Blaze Bayley

Solowe dokonania byłych i obecnych członków Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Blaze Bayley

Post autor: gumbyy »

Pierre Dolinski pisze: pt sie 21, 2020 6:24 pm Gumbyy. Ja posłuchałem tych płyt. Zadałem sobie ten trud i więcej do nich nie wrócę.
Wiem, ja pisałem ogólnie, nie do Ciebie :) Bo znam postawę (bez słuchania solo) "Blaze solo jest beznadziejny, bo w Maiden nawalił" ;)
www.MetalSide.pl
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21231
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Blaze Bayley

Post autor: pz »

mic7 pisze: pt sie 21, 2020 6:29 pm Jak dla mnie liczy się tylko Sillicon ;Tenth Dimension i tak nie lubiana na tym forum trylogia.Do innych prawie nie wracam.
Blood & Belief to też świetna płyta. Mój nr 2.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Blaze Bayley

Post autor: sajki »

Brawo dla tego pana.
Każda z pierwszych pięciu płyt Blaze kasuje trzy ostatnie Maideny bez problemu.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12329
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Blaze Bayley

Post autor: blackcocker »

gumbyy pisze: pt sie 21, 2020 1:44 pm Obrazek

A na nową płytę nie czekam. Ten zespół i ci muzycy (sympatyczni i mili) nie są w stanie skomponować materiału na poziomie tych płyt powyżej.
Nie są w stanie zrobić choć w 1/4 tak dobrej płyty...
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Deleted User 4783

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 4783 »

Chciałbym zaznaczyć, że o gustach się nie rozmawia, bo jak wiemy jedni lubią Blaze'a, inni nie. Tak samo jak jedno wolą Maiden, inni Judas, jeszcze inni żarcie od chinola lub makaroniarza. I co nam do tego? Mi bardziej zależy na pewnej walce z podejściem do muzyki na zasadzie "chujowe, bo ja nie lubię i koniec". Mnie np wkurza Samowar, ale są tacy, co ich uwielbiają. I co mi do tego? Ok, niech im będzie. Ale każdy ma prawo do argumentacji i rozmowy. A argumenty na zasadzie "bo tak", są chujowe jak sam chuj i świadczą o totalnej ignorancji.
Deleted User 5490

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 5490 »

Ja zazwyczaj uzasadniam dlaczego coś mi się nie podoba. Jeśli chcesz wprowadzić tutaj jakiś łukaszenkizm, który nie dopuszcza opinii nieprawomyślnych, to chyba Cię lekko pogięło.Swoją drogą ci którzy krytykują muzykę Blaze'a, robią to mniej po chamsku, niż Ty krytykując ich.
Weź się trochę ogarnij.
Gust jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Kto lubi muzę Blaze'a to lubi. Jego sprawa. Nie można jednak zmusić innych do tego, żeby walili peany pochwalne dla wokalisty o skali głosu w swojej szerokości dobrej do śpiewania wyliczanek przedszkolnych i dla jego pomysłów na melodie ograniczonych tą wąską skalą głosu. No sorry. Można mieć swoje zdanie i nie ma obowiązku nabożnego milczenia w tej sprawie. To, że śpiewał kiedyś w Iron Maiden nie czyni z niego nietykalnego absolutu, który trzeba czcić. Tak samo jak nie trzeba łykać jak pelikan każdego gniota, którego nagrają Iron Maiden. Ja do niektórych kawałków Iron Maiden nie wracam i tak programuję odtwarzanie w swoim sprzęcie, żeby niektóre numery pomijał, bo nie mogę ich słuchać. Szkoda mi życia na te kompozycje.
Ostatnio zmieniony sob sie 22, 2020 12:27 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Blaze Bayley

Post autor: sajki »

Ale na solowych płytach muzyka jest dopasowana do jego skali i współgra z nią głos bardzo dobrze.
Blaze wypadał słabo w kawałkach Dickinsona czy nawet Di Anno, ale na pierwszych albumach solowych wszystko gra i buczy.
Deleted User 5490

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 5490 »

To jest wszystko kwestia gustu. Ja tego nie kupuję. Mam widać inne potrzeby duchowe. ;)
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Blaze Bayley

Post autor: sajki »

Generalnie to wszystko jest kwestią gustu.
Deleted User 5490

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 5490 »

Sęk w tym, że o gustach się nie dyskutuje, co Alchemist próbuje tutaj wprowadzić jednocześnie mówiąc, że o gustach się nie dyskutuje. :mrgreen:
W moim mniemaniu każdy swój gust może wyrazić, ale gadka jakiegoś gościa, że ktoś inny jebie, bo akurat on uważa inaczej, to jest właśnie dyskusja o gustach, o których podobno się nie dyskutuje. ;)
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Blaze Bayley

Post autor: sajki »

Trzeba forum zaorać i tyle.
Deleted User 5490

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 5490 »

Koniecznie. Proponuję wprowadzić regułę - zero muzyki, zero polityki, zero religii..... a potem przychodźmy pochlipać, położyć kwiatki i napić się w kibelku ze szczególnym uwzględnieniem tego ostatniego. ;)
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Blaze Bayley

Post autor: sajki »

Ewentualnie zostawić łapkę w górę i dół i wystarczy do dzielenia sie wrażeniami.
Deleted User 5490

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 5490 »

Dokładnie. Będzie to bardzo demokratyczne. Na komunistycznym onecie nie ma takiej opcji. Będziemy mogli świecić przykładem.
Deleted User 4783

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 4783 »

pierre dolinski, weź Stary przeczytaj co napisałem, bo masz z tym jakiś problem jak widzę. Nie pisałem tam o przymusowym uwielbieniu Blaze'a, którego można lubić czy nie. Zaznaczyłem wręcz, że można go nie lubić i ja to rozumiem, ale wkurza mnie argumentacja z dupy na zasadzie "nie bo nie", co często widzę na forum odnośnie Bayleya. Ja rozumiem, że jest tutaj pewien niezrozumiały dla mnie psychofandom Brusia, który uważa go za jedynego, niezastąpionego i idealnego wokalistę dla Maiden, ale to nie ja. Cenię zarówno jego, Blaze'a i Paula, bo każdy dołożył swoją cegłę do tego, co po 45 latach znamy jako Iron Maiden. Wkurza mnie tylko podejście "Blaze jest chujowy i koniec kropka", bo to pokazuje totalną ignorancję piszących. A pisanie, że "wokal" nocnego ruchanka jest wybitny to już wpływ skwaszonego mleka pitego po ich koncertach w kiblu klubu. Jakby nie było, Blaze nagrał dobrą i słabą płytę z Maiden, po czym dowalił "Silicon Messiah", którym szczerze pozamiatał w 2000 roku. Sam (wiem, że uznasz to za herezję), częściej wracam do tego krążka niż do BNW. Bo mogę i ch.j. A nasza rozmowa na ten temat bardziej przypomina konflikt Kargula i Pawlaka o miedzę.
Deleted User 5490

Re: Blaze Bayley

Post autor: Deleted User 5490 »

Gdybyś przewertował cały ten wątek i parę innych, to niektórzy już nie raz uzasadniali dlaczego uważają Blaze'a za cieniasa wokalnego, ale być może tego nie zrobiłeś, ale to Twój problem. :) Ile razy można pisać, że Blaze ma skalę przedszkolaka melorecytującego wyliczanki, że melodie wymyślone pod wokal są kalekie, bo ograniczone jego skalą wokalną, że to nie do końca jego wina, że maścił w Maiden, bo zespół nawet o pół tonu nie obniżył stroju gitar, żeby było mu łatwiej śpiewać niektóre stare kawałki, a wypadałoby nawet o kwartę? Pewnie zmieniłoby to brzmienie Maiden, ale Blaze może zaśpiewałby ciut lepiej te łatwiejsze numery pisane pod Dickinsona. Pewnie poznałbyś lepiej myśli innych zamiast jechać ich za mityczne "nie bo nie".
Nie pisałem, że wokalista Nocnego jest wybitny. Jest na pewno dużo lepszy. Przepaść w różnicach umiejętności między nimi jest tak wyraźna, że tylko ktoś kto ma dużo złej woli wobec wokalisty Nocnego, może tego nie zauważać. Napisałem, że wolę jego głos od głosu Blaze'a, który jest moim zdaniem beztalenciem wokalnym i swoje zdanie podtrzymuję. Może sobie być prywatnie fajnym, sympatycznym gościem. To, że nie poszło mu w Maiden jest też skutkiem tego, że miał za dużo tupetu, wszedł do głębokiej wody nie potrafiąc dobrze pływać a ci którzy go do tej wody zaprosili płynęli szybciej i sprawniej niż on, zaś kiedy zaczął tonąć, nie pomogli mu. Częściowo sam sobie winien. Myślał, że pływanie z syrenami to jego żywioł, uwierzył, że jest do tego stworzony. Uległ fatasmagorii.
Oczywiście Tobie wolno zachwycać się twórczością Blaze'a, a mi kręcić na nią nosem, ale nie jedź po jego krytykach, bo wątek ma 60 stron i niektórzy sporo wcześniej tam napisali. Tacy mają prawo do "nie, bo nie", ponieważ już wcześniej szczegółowo uzasadnili swoje racje.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Blaze Bayley

Post autor: Vorgel »

Wokalista Nocnego Kochanka jest bardzo dobry. To że oni robią takie wygłupy, może takie jest po prostu zapotrzebowanie i to się sprzedaje. Nie obchodzi mnie to, bo ja ich nie słucham. Ale ciężko odmówić temu kolesiowi umiejętności wokalnych. A takiego Blaze'a to rozklepuje w pierwszej rundzie. Blaze był nawet cienki w Wolfsbane i już wtedy mi nie pasował. Jak go przyjęli do Maiden, to kiedy usłyszałem to info po raz pierwszy, a nie było podane, że śpiewał w Wolfsbane, tylko, że był kolegą Harrisa, myślałem że to inny Blaze Bayley. A to, że facetowi się wydawało, iż może robić metal bez Ironów i fani to kupią, to już inna sprawa. Jak się okazuje, niektórzy kupili słabiznę na resorach.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Blaze Bayley

Post autor: sajki »

Niektórzy lubią takie epokowe i wspaniałe dzieła jak Crazy Nights, niektorzy wolą słabiznę na resorach Blaze'a.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Blaze Bayley

Post autor: Vorgel »

Crazy Nights to muzyka profesjonalnego zespołu, mającego własne zdanie o tym co powinni grać, nie oglądając się na fanów podziemnych demówek. A Blaze to cienki wokalista bez umiejętności ani nawet legendy, która w jakimś stopniu dotyka DiAnno.

Że zacytuję fragment 'Crazy Crazy Night'
"Próbują nam wmówić, że nie ma dla nas miejsca
Ale w porządku, nas są miliony"
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4146
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Blaze Bayley

Post autor: Geri666 »

Vorgel pisze: sob sie 22, 2020 8:48 pm Że zacytuję fragment 'Crazy Crazy Night'
"Próbują nam wmówić, że nie ma dla nas miejsca
Ale w porządku, nas są miliony"
Że zacytuję Zenka Martyniuka:
Za sobą zostaw jeden most,
bo dzisiaj spalić wszystkie chcesz,
bo nikt z nas nie wie
co go w życiu dalej czeka.
Choć dzisiaj śmiało patrzysz wprost,
nie jeden Cię przemoczy deszcz,
nie jedna jeszcze gorzkich łez
popłynie rzeka.
ODPOWIEDZ