The X Factor - sukces czy porażka?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16728
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: gumbyy »

remi pisze: ndz sie 29, 2021 2:35 pm
gumbyy pisze: ndz sie 29, 2021 2:32 pm U mnie było rozczarowanie na początku. Czekałem mega niecierpliwie na premierę płyty i nowego wokalistę. Najwyraźniej nie tego się spodziewałem :lol: Ale koncert z 1995 wspominam mega. Znacznie bardziej niż ten z 1998.
Kiedyś czytałem relacje z 1995, że „Maiden grało na takiej kurwie aby jakby nadrobić brak Bruce’a i mniejszą skalę PRową trasy.
Dawało w pełni metalowe show jakby mieli 20 lat.”

Chyba to było w Teraz Rock w 2000roku w gazecie. Autor po prostu porównywał żywioł z trasy Brave New World, że tamte z Factora nie były wcale gorsze
Dla mnie to był pierwszy koncert IM, więc wszystko było magiczne :D
sajki pisze: ndz sie 29, 2021 2:36 pm I wszystkie te opinie, że AMOLAD, czy jakieś tam kawałki z ostatnich płyt są mroczne jak TXF to wkładam między bajki. Żaden z numerów nagranych po reunion nie zbliżył się do mroku i depresji Factora. Na Senjutsu też ponoć ma być parę kawałków "factorowych" (najczęściej piszą tak o Lost in a Lost World). Chciałbym w to wierzyć.
Nie ma co porównywać ;) na nowej będzie pewno podobnie. To był tamten czas i tamten moment.
www.MetalSide.pl
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Zakkahletz »

sajki pisze: ndz sie 29, 2021 2:26 pmRefren z Man on the Edge wydawał mi się śmieszny.
Kocham ten kawałek i mam z nim tak samo jak z "The Clairvoyant" odnośnie materiału z Brusem – usłyszałem go jako pierwszą piosenkę z danym wokalistą (dziwne nie jest, bo przecież to pierwszy singiel z Blejzem) i w tej kategorii stawiam ją najwyżej. Ilekroć jej słucham, czuję się jakby ktoś zasadził mi zamaszystego, a przy tym pozytywnego (na przekór ogólnej opinii o TXF) kopa w tyłek. :dance:
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Michał »

Nie wiem czy nie jest to najrówniejszy album Maiden.
Płyta doskonała. The Unbeliever jest troszkę słabszy od reszty utworów, ale dalej jest to dobry utwór.
Co ciekawe gdy poznawałem Maiden to bardziej podobał mi się Virtual, ale X factor też od razu polubiłem.
Nie słucham za często płyt Maiden od deski do deski, ale kilka dni temu odpaliłem Factora i od tego momentu słucham go codziennie, zazwyczaj po 2 razy.
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

Michał pisze: ndz sie 29, 2021 6:26 pm
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
To mega prawda. Najrówniejszy aczkolwiek nie rozumiem, że ktokolwiek lubi Unbeliever - to mój najsłabszy utwór Gersa i chyba IM...
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Michał »

remi pisze: ndz sie 29, 2021 6:28 pm
Michał pisze: ndz sie 29, 2021 6:26 pm
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
To mega prawda. Najrówniejszy aczkolwiek nie rozumiem, że ktokolwiek lubi Unbeliever - to mój najsłabszy utwór Gersa i chyba IM...
Ja mam tak z Tailgunnerem. No strasznie mnie wkurza ten utwór i też nie mam pojęcia jak komuś może się podobać
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

Michał pisze: ndz sie 29, 2021 6:33 pm
remi pisze: ndz sie 29, 2021 6:28 pm
Michał pisze: ndz sie 29, 2021 6:26 pm
Najlepszy album Ironow z lat 90tych
To mega prawda. Najrówniejszy aczkolwiek nie rozumiem, że ktokolwiek lubi Unbeliever - to mój najsłabszy utwór Gersa i chyba IM...
Ja mam tak z Tailgunnerem. No strasznie mnie wkurza ten utwór i też nie mam pojęcia jak komuś może się podobać
Kiedyś przeczytałem, że Harris chciał powrotu do surowego metalu w No Prayerze, dlatego napisał utwór na wzór Aces High - Tailgunner'a - totalnie z tego mam zawsze polewę. Aczkolwiek, podobno na żywo robił swoje.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: sajki »

Tailgunner jest spoko, dużo gorszy jest durnowaty Holy Smoke. To numer na jakiś b-side.
Deleted User 2259

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Deleted User 2259 »

Najgorsze jest Bring Your Daughter moim zdaniem.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: sajki »

Bring też bardzo lubię.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

Pewnie jakbym jako 33 latek wydał majstersztyk (7th Son) a na koncertach amerykańska widownia bardziej bawiłaby się na hardrockowym supporcie od 20 latków (G'N'R), to też bym pomyślał o zmianie kierunku:P
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: pz »

Mogli przestać jeździć do Stanów :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13245
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Schizoid »

Zmiana kierunku to jedno, a wykonanie tego nowego pomysłu to drugie. Gdyby NPFTD było na poziomie debiutu, to nikt by nie miał problemu z powrotem do surowizny.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

pz pisze: ndz sie 29, 2021 7:21 pm Mogli przestać jeździć do Stanów :)
No frekwencja w USA na 7th Tour nie powalała w wielu miejscach, stąd na No Prayer zeszli do mniejszych hal/teatrów.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12436
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Bon Dzosef »

Mizantrop pisze: ndz sie 29, 2021 6:41 pm Najgorsze jest Bring Your Daughter moim zdaniem.
Tragiczny utwór. Nic się tam nie dzieje.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12436
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Bon Dzosef »

W ogóle zrobiłem sobie dwa odsłuchy X Factora i zgodnei z oczekiwaniami jak zwykle koło Look for the Truth zgubiłem uwagę i album zlał mi się w jeden długi numer. Dobry, ale jednak nie jestem w stanie cieszyć się tym albumem tak jak Virtualem, w którym każdy numer budzi we mnie jakieś emocje.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Geri666 »

Bon Dzosef pisze: ndz sie 29, 2021 8:40 pm W ogóle zrobiłem sobie dwa odsłuchy X Factora i zgodnei z oczekiwaniami jak zwykle koło Look for the Truth zgubiłem uwagę i album zlał mi się w jeden długi numer. Dobry, ale jednak nie jestem w stanie cieszyć się tym albumem tak jak Virtualem, w którym każdy numer budzi we mnie jakieś emocje.
Dla mnie Look for the truth to najsłabszy utwór na płycie. ;) Virtual jest bardziej różnorodny i nierówny wg mnie. Największym jego minusem jest brak Virusa na płycie :P

BTW - Co ja widzę, sanatorium chwali The X Factor <3
Awatar użytkownika
Marcioch
-#Invader
-#Invader
Posty: 195
Rejestracja: śr kwie 08, 2020 8:18 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Marcioch »

jak w podpisie :D
The X Factor jest niedocenianym dziełem, change my mind
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16728
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: gumbyy »

Geri666 pisze: ndz sie 29, 2021 8:43 pm BTW - Co ja widzę, sanatorium chwali The X Factor <3
Od lat ten album chwalę ;)

Po tej całej dyskusji oczywiście poleciał u mnie TXF :D
www.MetalSide.pl
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Siwy »

Ja też od lat chwalę ten album i w sumie też zaraz u mnie poleci :P
Z jednej strony rozumiem zarzuty, że album może zlewać się w całość, ale tylko dlatego, że całość jest bardzo spójna stylistycznie. Jak dla mnie Man on the Edge jest najsłabszy z płyty, Sign obiektywnie jest ok, ale to taki typowy kolos Harrisa, który ma mocno ograne patenty, więc w skali całej płyty dla mnie jest niewiele lepszy od wcześniej opisywanego kawałka. Do reszty albumu absolutnie nie mam żadnych zarzutów, oprócz tego, ze nie ma tu żadnych wybijających się utworów, dlatego też nie mogę nazwać tej płyty najlepszą w karierze, ale rzeczywiście stawiam ją wysoko. Mogę się założyć, że gdyby była wydana w całkiem innych okolicznościach około maidenowych, czyli nie że pierwsza bez Bruce'a, to z miejsca byłaby obsypana hejwi metalowym złotem. Moim ulubionym utworem tutaj jest Fortune of War, mimo męczącego refrenu :)
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Geri666 »

Dla mnie album doskonały :)

Gdybym miał wskazać jeden, najlepszy utwór to głos na The Edge Of Darkness.
ODPOWIEDZ