Testament widzialem 3 razy w klubie i nie sadze, zeby ten koncert to przebil, nawet gdybym tam wtedy byl.
jako tylko jedna z trzech osob dostalem podpis SDG.
czekalismy do pozna pod busem, potem wyszli chlopaki, Steve chyba nie mial ochoty, co jest zrozumiale, nie musi zawsze miec.
za to Hoglan okazal sie jak zwykle klasowym gosciem - zamienilismy kilka zdan na fajku i zalatwil Nam podpisy DiGiorgio.
wzial od Nas bilety/plyty i wszedl do busa, a za chwile wrocil i rozdal pomazane fanty

