Więcej takich historii w książce Głośno Jak Diabli, którą polecam.Michał pisze: ↑śr cze 22, 2022 7:45 pmFelcio pisze:w temacie Thrash Metal było dużo o tych historiach :
http://sanktuariumfc.org/forum/viewtopi ... &start=100
http://sanktuariumfc.org/forum/viewtopi ... &start=180
Dzięki dzięki będzie oglądane i czytane![]()
Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19533
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19533
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Megadeth
Trochę o Megadeth, o trasie Clash Of The Titans '90/'91 i o tym jakim Dave Mustine był delikatnie mówiąc zakłamanym i dwulicowym dupkiem zanim stał się słodkim chrześcijaninem.
"To było zanim powstały rzeczy typu Ozzfest, więc Slayer, Megadeth i Testament na jednym koncercie, to było coś naprawdę wyjątkowego. Potem, gdy dodasz jeszcze Anthrax w Stanach, nic takiego wcześniej nie miało miejsca. Powinna to być dobra zabawa, ale zanim zaczęliśmy europejską część, musieliśmy zrobić sesję fotograficzną dla Rolling Stone i Tom Araya, ja, Chuck Billy i Mike Muir mieliśmy wszyscy się tam znaleźć, ale Mike nie dał rady. Powiedziałem coś, dotarło to do Mike'a i nie spodobało mu się. Tak zaczął się gówniany deszcz." Dave Mustaine (Megadeth)
"Zanim wyruszyliśmy, ktoś powiedział: "Hej stary, siedzisz?". Ja mówię: "Nie, a co?". On na to: "Chcę ci coś przeczytać:. Przeczytał mi parę wywiadów z Dave'em Mustainem. Stwierdziłem: "Dlaczego wygaduje o mnie takie brednie? Przecież nie znam kolesia". Gdy w końcu zobaczyłem go po paru dniach w trasie, powiedział mi; "Hej, nigdy nie powiedziałem żadnej z tych rzeczy. To prasa. Próbują się do mnie dobrać. Po co miałbym to mówić?". Odpowiedziałem: "Nie wiem człowieku. Ale mi się to wydaje, ze to trochę zbyt ciężkie jak na spisek, wiesz?". Następnego dnia przyszedł i otwarcie powiedział: "Powiedziałem coś, czego nie powinienem był powiedzieć. Mam trochę problemów, sam nie wiem czemu to zrobiłem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że nie powinienem był tego robić i myliłem się". No i na tym się skończyło."
Mike Muir (Suicidal Tendencies)
"Dave Mustaine to palant. Nie jestem kimś, kto poniża ludzi i obgaduje ich za plecami, ale w czasie tej trasy on publicznie stwierdził na łamach jakiejś gazety, że jesteśmy nieprofesjonalni, niewystarczająco dobrzy i nie zasługujemy na granie w ramach trasy Clash Of The Titans. Mówił, że Mike nie umie śpiewać - "śpiewa jak żaba", powiedział coś głupiego w tym stylu. Potem, jak to ma w zwyczaju, powiedział, że był wtedy odurzony i przeprosił. Dave ma farta, ze Mike faktycznie mu nie wpierdolił, bo na to zasługiwał. Możesz spytać kogokolwiek." Mike Clark (Suicidal Tendencies)
"Polecieliśmy za ocean i na lotnisku byli kolesi, którzy pili i dobrze się bawili. Ja nie piłem. Byłem na nowo trzeźwy i byłem jak policja AA, wiec byłem nieszczęśliwy i cierpiałem w milczeniu, a moje usta się poddały i przemówiłem. Powiedziałem coś o Kerrym Kingu, czego nie powinienem był powiedzieć i tego żałowałem. Uważam, że lepiej zostawić to niewypowiedzianym, byłem - minęło." Dave Muataine (Megadeth)
"To był początek mojej niezgody z Dave'em Mustainem, ponieważ wtedy był po prostu nadętym dupkiem. Wcześniej nie mieliśmy żadnych problemów. Wraz z biegiem trasy dowiadujesz się o ludziach rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś po prostu przychodząc na koncert albo imprezę. To było śmieszne, bo powiedział wywiadzie, że jest wściekły na to że pijemy w korytarzach, pierdzimy, bekamy i dobrze się bawimy. Stwierdziłem: "Stary, sprawiasz, że wychodzimy na naprawdę fajnych". Kerry King (Slayer)
"Dave od samego początku, po tym jak przeniósł się do Los Angeles, kiedy go poznałem był pretensjonalny, ale generalnie był spoko gościem. Dogadywaliśmy się. Chodziliśmy razem na koncerty podrywać jakieś laski. Włóczyliśmy się niekiedy całymi nocami szukając rozrywki. Prawdziwe problemy pojawiły się kiedy wpakował się na dobre w heroinę i on oraz jego zespół zaczęły dużo znaczyć na Zachodnim Wybrzeżu. Potrafił w towarzystwie do kumpla palnąć tekstem: "Kim ty do cholery jesteś? Jesteś nikim! Ja jestem liderem Megadeth!". Nie podobało mi się to, bo Dave zwykł często mówić "pieprzyć gwiazdy rocka", a sam zachowywał się jak zadufany palant i zmanierowana gwiazda. Po tym jak dołączyłem do Shrapnel straciłem z nim kontakt." Jon Nelson (Shrapnel, Suicidal Tendencies)
"Zagraliśmy mnóstwo koncertów z Megadeth i jeśli Dave Mustaine nie był pod wpływem narkotyków był najmilszym gościem na Ziemi. Ale pierwszy raz, gdy spotkałem Dave'a, pomagałem Bad Brains, a Dave był spizgany i był totalnym dupkiem. Koncert odbył się w starym Ritz w Nowym Jorku, Bad Brains byli gwiazdą wieczoru, a potem było Megadeth i Slayer. Więc goście z Megadeth musieli przejść przez garderobę Bad Brains, żeby dostać się do swojej. Dave wszedł mówiąc coś w stylu: "Jebane dziwki, ssijcie mi kurwa pałę" - był po prostu ohydny. A Bad Brains zabrali ze sobą swoje żony i dzieci, które jadły tam humus i ciasto i siedziały sobie spokojnie. Więc mówię: "Ej koleżko, możesz kurwa wyluzować z tym syfem. Tu są dzieci". "Dave mówi: "Człowieku pierdol się! Kim ty kurwa jesteś? Jesteś tylko jebanym tragarzem". Nie powiedziałem mu kim jestem, ale myślałem: "Jasne, za minutkę dostaniesz surową lekcję". Potem, gdy Megadeth zeszło ze sceny, Dave podniósł wielkie wiaderko, do którego powędrowały wszystkie piwa i było pełne roztopionego lodu, i obrzucił tym wszystkich, którzy znajdowali się w garderobie Bad Brains. Chwyciłem więc za jego pierdolone włosy i przywaliłem jego głową w ścianę, a H.R. zrobił tę swoją minę i powiedział: "Chcesz kurwa przemocy? No to ci pokarzemy!". Nie chcesz zadzierać z H.R., gdy jest wkurwiony. Powiedziałem: "Powiedz tylko słowo a wprasuję gościa w podłogę". Ale H.R. powiedział: "Nie, tym razem mu odpuścimy". Oczywiście niedługo potem, pojechaliśmy w trasę z Motorhead i Megadeth. Myślałem: "Zobaczymy czy ten skurwiel mnie pamięta", ponieważ był naćpany, gdy odstawił tę szopkę. A Dave wszedł i rzucił: "Cześć, stary". Siedział na środku podłogi w miejscu koncertu, na skrzyni ze sprzętem i powiedział: "Chcesz się dosiąść i zapalić trochę marychy?". No to siedzieliśmy tam, skręcił kilka lolków i stwierdził: "Wyglądasz naprawdę znajomo - znam cię skądś?". A ja mu odpowiedziałem: "Nie stary. Nigdy wcześniej cię nie widziałem". A Harley i nasz gitarzysta Doug Holland sie z tego napierdalali. W końcu powiedziałem: "Dobra, dam ci jedną wskazówkę i jeśli nie zgadniesz, to ci już nigdy nie powiem". On na to: "Dobra", więc powiedziałem: "Pamiętasz to: "Pierdol się, jesteś tylko jebanym tragarzem?". Zbladł i był bardzo skruszony."
John Joseph (Cro-Mags)
"To było zanim powstały rzeczy typu Ozzfest, więc Slayer, Megadeth i Testament na jednym koncercie, to było coś naprawdę wyjątkowego. Potem, gdy dodasz jeszcze Anthrax w Stanach, nic takiego wcześniej nie miało miejsca. Powinna to być dobra zabawa, ale zanim zaczęliśmy europejską część, musieliśmy zrobić sesję fotograficzną dla Rolling Stone i Tom Araya, ja, Chuck Billy i Mike Muir mieliśmy wszyscy się tam znaleźć, ale Mike nie dał rady. Powiedziałem coś, dotarło to do Mike'a i nie spodobało mu się. Tak zaczął się gówniany deszcz." Dave Mustaine (Megadeth)
"Zanim wyruszyliśmy, ktoś powiedział: "Hej stary, siedzisz?". Ja mówię: "Nie, a co?". On na to: "Chcę ci coś przeczytać:. Przeczytał mi parę wywiadów z Dave'em Mustainem. Stwierdziłem: "Dlaczego wygaduje o mnie takie brednie? Przecież nie znam kolesia". Gdy w końcu zobaczyłem go po paru dniach w trasie, powiedział mi; "Hej, nigdy nie powiedziałem żadnej z tych rzeczy. To prasa. Próbują się do mnie dobrać. Po co miałbym to mówić?". Odpowiedziałem: "Nie wiem człowieku. Ale mi się to wydaje, ze to trochę zbyt ciężkie jak na spisek, wiesz?". Następnego dnia przyszedł i otwarcie powiedział: "Powiedziałem coś, czego nie powinienem był powiedzieć. Mam trochę problemów, sam nie wiem czemu to zrobiłem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że nie powinienem był tego robić i myliłem się". No i na tym się skończyło."
Mike Muir (Suicidal Tendencies)
"Dave Mustaine to palant. Nie jestem kimś, kto poniża ludzi i obgaduje ich za plecami, ale w czasie tej trasy on publicznie stwierdził na łamach jakiejś gazety, że jesteśmy nieprofesjonalni, niewystarczająco dobrzy i nie zasługujemy na granie w ramach trasy Clash Of The Titans. Mówił, że Mike nie umie śpiewać - "śpiewa jak żaba", powiedział coś głupiego w tym stylu. Potem, jak to ma w zwyczaju, powiedział, że był wtedy odurzony i przeprosił. Dave ma farta, ze Mike faktycznie mu nie wpierdolił, bo na to zasługiwał. Możesz spytać kogokolwiek." Mike Clark (Suicidal Tendencies)
"Polecieliśmy za ocean i na lotnisku byli kolesi, którzy pili i dobrze się bawili. Ja nie piłem. Byłem na nowo trzeźwy i byłem jak policja AA, wiec byłem nieszczęśliwy i cierpiałem w milczeniu, a moje usta się poddały i przemówiłem. Powiedziałem coś o Kerrym Kingu, czego nie powinienem był powiedzieć i tego żałowałem. Uważam, że lepiej zostawić to niewypowiedzianym, byłem - minęło." Dave Muataine (Megadeth)
"To był początek mojej niezgody z Dave'em Mustainem, ponieważ wtedy był po prostu nadętym dupkiem. Wcześniej nie mieliśmy żadnych problemów. Wraz z biegiem trasy dowiadujesz się o ludziach rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś po prostu przychodząc na koncert albo imprezę. To było śmieszne, bo powiedział wywiadzie, że jest wściekły na to że pijemy w korytarzach, pierdzimy, bekamy i dobrze się bawimy. Stwierdziłem: "Stary, sprawiasz, że wychodzimy na naprawdę fajnych". Kerry King (Slayer)
"Dave od samego początku, po tym jak przeniósł się do Los Angeles, kiedy go poznałem był pretensjonalny, ale generalnie był spoko gościem. Dogadywaliśmy się. Chodziliśmy razem na koncerty podrywać jakieś laski. Włóczyliśmy się niekiedy całymi nocami szukając rozrywki. Prawdziwe problemy pojawiły się kiedy wpakował się na dobre w heroinę i on oraz jego zespół zaczęły dużo znaczyć na Zachodnim Wybrzeżu. Potrafił w towarzystwie do kumpla palnąć tekstem: "Kim ty do cholery jesteś? Jesteś nikim! Ja jestem liderem Megadeth!". Nie podobało mi się to, bo Dave zwykł często mówić "pieprzyć gwiazdy rocka", a sam zachowywał się jak zadufany palant i zmanierowana gwiazda. Po tym jak dołączyłem do Shrapnel straciłem z nim kontakt." Jon Nelson (Shrapnel, Suicidal Tendencies)
"Zagraliśmy mnóstwo koncertów z Megadeth i jeśli Dave Mustaine nie był pod wpływem narkotyków był najmilszym gościem na Ziemi. Ale pierwszy raz, gdy spotkałem Dave'a, pomagałem Bad Brains, a Dave był spizgany i był totalnym dupkiem. Koncert odbył się w starym Ritz w Nowym Jorku, Bad Brains byli gwiazdą wieczoru, a potem było Megadeth i Slayer. Więc goście z Megadeth musieli przejść przez garderobę Bad Brains, żeby dostać się do swojej. Dave wszedł mówiąc coś w stylu: "Jebane dziwki, ssijcie mi kurwa pałę" - był po prostu ohydny. A Bad Brains zabrali ze sobą swoje żony i dzieci, które jadły tam humus i ciasto i siedziały sobie spokojnie. Więc mówię: "Ej koleżko, możesz kurwa wyluzować z tym syfem. Tu są dzieci". "Dave mówi: "Człowieku pierdol się! Kim ty kurwa jesteś? Jesteś tylko jebanym tragarzem". Nie powiedziałem mu kim jestem, ale myślałem: "Jasne, za minutkę dostaniesz surową lekcję". Potem, gdy Megadeth zeszło ze sceny, Dave podniósł wielkie wiaderko, do którego powędrowały wszystkie piwa i było pełne roztopionego lodu, i obrzucił tym wszystkich, którzy znajdowali się w garderobie Bad Brains. Chwyciłem więc za jego pierdolone włosy i przywaliłem jego głową w ścianę, a H.R. zrobił tę swoją minę i powiedział: "Chcesz kurwa przemocy? No to ci pokarzemy!". Nie chcesz zadzierać z H.R., gdy jest wkurwiony. Powiedziałem: "Powiedz tylko słowo a wprasuję gościa w podłogę". Ale H.R. powiedział: "Nie, tym razem mu odpuścimy". Oczywiście niedługo potem, pojechaliśmy w trasę z Motorhead i Megadeth. Myślałem: "Zobaczymy czy ten skurwiel mnie pamięta", ponieważ był naćpany, gdy odstawił tę szopkę. A Dave wszedł i rzucił: "Cześć, stary". Siedział na środku podłogi w miejscu koncertu, na skrzyni ze sprzętem i powiedział: "Chcesz się dosiąść i zapalić trochę marychy?". No to siedzieliśmy tam, skręcił kilka lolków i stwierdził: "Wyglądasz naprawdę znajomo - znam cię skądś?". A ja mu odpowiedziałem: "Nie stary. Nigdy wcześniej cię nie widziałem". A Harley i nasz gitarzysta Doug Holland sie z tego napierdalali. W końcu powiedziałem: "Dobra, dam ci jedną wskazówkę i jeśli nie zgadniesz, to ci już nigdy nie powiem". On na to: "Dobra", więc powiedziałem: "Pamiętasz to: "Pierdol się, jesteś tylko jebanym tragarzem?". Zbladł i był bardzo skruszony."
John Joseph (Cro-Mags)
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Megadeth
No Mustaine luju chrześcijański oby cały album był utrzymany w podobnym tonie a nie tak, że ten numer to zmyłka jakaś. Wtedy kupuję od razu jak pojebion.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Kompozycyjnie mega, riffowo mega, wokalnie mega, ale solówki to takie na odwal. Słabo panie Lurero.
Re: Megadeth
Dzosef, chyba zapomniales, kto ostatecznie zatwierdzal te solowki - czyt. sugerowal, JAK GRAC 
numer spoko, zgadza sie, leady tez OK.
numer spoko, zgadza sie, leady tez OK.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Na Dystopii są świetne, także jak najbardziej tutaj bym marudził w stronę Kiko. Psują mi te sola numer, ale ogólnie singiel rozbudził apetyty. Chociaż jak słyszałem ten pierwszy riff rok temu to myślałem, że będzie zupełnie inny numer.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Megadeth
A dla mnie solóweczki top, szczególnie druga (chyba), wszyskie mi siadają. Najsłabszy jest refren, a tak to bdb, czekamy!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Megadeth
Powiem tak - myślę, że spokojnie ten numer mógłby być bez solówek. Nic nie dodają do kawałka.
Re: Megadeth
Niektóre solosy w porządku, ale faktycznie Kiko mógłby coś lepszego zagrać. Podoba mi sie refren, główny riff bardzo dobry. Zupełnie nie leży mi zakończenie, te riffy w gdzieś tam po drugim refrenie jakieś takie lekko kwardatowe. Myślę, że będą znacznie lepsze numery na tym albumie.
Ale Black Friday w zwrotkach mocno słychać
Co zresztą mi nie przeszkadza.
Ale Black Friday w zwrotkach mocno słychać
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Megadeth
Dla mnie w większości muzyki solówki nie dodają wiele do kawałków, a te mi siadły, może coś ucho mam przytkane 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Megadeth
Choćby takie jego zachowania pokazują ze zdanie Mustaine'a jest gówno warte. Najpierw napieprzy głupot, potem się wypiera w żywe oczy a później przeprasza. Szkoda gadaćLukaSieka pisze: ↑czw cze 23, 2022 1:46 pm Trochę o Megadeth, o trasie Clash Of The Titans '90/'91 i o tym jakim Dave Mustine był delikatnie mówiąc zakłamanym i dwulicowym dupkiem zanim stał się słodkim chrześcijaninem.
"To było zanim powstały rzeczy typu Ozzfest, więc Slayer, Megadeth i Testament na jednym koncercie, to było coś naprawdę wyjątkowego. Potem, gdy dodasz jeszcze Anthrax w Stanach, nic takiego wcześniej nie miało miejsca. Powinna to być dobra zabawa, ale zanim zaczęliśmy europejską część, musieliśmy zrobić sesję fotograficzną dla Rolling Stone i Tom Araya, ja, Chuck Billy i Mike Muir mieliśmy wszyscy się tam znaleźć, ale Mike nie dał rady. Powiedziałem coś, dotarło to do Mike'a i nie spodobało mu się. Tak zaczął się gówniany deszcz." Dave Mustaine (Megadeth)
"Zanim wyruszyliśmy, ktoś powiedział: "Hej stary, siedzisz?". Ja mówię: "Nie, a co?". On na to: "Chcę ci coś przeczytać:. Przeczytał mi parę wywiadów z Dave'em Mustainem. Stwierdziłem: "Dlaczego wygaduje o mnie takie brednie? Przecież nie znam kolesia". Gdy w końcu zobaczyłem go po paru dniach w trasie, powiedział mi; "Hej, nigdy nie powiedziałem żadnej z tych rzeczy. To prasa. Próbują się do mnie dobrać. Po co miałbym to mówić?". Odpowiedziałem: "Nie wiem człowieku. Ale mi się to wydaje, ze to trochę zbyt ciężkie jak na spisek, wiesz?". Następnego dnia przyszedł i otwarcie powiedział: "Powiedziałem coś, czego nie powinienem był powiedzieć. Mam trochę problemów, sam nie wiem czemu to zrobiłem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że nie powinienem był tego robić i myliłem się". No i na tym się skończyło."
Mike Muir (Suicidal Tendencies)
"Dave Mustaine to palant. Nie jestem kimś, kto poniża ludzi i obgaduje ich za plecami, ale w czasie tej trasy on publicznie stwierdził na łamach jakiejś gazety, że jesteśmy nieprofesjonalni, niewystarczająco dobrzy i nie zasługujemy na granie w ramach trasy Clash Of The Titans. Mówił, że Mike nie umie śpiewać - "śpiewa jak żaba", powiedział coś głupiego w tym stylu. Potem, jak to ma w zwyczaju, powiedział, że był wtedy odurzony i przeprosił. Dave ma farta, ze Mike faktycznie mu nie wpierdolił, bo na to zasługiwał. Możesz spytać kogokolwiek." Mike Clark (Suicidal Tendencies)
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Faktycznie, wielka zbrodnia
Mnie to bardziej śmieszy, że taki gość jak Muir przejął się, że Mustaine krytykuje jego wokal 
Re: Megadeth
Jesteś fanem Turbo i Opeth. To mówi samo za siebieblackcocker pisze: ↑czw cze 23, 2022 2:58 pm Dla mnie w większości muzyki solówki nie dodają wiele do kawałków, a te mi siadły, może coś ucho mam przytkane![]()
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Megadeth
O nie spodziewałem się tego argumentu 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Megadeth
Co do Mustaine'a, to NIE JEST ten sam Dave co 3 dekady temu, weźcie to pod uwagę. A nowy kawałek bardzo mi się podoba.
Re: Megadeth
Nikt nie spodziewa się Zdanowej inkwizycji!
Re: Megadeth
No tak , tym bardziej kiedy wiadomo jakim Mustaine wspaniałym jest śpiewakiem heheBon Dzosef pisze: ↑czw cze 23, 2022 3:02 pm Faktycznie, wielka zbrodniaMnie to bardziej śmieszy, że taki gość jak Muir przejął się, że Mustaine krytykuje jego wokal
![]()
No i to bardziej pokazuje jakim Mustaine jest kłamcą a nie kto jakim wokalistą. Te jego gadki to na serio sa żałosne. A jeszcze to gwiazdorzenie i dawanie do zrozumienia kim jest pan Mustaine
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2357
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Megadeth
Rock & roll, metal, niegrzeczne typki, jazda bez trzymanki, a tu wielkie oburzenie, bo napruty Rudy wygłosił kiedyś opinię, że inny koleś brzmi jak żaba
Kolorytu sprawie dodaje dzisiejsza premiera, nowy kawałek, który jest po prostu bardzo dobry. Liczę na płytę na poziomie "Endgame", która długo wypełniała dźwiękiem moja chatę. Ogólnie nie przepadam jakoś bardzo za tym zespołem i taką muzyką już od dawna, ale to jest po prostu fajne.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Czyli dwóch zespolow ze świetnymi gitarami i wokalami.Zdan pisze: ↑czw cze 23, 2022 3:04 pmJesteś fanem Turbo i Opeth. To mówi samo za siebieblackcocker pisze: ↑czw cze 23, 2022 2:58 pm Dla mnie w większości muzyki solówki nie dodają wiele do kawałków, a te mi siadły, może coś ucho mam przytkane![]()
![]()