego koncertu. Za chwilę może ich nie być wcale. I tak jak ktoś wyżej podkreślił. My to WIEMY, że jest jak jest. Nie trzeba nas uświadamiać. A pisanie o swoich morzeniach i oczekiwaniach to mieszanie w pustej szklance.PowerSeventhSon pisze: ↑śr mar 25, 2020 12:05 pm Koniec kariery Iron Maiden to kwestia 3-5 lat i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości.
www.MetalSide.pl
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Kończąc wątek mając do wyboru opcje płyta studyjna i trasa pożegnalna albo koncertowanie przez Iron Maiden na kolejnych 3-4 trasach koncertowych bez płyty to wybieram to pierwsze. Koncerty Iron Maiden stały się identyczne, a jednak płyta studyjna siłą rzeczy będzie inna od poprzednich. Stąd mój wybór.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Zawsze wybiorę koncerty. Muzyka na żywo to podstawa, a muzyki do posłuchania w domu mam mnóstwo i nie liczę na nic wybitnego od Iron Maiden. Skoro i tak częściej wracam do starych płyt, to nowe nie są mi koniecznie do szczęścia potrzebne. Zresztą nie dotyczy to tylko Maiden. W przypadku Helloween płyta "united" też nie wzbudza we mnie emocji 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa
Mam tak samo. Wolę zobaczyć IM jeszcze 2 razy bez nowej płyty, niż 1 z nową płytą. Proste. Jeszcze żeby nagrywali jakieś płyty bardzo dobre, żeby wspięli się na jakieś wyżyny (jak ostatnio Priest)...pz pisze: ↑czw mar 26, 2020 9:22 am Zawsze wybiorę koncerty. Muzyka na żywo to podstawa, a muzyki do posłuchania w domu mam mnóstwo i nie liczę na nic wybitnego od Iron Maiden. Skoro i tak częściej wracam do starych płyt, to nowe nie są mi koniecznie do szczęścia potrzebne. Zresztą nie dotyczy to tylko Maiden. W przypadku Helloween płyta "united" też nie wzbudza we mnie emocji![]()
www.MetalSide.pl

