Ale muzycznie osobiście neistety mnie nie porwało. Tak jak powyżej - Time For Bedlam to zupełnie inna liga albo i dwie.
To juz nawet Vincent Price był lepszy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM


Chyba nie oczekujesz od 70letniego dziadka, że będzie piał jak w Child in Time czy Highway Star. To logiczne, że utwór jest dopasowany do jego obecnych możliwości i że to będzie trochę w typie melorecytacji. Moim zdaniem dobrze, że zespół to rozumie.PowerSeventhSon pisze: ↑pn mar 23, 2020 3:46 pm Nie da się tego słuchać. Gillan bardziej mówi niż śpiewa.