Slipknot
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Slipknot
Pierwsze recenzje zawsze są nad wyraz optymistyczne... Są po prostu opłacane w taki czy inny sposób. Płyta musi być naprawdę beznadziejna, by dziennikarze w pierwszych recenzjach ją zjechali. Cóż, ja z krążkiem zapoznam się już po północy, ale single mi się podobają. Zobaczymy, co dalej. Nie ukrywam, że od tej tępej napierdalanki pokroju All Out Life wolałbym coś bardziej przestrzennego, coś w stylu If The Rain Is What You Want - dla mnie ich najlepszy kawałek.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Slipknot
Single są na poziomie, ale reszta w moim odczuciu to - jakby Jankesi powiedzieli - Slipknot by the numbers, czyli schematy...Schizoid pisze: ↑czw sie 08, 2019 4:29 pm Pierwsze recenzje zawsze są nad wyraz optymistyczne... Są po prostu opłacane w taki czy inny sposób. Płyta musi być naprawdę beznadziejna, by dziennikarze w pierwszych recenzjach ją zjechali. Cóż, ja z krążkiem zapoznam się już po północy, ale single mi się podobają. Zobaczymy, co dalej. Nie ukrywam, że od tej tępej napierdalanki pokroju All Out Life wolałbym coś bardziej przestrzennego, coś w stylu If The Rain Is What You Want - dla mnie ich najlepszy kawałek.
Slipknot w mojej ocenie skończył się na "All Hope Is Gone". Też nie zachwyciła mnie ta płyta, ale w tamtym okresie zespół wciąż prezentował świetny poziom na żywo. Ich występ na Download 2009 to kwintesencja starego dobrego Slipknota. Później przyszła śmierć Paula Graya, odejście Jordisona (a ostatnio Chrisa), i choć Weinberg jest świetnym perkusista, to mimo wszytko Slipknot zatracił swoją wyjątkowość. Zastąp Nicko Portnoyem i to już nie będzie ten sam Iron Maiden.
Re: Slipknot
Obecnie Slipknot to koncertowo absolutny top, o czym miałem okazję się przekonać w czerwcu. WANYK już leci, zobaczymy jak to siądzie.
[EDIT]
Płyta jest dobra. Co prawda wyraźnie stworzona do słuchania w całości, ale kilka numerów bym odstrzelił, ponad godzina takiej muzyki to według mnie za długo. Najlepsze numery: Unsainted, Critical Darling, A Liar's Funeral, Not Long For This World. Po pewnym czasie i kilku przeciętnych wałkach zaczyna nudzić, jest trochę dziwna. Długo nie słuchałem całej przedostatniej, więc nie będę porównywał.
[EDIT]
Płyta jest dobra. Co prawda wyraźnie stworzona do słuchania w całości, ale kilka numerów bym odstrzelił, ponad godzina takiej muzyki to według mnie za długo. Najlepsze numery: Unsainted, Critical Darling, A Liar's Funeral, Not Long For This World. Po pewnym czasie i kilku przeciętnych wałkach zaczyna nudzić, jest trochę dziwna. Długo nie słuchałem całej przedostatniej, więc nie będę porównywał.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Slipknot
Tyle w temacie. Za dużo schematów, np. "Nero Forte" to solidny utwór, ale pod wieloma względami brzmi jak kopia "AOV".
Pomimo kilku eksperymentów ta płyta nie jest tak urozmaicona, co mój ulubiony Vol. 3, którego z przyjemnością słucham od deski do deski.
Kwestia gustu. Nie odbieram im profesjonalizmu, ale moim zdaniem to już nie ta sama koncertowa petarda co kiedyś.
Re: Slipknot
Całkiem spoko płyta - klimatyczna, ale dosyć monotonna.
6/10 po pierwszym odsłuchu
6/10 po pierwszym odsłuchu
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Slipknot
Wrzuciłem to tylko w ramach ciekawostkidostoevsky pisze: ↑czw sie 08, 2019 3:32 pm Warto samemu przesłuchać niż sugerować się recenzjami. Moim zdaniem "We Are Not Your Kind" nie zasługuje na ten hype.
Na chwilę obecną przesłuchałem całość dwukrotnie. No cóż, album "We Are Not Your Kind" nie rozłożył mnie jak dotąd na łopatki, choć ma naprawdę mocne momenty (moi faworyci: "Unsainted", "Nero Forte", "Critical Darling" oraz "Orphan"). Pamiętam, że "The Gray Chapter" od razu mi się spodobał i do dzisiaj uważam, że to - obok "Vol 3..." - najlepszy krążek w ich dyskografii. Nie zmienia to jednak faktu, że muszę "WANYK" dać szansę i być może w niedalekiej przyszłości zakupię sobie oryginał.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Slipknot
Wcale tak tego nie odebrałem.FaithNoMore pisze: ↑pt sie 09, 2019 1:45 pmWrzuciłem to tylko w ramach ciekawostkidostoevsky pisze: ↑czw sie 08, 2019 3:32 pm Warto samemu przesłuchać niż sugerować się recenzjami. Moim zdaniem "We Are Not Your Kind" nie zasługuje na ten hype.Recenzja to może być dobry drogowskaz, ale nie napisałem, że to "jedyna i słuszna" droga, którą trzeba ślepo podążać.
Bruce ostatnio zakpił sobie z pismaków podczas koncertu w Nowym Jorku, twierdząc: "wiesz, że robisz się stary, kiedy Rolling Stone daje Ci dobrą recenzję".
A wracając do Slipknota, to WANYK nie jest fatalną płytą. Dobrze jej się słucha w aucie.
Re: Slipknot
Z niecierpliwością czekałem na nowy LP od Slipknota...i nie zawiodłem się w jednym aspekcie, ale zawiodłem w drugim.
Jest to bardzo dobra płyta jako LP, ale słabsza płyta od..Slipknota.
WANYK oceniałem wysoko może nawet 8/10, a nowy album? na razie się wstrzymam, musi mi osiąść,
Na szybko -
"Ballad a'la Slipknot" jest tu prawie pół płyty i na nich zespół się rozwija muzycznie, a Corey wokalnie. Są świetne, zarówno otwieracz jak i zamykacz, ale kurczę to jest Slipknot... Wszystko byłoby ok z tymi kawałkami, gdy pomiędzy nimi były pierdolnięcia. Nie ma tu utworu na poziomie hitów z WANYK jak Nero Forte czy przegenialny Solway Firth (IMO najlepszy utwór S od 2008 roku). Trzy single są spoko i chyba Chapeltown i Dying Song robią tu robotę jako nie ballady a interesujące muzycznie.
Średnia okładka, średnie teksty, średni vinyl.
Analogia do Maiden - po TBoS nie sądziłem, że tworząc trzeci album z rzędu w podobnym "pod stylu" zaskoczą mnie tak pozytywnie z Senjutsu - i wiem, że 4ty raz raczej się nie uda bez dużych zmian. Slipknot na WANYK rozwinął skrzydła, które dostał w 5.Chapter a na The END jest trochę schował. Chyba dobrze, że to ostatni album "Slipknota w tej formie". Zmiany są potrzebne.
Jest to bardzo dobra płyta jako LP, ale słabsza płyta od..Slipknota.
WANYK oceniałem wysoko może nawet 8/10, a nowy album? na razie się wstrzymam, musi mi osiąść,
Na szybko -
"Ballad a'la Slipknot" jest tu prawie pół płyty i na nich zespół się rozwija muzycznie, a Corey wokalnie. Są świetne, zarówno otwieracz jak i zamykacz, ale kurczę to jest Slipknot... Wszystko byłoby ok z tymi kawałkami, gdy pomiędzy nimi były pierdolnięcia. Nie ma tu utworu na poziomie hitów z WANYK jak Nero Forte czy przegenialny Solway Firth (IMO najlepszy utwór S od 2008 roku). Trzy single są spoko i chyba Chapeltown i Dying Song robią tu robotę jako nie ballady a interesujące muzycznie.
Średnia okładka, średnie teksty, średni vinyl.
Analogia do Maiden - po TBoS nie sądziłem, że tworząc trzeci album z rzędu w podobnym "pod stylu" zaskoczą mnie tak pozytywnie z Senjutsu - i wiem, że 4ty raz raczej się nie uda bez dużych zmian. Slipknot na WANYK rozwinął skrzydła, które dostał w 5.Chapter a na The END jest trochę schował. Chyba dobrze, że to ostatni album "Slipknota w tej formie". Zmiany są potrzebne.
Re: Slipknot
Kurde, zatrzymalem sie na IOWA...
Lubie ten band, szanuje, ale cos mi mowi, ze wiele mnie nie ominelo.
Znam kilka singli, ktore wyszly pozniej, ale nigdy mocno nie zaplonalem juz.
Wiem, co sie dzieje wokol zespolu, nawet czasami odpale jakas sztuke na zywo, ale nie klika juz jak kiedys.
Jesli dzis wlaczylbym Disasterpieces DVD, to poleci od dechy do dechy
Lubie ten band, szanuje, ale cos mi mowi, ze wiele mnie nie ominelo.
Znam kilka singli, ktore wyszly pozniej, ale nigdy mocno nie zaplonalem juz.
Wiem, co sie dzieje wokol zespolu, nawet czasami odpale jakas sztuke na zywo, ale nie klika juz jak kiedys.
Jesli dzis wlaczylbym Disasterpieces DVD, to poleci od dechy do dechy
Re: Slipknot
Nie wiem, czy tak wiele, ale po Iowa nagrali jeszcze trochę fajnych bangierów. Natomiast nowej płyty jeszcze nie słyszałem i niespecjalnie mam ochotę to zmieniać, single nie zwiastowały niczego dobrego.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slipknot
Pamietam jeszcze sztuke w 2006, w Chorzowie, przed Meta, jeszcze Vader mielil.
TO BYL SLIPKNOT
TO BYL SLIPKNOT
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Slipknot
No nowy album, na razie, mi nie siadł. Trochę za bardzo tu czuć Stone Sour.
I tak jak pisze remi - brak tu dobrych koncertowych bangerów. Samo "Unsainted", z poprzedniego krążka, rozwala wszystko z nowego.
Re: Slipknot
Wtorkowy poranek z IOWA.
Ale to jest kurwa BANGer!
Ale to jest kurwa BANGer!
Re: Slipknot
No to ladnie RR skonczyl wspolprace z S.
Zrobili bledy w tytule plyty i puscili do druku
Zrobili bledy w tytule plyty i puscili do druku
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Slipknot
Dzisiaj za kółkiem stwierdziłem, że sprawdzę sobie czy dalej nie lubię slipknota. Odpaliłem album VOL 3 i po drugim kawałku zaziewałem się i przełączyłem na dwójkę Entombed. Cholera, nie dla mnie ta banda już od lat, a za gimbusa się katowało.
Re: Slipknot
Pałkera Clown z Coreyem wysadzili z krzesełka 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Slipknot
I komunikat zniknął. Tam są jakieś jaja 
Re: Slipknot
Zdaje się, że podobnie było z wyrzuceniem Craiga. Umieścili post, a po jednym dniu go skasowali. Co do samej sytuacji, to niestety, ale Slipknot to już bardziej przedsiębiorstwo pełną parą niż zespół. Oczywiście w przypadku większości mainstreamowych zespołów można powiedzieć, ale mam wrażenie, że u nich jest to szczególnie widoczne. Jest to kapela, którą darzę wielkim sentymentem bo zasłuchiwałem się w nich za dzieciaka, ale obecnie i pod względem nowych dokonań muzycznych i zakulisowych jest mi do nich bardzo daleko.


