Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
To prawda przyczynili się do rozwoju gatunku zwanego nu metalem, co nie jest plusem, bo nu metal okazał się najgorszą odmianą metalu, zupełnie zaprzeczając temu czym metal był przez ponad dekadę.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Zabawne bo jak ktoś posłucha sobie różnego "nu metalu" (ten termin notabene jest durny jak cholera bo wrzuca się tam rzeczy naprawdę niezbyt podobne do siebie) to tak średnio słychać tam Panterę. Jest sporo Faith No More, Rage Against The Machine etc. Notabene sama Pantera to był potężnie dobry zespół i często bardziej metalowy niż bardziej "true" pociotki - szczególnie w latach 90.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Ale za to odnieśli zajebisty sukces komercyjny :-)
Z tak mocnym materiałem jak Far Beyond Driven wylądować z nr 1 w USA (do tego nr 3 w UK) nie każdemu się udało. I nie musieli do tego ścinać włosów, nagrywać ckliwych balladek, malować ryjów ani wywoływać skandali. W tamtych czasach świetna muzyka potrafiła się jeszcze sama obronić.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Do tego nawet taki materiał jak The Great Southern Trendkill osiągnął w USA platynę. A ta płyta jest brzmieniowo i muzycznie jeszcze bardziej ekstremalna niż Far Beyond Driven.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Southern to już w ogóle jest kop w ryj, z resztą dla mnie zbyt wykrzyczana płyta, nie cenię jej zbyt wysoko. Za to Święta Trójca: CowVulFar budzi moje uznanie :-)
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Five Finger Death Punch też mają platyny, a są synonimem szajsu. Nawet Avenged Sevenshit mają jedną platynę.
PS. Phil Anselmo ściął włosy w latach 90, Pantera miała ballady (np Hollow). Pantera po prostu wyznaczyła nowy trend, ale byli za mało charyzmatyczni żeby wywoływać skandale.
PS. Phil Anselmo ściął włosy w latach 90, Pantera miała ballady (np Hollow). Pantera po prostu wyznaczyła nowy trend, ale byli za mało charyzmatyczni żeby wywoływać skandale.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Chciałbym zobaczyć platynę w przypadku takie krążka jak The Great Southern Trendkill. To nie jest przyjemna płyta dla sezonowców.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Slipknot Iowa też ma platynę. A ten album Pantery ma platynę, bo ludzie myśleli, że będzie jak poprzednia komercha, a nie był, więc już kolejny nie zdobył platynowego statusu.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Nie każda płyta pokryta platyną to komercha, dotyczy to Pantery, ale też np. wspomnianego przez Ciebie Slipknota.
Twoje wypowiedzi (nie tylko te z tego wątku, ale i inne) tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie znasz albo nie rozumiesz twórczości zespółów tworzących tak powiedzmy od 1992 w górę.
Twoje wypowiedzi (nie tylko te z tego wątku, ale i inne) tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie znasz albo nie rozumiesz twórczości zespółów tworzących tak powiedzmy od 1992 w górę.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Sugerujesz, że ten album siłą rozpędu jest platynowy bez żadnych hiciarskich singli oraz ballad? To pokazuje tylko siłę Pantery jako zespołu. Do tego nie wiem gdzie na poprzedniej była "komercha". W 1994 nie nazwałbym żadną miarą "Far Beyond Driven" płytą "komercyjną".
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Nie brzmieli jak Kiss, znaczy się komercha 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
W 1994 roku Pantery słuchali ludzie, którzy olewali ciężkie granie i mam na to doskonały dowód z mojego otoczenia. Brat, który nie cierpiał thrashu, a dla niego wystarczająco heavy było Iron Maiden i Helloween, nagle zaczął słuchać Pantery (I Illusion w tym samym czasie). Kolega punk z liceum, metalem raczej gardził, słuchał czasem Primus, ale to wiadomo co jest, tymczasem Far Beyond Driven wprost uwielbiał, choć pamiętam, że jak mu pożyczałem Vulgar Display of Power dwa lata wcześniej, to kręcił nosem i śmiał się ze stylu wokalu Phila Anselmo. Ale największym szokiem była koleżanka, słuchała polskiego rocka jak Hey czy Wilki, czasem też Nirvany, natomiast nagle zaczęła jej się podobać Pantera, w 1994 roku. I'm Broken słuchali wszyscy, właśnie też pozerzy obok wspomnianego Illusiona bo takie granie było na czasie. Dla mnie to jest wyznacznikiem tego, że coś jest komercyjne.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Wyznacznikiem są anegdoty z Twojego otoczenia? Cudowny wyznacznik nie ma coVorgel pisze: ↑czw lut 18, 2021 5:49 pm W 1994 roku Pantery słuchali ludzie, którzy olewali ciężkie granie i mam na to doskonały dowód z mojego otoczenia. Brat, który nie cierpiał thrashu, a dla niego wystarczająco heavy było Iron Maiden i Helloween, nagle zaczął słuchać Pantery (I Illusion w tym samym czasie). Kolega punk z liceum, metalem raczej gardził, słuchał czasem Primus, ale to wiadomo co jest, tymczasem Far Beyond Driven wprost uwielbiał, choć pamiętam, że jak mu pożyczałem Vulgar Display of Power dwa lata wcześniej, to kręcił nosem i śmiał się ze stylu wokalu Phila Anselmo. Ale największym szokiem była koleżanka, słuchała polskiego rocka jak Hey czy Wilki, czasem też Nirvany, natomiast nagle zaczęła jej się podobać Pantera, w 1994 roku. I'm Broken słuchali wszyscy, właśnie też pozerzy obok wspomnianego Illusiona bo takie granie było na czasie. Dla mnie to jest wyznacznikiem tego, że coś jest komercyjne.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Dla mnie braciak był najlepszym wyznacznikiem, bo wiedziałem jak reagował na thrash i death metal, a znał sporo tego bo przecież cały czas grałem takie zespoły. Poza tym pamiętam też zachwyt ludzi z Metal Hammera, niby nic niezwykłego, tam się przecież słuchało metalu, ale album wstawiali sobie w ulubione (była taka lista) ludzie kompletnie nie kojarzeni z takim graniem. Chyba sam Dziubiński uznał Cowboys from Hell za najgorszy album 1990 roku. Próbowałem pojąć w czym tkwi fenomen, bo to jednak nie było Son of the Blue Sky i doszedłem do wniosku, że proste ciężkie riffy, prosta rytmika, dość spory ładunek energii w odpowiednim natężeniu, to coś czego się nie kontempluje, po prostu ma walić prosto w łeb i być jednocześnie w tym bezpieczne. A taka była Pantera.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Co prawda gość się chój zna na metalu i nie jest takim wyznacznikiem jak braciak Vorgela i ludzie z jego otoczenia, ale warto zapoznać się z ta opinią:
https://www.loudersound.com/features/ro ... ne-pantera
Nie trzeba czytać całego tekstu, wystarczy pierwszy akapit:
“It can’t be stressed enough how important Pantera were in saving heavy metal in the 1990s. Things were getting a little mellow, especially in America. Then along came these four gentlemen from Texas who had captured the true spirit of heavy metal. It came from their hearts and their souls. Metal in the 90s needed Pantera. They were the springboard for so many other bands afterwards."
https://www.loudersound.com/features/ro ... ne-pantera
Nie trzeba czytać całego tekstu, wystarczy pierwszy akapit:
“It can’t be stressed enough how important Pantera were in saving heavy metal in the 1990s. Things were getting a little mellow, especially in America. Then along came these four gentlemen from Texas who had captured the true spirit of heavy metal. It came from their hearts and their souls. Metal in the 90s needed Pantera. They were the springboard for so many other bands afterwards."
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
I jeszcze to, fajne towarzystwo jak na tanich pozerów.
https://www.terazmuzyka.pl/rob-halford- ... ztaltowaly
https://www.terazmuzyka.pl/rob-halford- ... ztaltowaly
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Rob Halford zdradził prawdziwy metal Judas Priest i poszedł w jakieś syfy, by w końcu z podkulonym ogonem wrócić do Judas Priest, bo nie ma jak stary dobry metal. Akurat w USA w latach 80 panował hair metal i nie była to kwestia jakiegoś konkretnego roku, tylko od kiedy zyskał popularność aż do czasu grunge. Pantera tak uratowała metal jak Foo Fighters uratowali grunge.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
IV LZ metalowym albumem. No spoko. GNR to też metal. Ozzy gada co gada, ostatnio współpracował z raperem i też powie, że to metal. I jeszcze jedno, muzycy nawet ci których najbardziej cenię, to nie są dla mnie żadne autorytety. Po prostu lubię ich muzykę.erosinho pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:21 pm U Ozza też się znaleźli:
https://www.terazmuzyka.pl/ozzy-osbourn ... etalowych/
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Tutaj kolejne TOP10 Roba, trochę inne albumy, ale Pantera znowu się znalazła.
https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/
https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/


