The X Factor - sukces czy porażka?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Geri666 »

Michał pisze: pn sie 30, 2021 10:32 pm
remi pisze: pn sie 30, 2021 10:18 pm Warto dodać, że winyl ma super wkładkę (jakby poster rozkładany poziomo) - ogólnie całe opakowanie fajnie trzyma klimat.
Osobiście uwielbiam tę okładkę.
Również wyszedł fajny box na single z tego okresu. Wszystko to
Sprawia wrażenie bardzo zaplanowanej promocji, otoczki, ponadto genialna kolejność utworów.
A tak jak nigdy mi na japońcach nie zależało to jak tu ktoś napisał, że w japońskich bonusach jest Justice, I live my way i judgement day to nabralem ochoty na kupno :mryellow:
Ja swojego japońca nabyłem od Budziola :)
164977712_10219415804774509_8491565666285406359_n.jpg
Awatar użytkownika
Marcioch
-#Invader
-#Invader
Posty: 195
Rejestracja: śr kwie 08, 2020 8:18 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Marcioch »

Tez macie tak, że tył książeczki jest odwrócony o 180*?
To celowo?
tak samo, chyba to standard

Okładka jedna z najlepszych w historii Maiden, jakaś taka desperacja (nie wiem jak to nazwać) w głosie Błażeja zawsze dotyka mnie w środku na 2AM. Czekam aż po zakończeniu kariery (może) będą wydawać jakieś stare koncerty, to błażejowskie będę brać w preorderze, w przeciwieństwie do Senjutsu :roll:
The X Factor jest niedocenianym dziełem, change my mind
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Geri666 »

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Schizoid »

Głupio to zabrzmi, ale ten album kojarzy mi się z makaronem pene, mięsem i sosem pomidorowym. Jak miałem 13 lat i zagłębiałem się w Maiden, to czytałem o wszystkich płytach, a jak czytałem o TXF, to jadłem to właśnie danie. Ot, takie małe wyznanie :lol:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: pn sie 30, 2021 10:26 pm Ta pierwsza to po prostu alternatywna okładka
Taa... gdzieś mieli problemy z głównym obrazkiem i dawali w zastępstwie ten drugi ;)
www.MetalSide.pl
Deleted User 2259

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Deleted User 2259 »

26 lat dziś stuknęło, ten temat ma większe branie, niż Sen o Justynie :>
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: gumbyy »

Mizantrop pisze: sob paź 02, 2021 10:58 am 26 lat dziś stuknęło, ten temat ma większe branie, niż Sen o Justynie :>
No ale bądź sprawiedliwy i poczekaj 26 lat i porównamy wtedy :lol: ;)
www.MetalSide.pl
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Siwy »

niestety, mimo że byłem świadom istnienia Iron Maiden wtedy, oraz bardzo dobrze kojarzę okładkę tej płyty z koszulek i plakatów, które miał starszy brat kolegi, to absolutnie nie znam opinii polskich fanów tuż po premierze. Ale mógłbym się założyć, że było dokładnie tak, jak teraz na Sanatorium,po premierze SnówJutsu ;)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: gumbyy »

No ja czekałem na premierę TXF i byłem rozczarowany od 1 odsłuchu. Ze 2-3 razy polaciała (kaseta wtedy) i do zapomnienia. Po roku, dwóch odpalilem i od pierwszej nutki siadło. Mega lubię do dzisiaj :)
www.MetalSide.pl
Deleted User 5155

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Deleted User 5155 »

Pomimo kilkudziesięciu szans regularnie fundowanych tej płycie - konsekwentnie i niezmiennie ogon twórczości IM. No powiedzmy nasada ogona, a nie jego absolutna końcówka - to miejsce jest zarezerwowane od 1990 r. per omnia saecula saeculorum.
Muszę zauważyć przy tym, że remaster z 2015 brzmi znacznie znośniej niż wersja oryginalna.
Kolejne szanse będą, może kiedyś coś zatrybi ...
Tyle, że nieprędko, bo póki co - Senjutsu rządzi niepodzielnie i po każdym kolejnym przesłuchaniu (leci minimum raz dziennie) chce mi się zaczynać płytę od początku. Może to taki "efekt Hell on Earth"? :lol:
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Emilio »

Dla mnie najlepsza płyta IM lat 90 a w ogólnym rozrachunku Top 5 całej twórczości. Może kontrowersyjnie, ale naprawdę bardzo lubię tę płytę.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

Przesłucham wczoraj japońskiego boxa TXF (z tymi dodatkowymi kawałkami) i wciąż nie mogę sobie wyobrazić, gdzie można byłoby je wcisnąć, gdyby miały być częścią LP.
Jedyna wersja, jaka wg mnie mogłaby by być to:

1. Sign of the Cross (pewnie nie do ruszenia - Steve się uparł, by 4/5 fanów Fear of the Dark nie wytrzymało 2 minut tego albumu xD)
2. Lord of the Flies -
3. Man on the Edge

4 ,5,6 - tak zwana "trylogia wojenna" - myślę, że Fortunes, Look for the Truth i Aftermath zyskują gdy są jedna po drugiej - nie do ruszenia.

Pytanie co od 7 wzwyż, czyli druga połowa płyty - chyba tutaj jest dobre miejsce na szybsze, chwytliwe kawałki typu I Live my Way lub Judgement Day
i potem:

jako 10. utwór dałbym Blood on the Worlds Hands
jako 11. - 2 AM
i jako 12. - ostatni - The Edge of Darkness.

Myślę, że bez Unbeliever i Judgement of Heaven album nadal byłby dobry, a może bardziej energiczny w drugiej połowie.
Pijarowo można by też było zamienić miejscem Sign of the Cross z Man on the Edge- ale wiadomo -nie o to chodziło :)
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Cold »

Judgement of Heaven i The Unbeliever to super kawałki. Dla mnie tuż za Znakiem Krzyża.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: erosinho »

Też uważam, że to bardzo dobre numery, chociaż w JoH w środku jest taki fragment, gdzie Blaze nie daje rady.
Jakbym miał coś wyrzucić z TXF to już prędzej 2 A.M. i Look for the truth.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: sajki »

Justice i Judgement Day spokojnie mogłyby się znaleźć na płycie, to świetne numery. Ale I Live My Way jest zbyt prostacki i jakby niedorobiony, nie pasowałby zupełnie na Faktora.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Siwy »

sajki pisze: sob maja 28, 2022 12:26 pm Justice i Judgement Day spokojnie mogłyby się znaleźć na płycie, to świetne numery. Ale I Live My Way jest zbyt prostacki i jakby niedorobiony, nie pasowałby zupełnie na Faktora.
+1
Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Nicko McBrain »

Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Nicko McBrain »

X Factor jest druha ulubiona płyta po Piece Of Mind, ale Lord Of The Flies tylko z Brucem
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

Hehe ostatnie partie refrenu po solówce to takie fajne zestawienie dwóch światów wokalnych. Pierwszy refren w stylu Błażeja drugi Bruce i jego umiejętności.
Nomaosławski
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 144
Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Nomaosławski »

Przez niektórych jest niedoceniana, ale przez sporo osób koszmarnie przeceniana. Poza tym niestety od tego albumu zaczęły się te wszystkie progresywne smęcenia Harrisa, które tu są jeszcze w porządku w większości, ale potem już nie. Świetny Sign of the Cross, bardzo dobry Lord of the Flies i Edge of Darnenss, kilka niezłych utworów, kilka słabych .
GLORY MAN UNITED

ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ODPOWIEDZ