Ghost
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ghost
Przed chwilą Ghost na YT zagrał krótki koncert z okazji wydania płyty. Wygląda na to, że Call Me Little Sunshine i Spillways zagoszczą w setliście. O ile CMLS to był raczej pewniak, tak Spillways to kapitalna wiadomość, będzie bujać aż miło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2362
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Ghost
Tylko ekstraklasy czego? Jak na headzie Hellfest ludzie mają nucić "Darkness at the Heart of My Love" to może od razu lepiej niech gra Bon Jovi?
Czytam czasami, że Ghost, gdyby nie okuktystyczna otoczka, byłby większym zespołem. Pozwolę sobie nie zgodzić się. Zobaczcie chociażby "fani lubią też" na Spotify. King Diamond, Arch Enemy i takie sprawy, a nie rock-pop z ejtisów. Mam w rodzinie młodych ludzi słuchających współczesnego rocka i cóż, przez porównanie wiem, że Forge z zespołem grają muzykę dla starych pryków kierowanych sentymentem. Jego audytorium to właśnie fani mroczniejszego grania z przebojowym przytupem. Kurde, sam jestem takim przykładem. Teraz słucham od rana "Impera" i zastanawiam się co sprawia, że zamawiam CD dla takich pioseneczek... Tylko Szatan!
Ciekawy jestem, czy ciągłe rozjaśnianie i "popowanie" swojej muzyki wyjdzie mu kiedyś bokiem. Ja jeszcze kupiłem, na koncert skoczę do sąsiadów jeśli Putin pozwoli, ale chyba powoli kończę przygodę z tym bandem. Nowy Saxon przytulam do serducha, a nowy Ghost jakiś taki obcy się wydaje.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Ghost
A mnie przyciąga otoczka mądrze zaplanowanej promocji "uniwersum", bardzo fajne traktowanie fanów/dobre social media i przede wszystkim (najważniejsze) Muzyka. Uwielbiam klimat lat 80tych i tutaj każda nutka Tobiasa do mnie trafia; uwielbiam jego wokal i mieszanie w muzyce. Niby wszystko to już było, ale coś w tym jest oryginalnego. Co do okultyzmu itp to temat na inną dyskusję. Zawsze uważałem, że dla wierzącej/praktykującej osoby (a taką jestem) słuchanie "takiej" muzyki, nie ma żadnego wpływu na przekonania (jeżeli są prawdziwe). Ghost, Kredki czy Behemoth to jedne z moich ulubionych zespołów i dla mnie tworzą przede wszystkim sztukę (utalentowani ludzie - to mnie do nich przekonuje) a nie jakieś tajne misje okultystyczne, które kończą się na ubieraniu choinki. Impera na razie 9/10. Z kilka minut na te ponad 40 mnie trochę irytują, ale lepszy niż poprzednik.Recit The Thornographer pisze: ↑pt mar 11, 2022 9:57 amTylko ekstraklasy czego? Jak na headzie Hellfest ludzie mają nucić "Darkness at the Heart of My Love" to może od razu lepiej niech gra Bon Jovi?
Czytam czasami, że Ghost, gdyby nie okuktystyczna otoczka, byłby większym zespołem. Pozwolę sobie nie zgodzić się. Mam w rodzinie młodych ludzi słuchających współczesnego rocka i Forge z zespołem gra muzykę dla starych pryków kierowanych sentymentem. Jego audytorium to właśnie fani mroczniejszego grania, których wciąż łowi na otoczkę. Kurde, sam jestem takim przykładem. Słucham od rana "Impera" i zastanawiam się co sprawia, że słucham takich pioseneczek. Tylko Szatan!![]()
Ciekawy jestem, czy ciągłe rozjaśnianie i "popowanie" swojej muzyki wyjdzie mu kiedyś bokiem. Ja jeszcze kupiłem, na koncert skoczę do sąsiadów jeśli Putin pozwoli, ale chyba powoli kończę przygodę z tym bandem. Nowy Saxon przytulam do serducha, a nowy Ghost jakiś taki obcy się wydaje.
Najlepsze kawałki to 2,3 i ostatni.
Re: Ghost
Nie wgniotła mnie ta płyta w ziemię jak Meliora ale nie jest źle. Najlepszym kawałkiem jest dla mnie Watcher in the Sky.
Zamykacz też jest świetny, z resztą Ghost już do tego przyzwyczaił - Life Eternal, Deus in Absentia, Monstrance Clock... same sztosy. I tak jest i tym razem z Respite on the Spitalfields.
Spillways też mega spoko. Zabrakło mi może jeszcze jednego cięższego kawałka (np. jak Faith) zamiast Darkness At The Heart of My Love albo Hunter's Moon. Chociaż Darkness mimo że jakoś mi się nie podoba, to i tak wypada lepiej niż takie See the Light czy Pro Memoria.
Generalnie samym Watcher of the Sky praktycznie namówili mnie żeby jednak się wybrać do Pragi na koncert
Zamykacz też jest świetny, z resztą Ghost już do tego przyzwyczaił - Life Eternal, Deus in Absentia, Monstrance Clock... same sztosy. I tak jest i tym razem z Respite on the Spitalfields.
Spillways też mega spoko. Zabrakło mi może jeszcze jednego cięższego kawałka (np. jak Faith) zamiast Darkness At The Heart of My Love albo Hunter's Moon. Chociaż Darkness mimo że jakoś mi się nie podoba, to i tak wypada lepiej niż takie See the Light czy Pro Memoria.
Generalnie samym Watcher of the Sky praktycznie namówili mnie żeby jednak się wybrać do Pragi na koncert
Re: Ghost
Chodziło mi o ekstraklasę mainstreamu. Dla mnie artystycznym peakiem tej kapeli były czasy Opus i Infesti. A Hellfesty i tak nucą popowe Nothing Else Matters, Turbo Lovery, czy inne Run To The Hillsy.Recit The Thornographer pisze: ↑pt mar 11, 2022 9:57 amTylko ekstraklasy czego? Jak na headzie Hellfest ludzie mają nucić "Darkness at the Heart of My Love" to może od razu lepiej niech gra Bon Jovi?
Czytam czasami, że Ghost, gdyby nie okuktystyczna otoczka, byłby większym zespołem. Pozwolę sobie nie zgodzić się. Zobaczcie chociażby "fani lubią też" na Spotify. King Diamond, Arch Enemy i takie sprawy, a nie rock-pop z ejtisów. Mam w rodzinie młodych ludzi słuchających współczesnego rocka i cóż, przez porównanie wiem, że Forge z zespołem grają muzykę dla starych pryków kierowanych sentymentem. Jego audytorium to właśnie fani mroczniejszego grania z przebojowym przytupem. Kurde, sam jestem takim przykładem. Teraz słucham od rana "Impera" i zastanawiam się co sprawia, że zamawiam CD dla takich pioseneczek... Tylko Szatan!![]()
Ciekawy jestem, czy ciągłe rozjaśnianie i "popowanie" swojej muzyki wyjdzie mu kiedyś bokiem. Ja jeszcze kupiłem, na koncert skoczę do sąsiadów jeśli Putin pozwoli, ale chyba powoli kończę przygodę z tym bandem. Nowy Saxon przytulam do serducha, a nowy Ghost jakiś taki obcy się wydaje.
Według mnie kluczowym błędem jest zamykanie Ghosta w obrębie muzyki metalowej i jej słuchaczy. Od lat obserwuję odbiorców Ghosta i tej kapeli słuchają obecnie zupełnie inni ludzie, niż kiedyś. Do Meliory faktycznie wszystko rozbijało się o miłośników metalu, ale przyszło Cirice, przyszedł Square Hammer, trasy z Metallicą i obecnie ludzie, którzy sięgają po Impera, są kompletnie niezaznajomieni z muzyką Mercyful Fate, czy innego Uriah Heep. Widać też, że ostatnie kilka lat to jest ogromny przypływ młodych słuchaczy, którzy z natury nie są w żaden sposób sentymentalni. Może w Polsce wygląda to trochę inaczej, ale na świecie (a zwłaszcza w USA, czyli głównym rynku Ghosta) ten zespół już nie funkcjonuje w oparciu o retro.
Zresztą... Czy w Ghost kiedykolwiek tak naprawdę chodziło o metal? Mam wrażenie, że właśnie nie. On wcześniej grał punka, death metal, indie rocka. W wywiadach często przywołuje kapele z kompletnie różnych nurtów. Forge bawi się konwencją i na tym etapie robi to, co mu się podoba. Do mnie najbardziej przemawiało to, co robił na początku Ghosta, kiedy ten projekt był co prawda papką pomysłów sprzed 40 lat, ale na przekór wszystkiemu niezwykle koherentną i charakterystyczną. Ale Ghost to nie jest kolejne Iron Maiden, tutaj dużo lepszym punktem odniesienia byłby David Bowie. Na tym etapie widzę, że powrótu do Opus Eponymous już zwyczajnie nie będzie, zarówno pod względem stylistycznym, jak i jakościowym. Ale dalej może być bardzo ciekawie, po prostu inaczej.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
Swoją drogą to jest mega ciekawe, bo coś takiego mogę powiedzieć o Prequelle, a o Impera już nie
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2362
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Ghost
Też kiedyś tak uważałem, ale jednak to prawda, nie można dwóm panom służyć. Jeżeli jesteś wierzący, domyślam się, że to skrót myślowy i w tym kraju masz na myśli rzymski katolicyzm, to Twoi ulubieni artyści wyzywają Twojego Zbawiciela i Współodkupicielkę (w których realne, OSOBOWE istnienie przecież wierzysz) od najgorszych w ramach sztuki. To tak, jakby ktoś Ci matkę od k*** dla sztuki wyzywał. Sorry, to nie do pogodzenia i w końcu trzeba wybrać stronę - na co się duchowo otwierasz. Chyba, że idąc do kościoła i nucisz sobie Hail Mary, full of disgrace! The Lord has fornicated with thee i mówisz sobie "to tylko sztuka, jedziemy z eucharystią"remi pisze: ↑pt mar 11, 2022 10:28 am Zawsze uważałem, że dla wierzącej/praktykującej osoby (a taką jestem) słuchanie "takiej" muzyki, nie ma żadnego wpływu na przekonania (jeżeli są prawdziwe). Ghost, Kredki czy Behemoth to jedne z moich ulubionych zespołów i dla mnie tworzą przede wszystkim sztukę (utalentowani ludzie - to mnie do nich przekonuje) a nie jakieś tajne misje okultystyczne, które kończą się na ubieraniu choinki.
No i tandetny pudel metal z Crashdiet
Też nie sądzę, że jemu chodziło o wpisanie się w metal, ale sądząc chociażby po Spotify takie ma audytorium.
Ma momenty "Impera". Ale z ostatnich nagrań najbardziej lubię jednak nie album, a "Seven Inches of Satanic Panic"
Ostatnio zmieniony pt mar 11, 2022 7:57 pm przez Recit The Thornographer, łącznie zmieniany 1 raz.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Ghost
Ktos tu cos wczesniej wrzucal (Schizoid?), jakoby piosenki byly skompowane przez kogos innego niz Tobiasa, ale niestety nie moge odnalezc. To fake byl?
Po pierwszych dwoch odsluchach moge powiedziec, ze malo bylo albumow, ktore spodobaly mi sie tak od samej premiery. Zobaczymy, jak sie obroni.
Po pierwszych dwoch odsluchach moge powiedziec, ze malo bylo albumow, ktore spodobaly mi sie tak od samej premiery. Zobaczymy, jak sie obroni.
UP THE IRONS !!!
Re: Ghost
Nie tyle skomponowane, Tobias po prostu współpracuje z profesjonalnymi co-writerami. Są nawet wpisani na Metallum. Ale to w sumie żadna nowość, to już było na Prequelle i na 7 Inches Of Satanic Panic.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2362
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Ghost
"Współpracuje z profesjonalnymi co-writerami"? Ale jajca. Wyobraźcie sobie np. Maiden czy Saxon "współpracujących z profesjonalnymi co-writerami"? Może piosenki Dziewicy nie byłyby tak rozwleczone, ale bez żartów 
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ghost
Myślę, że wyszłoby na plus ostatnim płytom maiden
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ghost
Popowi artyści tak robią. A wspomniany wcześniej popowy Ozzy po prostu zapierdalał innym swoją pracę. Normalna rzecz. Dopóki jest to dobre to nie mam nic przeciwkoRecit The Thornographer pisze: ↑sob mar 12, 2022 6:42 pm "Współpracuje z profesjonalnymi co-writerami"? Ale jajca. Wyobraźcie sobie np. Maiden czy Saxon "współpracujących z profesjonalnymi co-writerami"? Może piosenki Dziewicy nie byłyby tak rozwleczone, ale bez żartów![]()
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: Ghost
Nie, nie wyobrażam sobie, Metalliki też nie. Dlatego artyści, którzy sami komponują to jest dla mnie inna liga. Szacuneczek!Recit The Thornographer pisze: ↑sob mar 12, 2022 6:42 pm "Współpracuje z profesjonalnymi co-writerami"? Ale jajca. Wyobraźcie sobie np. Maiden czy Saxon "współpracujących z profesjonalnymi co-writerami"? Może piosenki Dziewicy nie byłyby tak rozwleczone, ale bez żartów![]()
Re: Ghost
Jedynym albumem w pełni skomponowanym przez Tobiasa jest Opus Eponymous. Potem miał wsparcie w postaci Martina Persnera, który w znacznej mierze odpowiadał za wiele aspektów zespołu. Cóż, nie każdy może być Peterem Gabrielem. Mnie korzystanie z co-writerów nie razi. Interesuje mnie efekt w postaci płyty. Na ten moment jest on zdecydowanie satysfakcjonujący. Ciężko też stwierdzić, jaki wpływ na kompozycje mają ci ludzie, to mogą być sprawy czysto aranżacyjne. Priest kilka razy skorzystało z podobnych usług, np. w kawałku Some Heads Are Gonna Roll. Nie będę go deprecjonował tylko z tego powodu, słucha się go wyśmienicie. Nowe Spillways czy Griftwood odbieram równie dobrze, więc nie mam z tym problemu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller


