Slipknot

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Slipknot

Post autor: Schizoid »

Pierwsze recenzje zawsze są nad wyraz optymistyczne... Są po prostu opłacane w taki czy inny sposób. Płyta musi być naprawdę beznadziejna, by dziennikarze w pierwszych recenzjach ją zjechali. Cóż, ja z krążkiem zapoznam się już po północy, ale single mi się podobają. Zobaczymy, co dalej. Nie ukrywam, że od tej tępej napierdalanki pokroju All Out Life wolałbym coś bardziej przestrzennego, coś w stylu If The Rain Is What You Want - dla mnie ich najlepszy kawałek.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Slipknot

Post autor: dostoevsky »

Schizoid pisze: czw sie 08, 2019 4:29 pm Pierwsze recenzje zawsze są nad wyraz optymistyczne... Są po prostu opłacane w taki czy inny sposób. Płyta musi być naprawdę beznadziejna, by dziennikarze w pierwszych recenzjach ją zjechali. Cóż, ja z krążkiem zapoznam się już po północy, ale single mi się podobają. Zobaczymy, co dalej. Nie ukrywam, że od tej tępej napierdalanki pokroju All Out Life wolałbym coś bardziej przestrzennego, coś w stylu If The Rain Is What You Want - dla mnie ich najlepszy kawałek.
Single są na poziomie, ale reszta w moim odczuciu to - jakby Jankesi powiedzieli - Slipknot by the numbers, czyli schematy...

Slipknot w mojej ocenie skończył się na "All Hope Is Gone". Też nie zachwyciła mnie ta płyta, ale w tamtym okresie zespół wciąż prezentował świetny poziom na żywo. Ich występ na Download 2009 to kwintesencja starego dobrego Slipknota. Później przyszła śmierć Paula Graya, odejście Jordisona (a ostatnio Chrisa), i choć Weinberg jest świetnym perkusista, to mimo wszytko Slipknot zatracił swoją wyjątkowość. Zastąp Nicko Portnoyem i to już nie będzie ten sam Iron Maiden. ;)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Slipknot

Post autor: Schizoid »

Obecnie Slipknot to koncertowo absolutny top, o czym miałem okazję się przekonać w czerwcu. WANYK już leci, zobaczymy jak to siądzie.

[EDIT]
Płyta jest dobra. Co prawda wyraźnie stworzona do słuchania w całości, ale kilka numerów bym odstrzelił, ponad godzina takiej muzyki to według mnie za długo. Najlepsze numery: Unsainted, Critical Darling, A Liar's Funeral, Not Long For This World. Po pewnym czasie i kilku przeciętnych wałkach zaczyna nudzić, jest trochę dziwna. Długo nie słuchałem całej przedostatniej, więc nie będę porównywał.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Slipknot

Post autor: dostoevsky »

Schizoid pisze: pt sie 09, 2019 12:15 amponad godzina takiej muzyki to według mnie za długo
Schizoid pisze: pt sie 09, 2019 12:15 amPo pewnym czasie i kilku przeciętnych wałkach zaczyna nudzić
Tyle w temacie. Za dużo schematów, np. "Nero Forte" to solidny utwór, ale pod wieloma względami brzmi jak kopia "AOV".

Pomimo kilku eksperymentów ta płyta nie jest tak urozmaicona, co mój ulubiony Vol. 3, którego z przyjemnością słucham od deski do deski.
Schizoid pisze: pt sie 09, 2019 12:15 amObecnie Slipknot to koncertowo absolutny top, o czym miałem okazję się przekonać w czerwcu.
Kwestia gustu. Nie odbieram im profesjonalizmu, ale moim zdaniem to już nie ta sama koncertowa petarda co kiedyś.
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: Slipknot

Post autor: Michał »

Całkiem spoko płyta - klimatyczna, ale dosyć monotonna.
6/10 po pierwszym odsłuchu
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Slipknot

Post autor: Saimon1995 »

dostoevsky pisze: czw sie 08, 2019 3:32 pm Warto samemu przesłuchać niż sugerować się recenzjami. Moim zdaniem "We Are Not Your Kind" nie zasługuje na ten hype.
Wrzuciłem to tylko w ramach ciekawostki :wink: Recenzja to może być dobry drogowskaz, ale nie napisałem, że to "jedyna i słuszna" droga, którą trzeba ślepo podążać.

Na chwilę obecną przesłuchałem całość dwukrotnie. No cóż, album "We Are Not Your Kind" nie rozłożył mnie jak dotąd na łopatki, choć ma naprawdę mocne momenty (moi faworyci: "Unsainted", "Nero Forte", "Critical Darling" oraz "Orphan"). Pamiętam, że "The Gray Chapter" od razu mi się spodobał i do dzisiaj uważam, że to - obok "Vol 3..." - najlepszy krążek w ich dyskografii. Nie zmienia to jednak faktu, że muszę "WANYK" dać szansę i być może w niedalekiej przyszłości zakupię sobie oryginał.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Slipknot

Post autor: dostoevsky »

FaithNoMore pisze: pt sie 09, 2019 1:45 pm
dostoevsky pisze: czw sie 08, 2019 3:32 pm Warto samemu przesłuchać niż sugerować się recenzjami. Moim zdaniem "We Are Not Your Kind" nie zasługuje na ten hype.
Wrzuciłem to tylko w ramach ciekawostki :wink: Recenzja to może być dobry drogowskaz, ale nie napisałem, że to "jedyna i słuszna" droga, którą trzeba ślepo podążać.
Wcale tak tego nie odebrałem. ;) Tylko warto ostrożnie podchodzić do prasowego hype'u.

Bruce ostatnio zakpił sobie z pismaków podczas koncertu w Nowym Jorku, twierdząc: "wiesz, że robisz się stary, kiedy Rolling Stone daje Ci dobrą recenzję". ;) Z kolei Batushka Krysiuka - niezasłużenie moim zdaniem - gości na okładkach i otrzymuje niezłe recenzje za "Hospodi", i trudno nie dojść do wniosku, że to zasługa (najdelikatniej mówiąc) przebiegłości jej lidera i kontraktu z Metal Blade. Gdyby sytuacja była odwrotna, to w mediach częściej gościłby Drabikowski i o niebo lepsza "Panihida".

A wracając do Slipknota, to WANYK nie jest fatalną płytą. Dobrze jej się słucha w aucie. ;) Po prostu temu albumowi dużo brakuje do poziomu pierwszych trzech płyt.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Slipknot

Post autor: remi »

Z niecierpliwością czekałem na nowy LP od Slipknota...i nie zawiodłem się w jednym aspekcie, ale zawiodłem w drugim.

Jest to bardzo dobra płyta jako LP, ale słabsza płyta od..Slipknota.

WANYK oceniałem wysoko może nawet 8/10, a nowy album? na razie się wstrzymam, musi mi osiąść,
Na szybko -
"Ballad a'la Slipknot" jest tu prawie pół płyty i na nich zespół się rozwija muzycznie, a Corey wokalnie. Są świetne, zarówno otwieracz jak i zamykacz, ale kurczę to jest Slipknot... Wszystko byłoby ok z tymi kawałkami, gdy pomiędzy nimi były pierdolnięcia. Nie ma tu utworu na poziomie hitów z WANYK jak Nero Forte czy przegenialny Solway Firth (IMO najlepszy utwór S od 2008 roku). Trzy single są spoko i chyba Chapeltown i Dying Song robią tu robotę jako nie ballady a interesujące muzycznie.
Średnia okładka, średnie teksty, średni vinyl.

Analogia do Maiden - po TBoS nie sądziłem, że tworząc trzeci album z rzędu w podobnym "pod stylu" zaskoczą mnie tak pozytywnie z Senjutsu - i wiem, że 4ty raz raczej się nie uda bez dużych zmian. Slipknot na WANYK rozwinął skrzydła, które dostał w 5.Chapter a na The END jest trochę schował. Chyba dobrze, że to ostatni album "Slipknota w tej formie". Zmiany są potrzebne.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Slipknot

Post autor: nugz »

Kurde, zatrzymalem sie na IOWA...
Lubie ten band, szanuje, ale cos mi mowi, ze wiele mnie nie ominelo.
Znam kilka singli, ktore wyszly pozniej, ale nigdy mocno nie zaplonalem juz.
Wiem, co sie dzieje wokol zespolu, nawet czasami odpale jakas sztuke na zywo, ale nie klika juz jak kiedys.
Jesli dzis wlaczylbym Disasterpieces DVD, to poleci od dechy do dechy :D
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Slipknot

Post autor: Schizoid »

Nie wiem, czy tak wiele, ale po Iowa nagrali jeszcze trochę fajnych bangierów. Natomiast nowej płyty jeszcze nie słyszałem i niespecjalnie mam ochotę to zmieniać, single nie zwiastowały niczego dobrego.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Slipknot

Post autor: nugz »

Pamietam jeszcze sztuke w 2006, w Chorzowie, przed Meta, jeszcze Vader mielil.
TO BYL SLIPKNOT :D
Deleted User 8107

Re: Slipknot

Post autor: Deleted User 8107 »

to był 2004
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Slipknot

Post autor: nugz »

Racja :)
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Slipknot

Post autor: Saimon1995 »

No nowy album, na razie, mi nie siadł. Trochę za bardzo tu czuć Stone Sour. ;) I tak jak pisze remi - brak tu dobrych koncertowych bangerów. Samo "Unsainted", z poprzedniego krążka, rozwala wszystko z nowego.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Slipknot

Post autor: nugz »

Wtorkowy poranek z IOWA.
Ale to jest kurwa BANGer! :D
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Slipknot

Post autor: nugz »

No to ladnie RR skonczyl wspolprace z S.
Zrobili bledy w tytule plyty i puscili do druku :D
Awatar użytkownika
Daveastate
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1183
Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am

Re: Slipknot

Post autor: Daveastate »

Dzisiaj za kółkiem stwierdziłem, że sprawdzę sobie czy dalej nie lubię slipknota. Odpaliłem album VOL 3 i po drugim kawałku zaziewałem się i przełączyłem na dwójkę Entombed. Cholera, nie dla mnie ta banda już od lat, a za gimbusa się katowało.
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: Slipknot

Post autor: Kuba »

Pałkera Clown z Coreyem wysadzili z krzesełka :P
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Slipknot

Post autor: Saimon1995 »

I komunikat zniknął. Tam są jakieś jaja ;)
Awatar użytkownika
spooki
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 75
Rejestracja: pt wrz 24, 2010 9:19 am
Skąd: Gliwice

Re: Slipknot

Post autor: spooki »

Zdaje się, że podobnie było z wyrzuceniem Craiga. Umieścili post, a po jednym dniu go skasowali. Co do samej sytuacji, to niestety, ale Slipknot to już bardziej przedsiębiorstwo pełną parą niż zespół. Oczywiście w przypadku większości mainstreamowych zespołów można powiedzieć, ale mam wrażenie, że u nich jest to szczególnie widoczne. Jest to kapela, którą darzę wielkim sentymentem bo zasłuchiwałem się w nich za dzieciaka, ale obecnie i pod względem nowych dokonań muzycznych i zakulisowych jest mi do nich bardzo daleko.
ODPOWIEDZ