Blaze Bayley
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Blaze Bayley
Niezła. Jedyna, którą udało mi się kupić przy okazji ich grania z Blazem.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Blaze Bayley
Trójka to moja ulubiona
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Blaze Bayley
U mnie dwójka od dawna ale może jak wrócę do ich płyt to się zmieni.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3854
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Blaze Bayley
Nowa płyta posłuchana, przeleciała, bez nowego prochu ale i bez jakiejś generalnej wtopy. W moim prywatnym rankingu wyżej niż trylogia.... To tak na gorąco
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12445
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley
Yup. Zdecydowanie moja ulubiona
Re: Blaze Bayley
Dobra, ta z motywem z Nocnego Kochanka
W zasadzie to z Walaszka, ale wielkiej różnicy to nie robi 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Blaze Bayley
Jest następna w kolejce bo postanowiłem pojechać chronologicznie po dyskografii.
Re: Blaze Bayley
Po jednym odsłuchu nowej płyty oceniam ją na 6/10. To jest dość solidny heavy metal, którego spokojnie można posłuchać. Niestety także i tutaj trafiło się parę wieśniackich melodyjek, które trzeba jakoś znieść, a i kilka utworów nie reprezentuje zbyt dobrego poziomu, ale ostatecznie nie jest źle. Jeśli chodzi o brzmienie, to słychać potężny progres względem nieszczęsnej trylogii. Cóż, obiorę ten krążek za początek nowego, lepszego etapu w karierze Blaze'a.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Blaze Bayley
No to nie ma o czym mówić
Powtórzę to, co wiemy od dawna: chłopaki z Absolvy mają taki, a nie inny styl i konsekwentnie w nim siedzą. Dla mnie to minus, bo Blaze po prostu lepiej pasuje do klimatów, w których obracał się przez pierwsze lata kariery solowej. Ta nowsza odsłona brzmi na trochę wymuszoną. Oczywiście zdarza się, że jakiś żwawy, melodyjny utwór trzyma poziom (na nowej płycie do tego grona zaliczam przede wszystkim numer tytułowy), ale całościowo taka koncepcja sprawdza się według mnie gorzej. Według mnie Blaze zrozumiał, że nigdy nie wybije się poza ajronowy fanbase, więc gra taką muzykę, jakiej bliżej do Maiden, bo ta z natury jest bardziej atrakcyjna dla grupy docelowej. I to się sprawdza, bo przecież i nowy krążek i trylogia mogą się pochwalić dobrymi recenzjami.
Powtórzę to, co wiemy od dawna: chłopaki z Absolvy mają taki, a nie inny styl i konsekwentnie w nim siedzą. Dla mnie to minus, bo Blaze po prostu lepiej pasuje do klimatów, w których obracał się przez pierwsze lata kariery solowej. Ta nowsza odsłona brzmi na trochę wymuszoną. Oczywiście zdarza się, że jakiś żwawy, melodyjny utwór trzyma poziom (na nowej płycie do tego grona zaliczam przede wszystkim numer tytułowy), ale całościowo taka koncepcja sprawdza się według mnie gorzej. Według mnie Blaze zrozumiał, że nigdy nie wybije się poza ajronowy fanbase, więc gra taką muzykę, jakiej bliżej do Maiden, bo ta z natury jest bardziej atrakcyjna dla grupy docelowej. I to się sprawdza, bo przecież i nowy krążek i trylogia mogą się pochwalić dobrymi recenzjami.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Blaze Bayley
Mam bardzo podobne odczucia jak Schizoid. Dla mnie to najlepszy album Błażeja od Promise and Terror (nie licząc wydawnictwa akustycznego). Cieszy progres w kwestii brzmienia. Niestety największymi zarzutami dla mnie jest to, że Blaze niejednokrotnie śpiewo-mówi-sylabuje oraz to, że miejscami bardzo czuć rękę Chrisa, co nie jest oczywiście komplementem. Głównie słychać to w odpustowych melodyjkach, o których wspomniał Schizoid. Ale o dziwo pojawiły się numery, które odpowiednio dociążone i może delikatnie przearanżowane miałyby szanse znaleźć się na którymś albumie z okresu pierwszych płyt Blaze'a (ale proszę nie nastawiać się na jakieś niewiadomo jakie kosy
). Niestety, z drugiej strony nie pojawił się żaden numer, do którego chcę wracać, jak miałem w przypadku Blood z bodajże dwójki w trylogii. Ogólnie wstydu nie ma, na pewno jest lepiej niż było przez ostatnie lata.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12445
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley
A mi ten nowy Błażej się bardzo podoba, wiaodomo nie zostanie moją płytą roku, ale zrobiłem sobie dwa odsłuchy i jestem zadowolony - solidny poziom, wyższy niż poszczególne płyty z trylogii. Tak na szybko najbardziej podeszły mi Turing i 18 Flights, Tesla też niezły. Melodie mogłyby być trochę lepiej rozwinięte bo czasami gitara prowadząca jest dosyć "prosta", ale całościowo bardzo przyjemny album.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12445
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Blaze Bayley
No trzeci dzień płyta jest u mnie grana. Nie spodziewalem się, że tak mi Błażej podejdzie.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3854
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Blaze Bayley
Z kolejnymi przesłuchaniami ta płyta stale zyskuje. To bardzo dobrze 
Re: Blaze Bayley
Posłuchałem tematu i faktycznie lepsze niż się spodziewałem. Wolałbym trochę więcej przyłożenia ala "The Man Who Would Not Die" ale to pobożne życzenia 
Re: Blaze Bayley
Posłuchałem, szału nie ma. Numery dosyć schematyczne i monotonne. I jeszcze te "wieśniackie" melodyjki... Po pierwszym odsłuchu - średni średniak.
www.MetalSide.pl
Re: Blaze Bayley
Słuchałem 3 numery i zrezygnowałem. Za dużo dobrych płyt wychodzi, by się tym męczyć.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
