Bitwa Artystów - komentarze
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Przypomina Queensryche zwłaszcza w spokojnych partiach (np wstęp do Last December), a jak tam Ripper śpiewał to już całkiem. W Diary też jest taki moment jak wchodzi wokal, bardzo wczesne Queensryche, ewentualnie Fates Warning, ale może też być pierwsze Overkill. Tak czy siak, zero oryginalności.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Od kiedy Last December i Diary są na Stormriderze bo o tej płycie była mowa?Vorgel pisze: ↑czw sie 13, 2020 12:44 pm Przypomina Queensryche zwłaszcza w spokojnych partiach (np wstęp do Last December), a jak tam Ripper śpiewał to już całkiem. W Diary też jest taki moment jak wchodzi wokal, bardzo wczesne Queensryche, ewentualnie Fates Warning, ale może też być pierwsze Overkill. Tak czy siak, zero oryginalności.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Od wtedy, od kiedy Vorgel chciał uwygodnić sobie absurdalną narrację.Zdan pisze: ↑czw sie 13, 2020 1:41 pmOd kiedy Last December i Diary są na Stormriderze bo o tej płycie była mowa?Vorgel pisze: ↑czw sie 13, 2020 12:44 pm Przypomina Queensryche zwłaszcza w spokojnych partiach (np wstęp do Last December), a jak tam Ripper śpiewał to już całkiem. W Diary też jest taki moment jak wchodzi wokal, bardzo wczesne Queensryche, ewentualnie Fates Warning, ale może też być pierwsze Overkill. Tak czy siak, zero oryginalności.![]()
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Bitwa Artystów - komentarze
To był pierwszy album IE jaki usłyszałem. Przed tą płytą byli praktycznie nieznani. A drugi album wydany w 1991 roku to zbiór najbardziej oczywistych metalowych zagrywek thrashowych, nie tylko zero oryginalności, ale w dodatku bez ciekawych utworów. Nic dziwnego, że się nie udało.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Dlatego każdy ma prawo do swojego zdania. Nawet takiego jak to powyżejVorgel pisze: ↑czw sie 13, 2020 4:24 pm To był pierwszy album IE jaki usłyszałem. Przed tą płytą byli praktycznie nieznani. A drugi album wydany w 1991 roku to zbiór najbardziej oczywistych metalowych zagrywek thrashowych, nie tylko zero oryginalności, ale w dodatku bez ciekawych utworów. Nic dziwnego, że się nie udało.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Nie powiesz mi chyba, że drugi album IE wydany przypomnę w roku 1991, kiedy już w zasadzie było po thrashu, jest oryginalny.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Nigdy go nie rozpatrywałem pod tym względem ale nawet jeśli leży w amerykańskiej power/thrashowej tradycji to wydawanie czegoś takiego w 1991 roku gdy mieliśmy już czas black i death metalu to odważny ruch. Interesuje mnie tylko to czy były dobre numery. Na Stormriderze są absolutnie fantastyczne. I to mi starczy.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Co kto lubi, dla mnie wydana w tym samym roku Horrorscope to płyta o wiele lepsza pod każdym względem.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Dodam jeszcze, że znam praktycznie całość klasyki thrashowej i power/thrashowej wydanej w USA (i sporo sceny demówkowej!) i nie przypominam sobie albumu który brzmi jak "Stormrider". Jeśli IE czerpało z kilku źródeł to zrobili to w odpowiedni sposób. Dla mnie oczywiście.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
No płyta ta brzmi wyjątkowo słabo jak na rok 1991, natomiast jest kolekcją oczywistych thrashowych riffów, tu trochę ze Slayer, tam z Annihilator, czuć też wpływy klasycznego metalu. Ale to wszystko już było wcześniej.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Mam oryginalnego japończyka tej płyty (wydanie z 1992 z serii Metal Mania) i nigdy nie przeszkadzało mi brzmienie tej płyty. Ale ja jestem znany z tego, że produkcja to nie jest dla mnie najważniejsza rzecz na świecie. Natomiast nawet jeśli Iced Earth dokonało tego typu syntezy - co brzmi sensownie jako, że to jest płyta jak wspomniałem w tradycji power/thrashowej - to moim zdaniem uczynili to bardzo umiejętnie i senownie.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Jeśli ktoś ma do tego zespołu jakiś sentyment, to nie ma nad czym deliberować. Ja poznałem ich dopiero w połowie lat 90, a przecież znałem wcześniej nie tylko ten najbardziej znany i oczywisty thrash. Nie udało im się przebić z jakiegoś względu i dopiero w 1995 roku gdzieś tam zaczęli się pojawiać w Metal Hammerach, wtedy też ich poznałem.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Jeśli miałbym sentyment do IE to powinienem mieć jednak do "Burnt Offerings" bo ta poznałem jako pierwszą. Do dziś bardzo ją lubię i mam do niej mocno emocjonalny stosunek ale jaką ulubioną od lat wskazuję "Stormrider".
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Iced Earth to zespół, który od samego początku nastawiony był na zrzynki. Stworzono markę Iced Earth i ona nie zarabia na wielu płaszczyznach bo nikt ich nie słucha i nie chodzi na koncerty. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album przypada po kilka riffow i, które ujdą, reszta to durnowate zrzynki jakich nie zaryzykowałby nawet Avenged Sevenfold. W latach 90 grali to, co grali wszyscy dekade wczesniej, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą Maiden i Priest.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Fajnie że Plant odpadł z Lawlessem.
W nowej rundzie sporo głosuje na Gilmoura przeciwko Ozzyemu. Serio???? Śpiew Gilmoura w PF był akurat mniej istotną rzeczą. Zawsze wolałem wokal Watersa. Gilmour ma pospolitą barwę u niego siłą jest gitara, a Ozzy to wokalny oryginał nie do podrobienia.
I jeszcze jedno. To jest Hansi Kursch, nie Kunsch.
W nowej rundzie sporo głosuje na Gilmoura przeciwko Ozzyemu. Serio???? Śpiew Gilmoura w PF był akurat mniej istotną rzeczą. Zawsze wolałem wokal Watersa. Gilmour ma pospolitą barwę u niego siłą jest gitara, a Ozzy to wokalny oryginał nie do podrobienia.
I jeszcze jedno. To jest Hansi Kursch, nie Kunsch.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Ozzy odpadł z Gilmourem, na metalowym forum
Ale wstyd. Gilmour to nawet nie jest pół wokala.
Lubię Hansiego jak i całe Blind Guardian ale Morrison to legenda wokalu, jeden z najlepszych. Tymczasem przepchnięcie Gilmoura, a Morrison odpadł. Nie rozumiem.
Lubię Hansiego jak i całe Blind Guardian ale Morrison to legenda wokalu, jeden z najlepszych. Tymczasem przepchnięcie Gilmoura, a Morrison odpadł. Nie rozumiem.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Invader, czy bedzie pojedynek Paul Stanley vs Shakin Stevens?
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Owens jest z czasow kiedy już nie było czasow, trzecia zasada Vorgelizmow
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Dokładnie, dodatkowo śpiewał w Iced Earth, to go wyklucza.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***

