Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
No jak bierzesz moje (nie tylko moje zresztą) wypowiedzi, obracasz je o 180 stopni, stosujesz we wtedy jeszcze muzycznej dyskusji puste chwyty erystyczne i nie odnosisz się do meritum, to czego oczekujesz? Może są osoby, które będą w takich przypadkach próbowały konwersować tak, jakby była tu jakaś symetria w wypowiedzi, ale ja do nich nie należę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Ale co ja obracam? Którą twoja wypowiedź obróciłem? To ty mnie od początku atakujesz ad personam bo nie cenię płyty twojego ulubionego zespołu.Schizoid pisze: ↑pn lis 07, 2022 12:52 pm No jak bierzesz moje (nie tylko moje zresztą) wypowiedzi, obracasz je o 180 stopni, stosujesz we wtedy jeszcze muzycznej dyskusji puste chwyty erystyczne i nie odnosisz się do meritum, to czego oczekujesz? Może są osoby, które będą w takich przypadkach próbowały konwersować tak, jakby była tu jakaś symetria w wypowiedzi, ale ja do nich nie należę.
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Weźmy tę o koncertach. Ja celowo, żeby uniknąć niepotrzebnych insynuacji, bardzo dokładnie zaznaczyłem, po co przywołuję tę kwestię i w jaki sposób używam tego tematu, po czym ty wyskakujesz z jakimś "no hehe bywały lata że widziałem waszą kapelę więcej razy niż wy, ale tego nie napiszę hehe". WTF? Jakby... No nie, nie o to chodzi. O żadnym ściganiu w liczbach się nie było tutaj w ogóle mowy i takowe nie robią na nikim wrażenia. Chcesz to jedziesz na gig i tyle.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9659
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
"The Number" to bardzo ważna płyta - od niej zacząłem przygodę z Maidenami. Ale w tym starciu musi ten krążek uznać wyższość opus magnum JP.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
No i ja w ten sposób pokazałem, że to ile robi się koncertów nie ma żadnego znaczenia, bo co z tego że widziałem Priest x razy w roku? Nic. To ty wywołałeś, że ja robię coś nienormalnego jeżdżąc na Maiden.Schizoid pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:04 pm Weźmy tę o koncertach. Ja celowo, żeby uniknąć niepotrzebnych insynuacji, bardzo dokładnie zaznaczyłem, po co przywołuję tę kwestię i w jaki sposób używam tego tematu, po czym ty wyskakujesz z jakimś "no hehe bywały lata że widziałem waszą kapelę więcej razy niż wy, ale tego nie napiszę hehe". WTF? Jakby... No nie, nie o to chodzi. O żadnym ściganiu w liczbach się nie było tutaj w ogóle mowy i takowe nie robią na nikim wrażenia. Chcesz to jedziesz na gig i tyle.
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
To miało formę taniej prowokacji i próby naskoczenia na jakieś ambicje (?), zwłaszcza że przecież doskonale wiem, iż twoje gigi JP to w ogromnej mierze festiwale, koncerty z Megadeth i innego rodzaju okazje (jak akcja w Buda 2018). Ma się to wszystko nijak do reszty.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Chłopie, cały czas mnie obrażasz i teraz odwracasz kota ogonem bo sprowadziłem do absurdu twoja wrzutkę o moich koncertach IM. Co ty miałeś na celu pisząc, że to "nie mieści się w jakichkolwiek granicach normalności". Od ilu koncertów przestaje się być obiektywnym?
SfV to dla mnie słaba płyta, przehajpowana, z raptem trzema numerami godnymi uwagi, a poza nimi nawet nie za bardzo heavymetalowa. I tyle, opinia. Na bazie tej krótkiej opinii budujesz jako oblężona twierdza całe teorie, jakobym nienawidził Priest i był fanatykiem Maiden. No przecież to trzeba już naprawdę mieć jakieś problemy emocjonalne. Parę płyt Judasów lubię, dwie uwielbiam, a kilka uważam za gnioty. No i na koniec dnia to ty założyłeś temat porównujący Maiden i Priest, nie ja.
SfV to dla mnie słaba płyta, przehajpowana, z raptem trzema numerami godnymi uwagi, a poza nimi nawet nie za bardzo heavymetalowa. I tyle, opinia. Na bazie tej krótkiej opinii budujesz jako oblężona twierdza całe teorie, jakobym nienawidził Priest i był fanatykiem Maiden. No przecież to trzeba już naprawdę mieć jakieś problemy emocjonalne. Parę płyt Judasów lubię, dwie uwielbiam, a kilka uważam za gnioty. No i na koniec dnia to ty założyłeś temat porównujący Maiden i Priest, nie ja.
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Ejejej, to byłem jaBon Dzosef pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:22 pm No i na koniec dnia to ty założyłeś temat porównujący Maiden i Priest, nie ja.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Nie ma dowodu, że nie siedzicie w jednej piwnicy od wczoraj!!!!Sardi z Batumi pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:25 pmEjejej, to byłem jaBon Dzosef pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:22 pm No i na koniec dnia to ty założyłeś temat porównujący Maiden i Priest, nie ja.
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
W tej samej co Kris tworzy UlveraBon Dzosef pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:25 pmNie ma dowodu, że nie siedzicie w jednej piwnicy od wczoraj!!!!Sardi z Batumi pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:25 pmEjejej, to byłem jaBon Dzosef pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:22 pm No i na koniec dnia to ty założyłeś temat porównujący Maiden i Priest, nie ja.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Co to jest Ulver
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Do absurdu sprowadzasz swoją postać, regularnie i skutecznie. Z moją wrzutką nie zrobiłeś nic, tak jak z masą innych rzeczy, która tutaj wpadła. O obracaniu kota ogonem... No to już jest jakaś incepcja, bo to ty jesteś w tej kwestii ekspertem xDBon Dzosef pisze: ↑pn lis 07, 2022 1:22 pm Chłopie, cały czas mnie obrażasz i teraz odwracasz kota ogonem bo sprowadziłem do absurdu twoja wrzutkę o moich koncertach IM.
No to raczej proste. Jeśli jest się w stanie zainwestować naprawdę kurwa duże nakłady finansowe, czasowe i fizyczne w dany zespół, to raczej się go lubi. Raczej się go zajebiście lubi. Jeśli jest się mu tak oddanym, to można poddawać obiektywizm w wątpliwość. Szczególnie, jeśli się popatrzy na całokształt, bo nie dość, że za nim jeździsz, to jeszcze serio lubisz te nowe płyty. W tym też nie ma nic złego, ale nie oszukujmy się nawzajem, to wszystko razem przekracza granice zwykłego fanbojstwa. Maiden jest dla ciebie największe i najpiękniejsze? Ależ spoko, nic do tego nie mam. Mam natomiast do tego, że jesteś w tej kwestii przypadkiem ekstremalnym, który idzie z tym wszystkim dalej i pozuje na kogoś, kim nie jest.Bon Dzosef pisze: Co ty miałeś na celu pisząc, że to "nie mieści się w jakichkolwiek granicach normalności".
Nie buduję oblężonej twierdzy, a tezę o twoim fanatyzmie stawiam na podstawie postów, które padły w tym temacie, jak i w masie innych. Możesz pogadać z ludźmi, którzy są w stanie prowadzić ze mną normalne rozmowy o muzyce, z którymi często się na dane tematy nie zgadzam i zobaczysz, że ja nie mam żadnego problemu z tym, jak ktoś nie lubi płyty, którą ja sobie cenię. Tylko, że te osoby nie są tak zacietrzewione, jak ty.Bon Dzosef pisze:
Na bazie tej krótkiej opinii budujesz jako oblężona twierdza całe teorie, jakobym nienawidził Priest i był fanatykiem Maiden. No przecież to trzeba już naprawdę mieć jakieś problemy emocjonalne.
A to już perełka bez komentarzaBon Dzosef pisze: No i na koniec dnia to ty założyłeś temat porównujący Maiden i Priest, nie ja.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Już raz się konkretnie ośmiesyzłeś porównując Judas Priest do Motley Crue ale widac ze chyba Ci pasuje łatka - błazna forumBon Dzosef pisze: ↑ndz lis 06, 2022 6:51 pm Pain and Pleasure to czegoś takiego to nawet na debiucie Motley Crue nie ma.
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
No porównanie takiego walca jak Pain and Pleasure do Motley Crue, to juz odjazd totalny.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Walca????
Nie rozumiem i nie zrozumiem uwielbienia dla tej sredniej plyty na tym forum
Nie rozumiem i nie zrozumiem uwielbienia dla tej sredniej plyty na tym forum
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Dla mnie numerem jeden tutaj jest Screaming.
Jako całość jest fantastyczny, są tam i Judasi Heavy Metalowi czy nawet i miejscami Speed (tytułowy!), ale też Judasi sprzed British Steel. Zdecydowanie mniej fillerów w Judasach niż u Maidenów - tak, nie regulujcie odbiorników - na numerze bestii są fillery i tyle koniec kropka.
Z resztą dla mnie Numerek z bestią zawsze był przecenianą płytą. Owszem, jest tam niesamowita gra Clive'a, są tam wyśmienite kawałki takie jak właśnie Hallowed Be Thy Name (chyba mój faworyt z tego albumu, cios niesamowity), ale jako całość to no po prostu Screaming lepszy jak dla mnie.
Co mam na myśli mówiąc fillery? No tracki co słychać że pisane były raczej tak o żeby uzupełnić album (co wcale nie musi oznaczać że są słabe bądź poniżej średniej) - takie Gangland, no kuźwa kiedyś to mnie okropnie męczył ten kawałek, 22 Acacia Avenue, albo otwierający album Invaders - nie wiem no, potrzeba było wiele odsłuchów żeby siadło totalnie. W ogóle z pierwszej strony LP to tylko Children Of The Damned jest jak dla mnie czymś nadzwyczaj świetnym.
Co do komercyjnego brzmienia - The Prisoner, skoro niektóre kawałki JP ze Screaming mogłoby nagrać Kiss, to The Prisoner mógłby równie dobrze zostać nagrany przez Europe
przecież ten refren to jest sing along hicior pod radyjko (raz jeszcze - nie jest to absolutnie nic co sprawiałoby że to zły kawałek). Także tyle o The Number - płycie, do której przekonania się potrzebowałem więcej czasu niż do późniejszych, a na pewno sporo więcej niż do wcześniejszych.
Judas Priest! Screaming For Vengeance zaczyna się gitarowymi strzałami w pysk, więcej mocy mam wrażenie a i nawet bym zaryzykował powiedzeniem, że jest nieco ciężej i z większym jebnięciem. To zdecydowanie mój Heavy Metal, owszem są tutaj fillery w postaci np. Fever czy Devil's Child, ale jako całość wpasowują się super w ten album, mega siedzą i nie ma się ochoty wyłączyć go dwa kawałki przed końcem, słuchając tego albumu tysięczny raz.
Priest i Maiden to różne od siebie zespołu wbrew pozorom, to co kto woli to już jest kwestia uszu i gustu, ja mam taki a nie inny, dlatego Screaming u mnie wygrywa z Number.
Oczywiście zapraszam do dyskusji ale od razu wam powiem - moja racja jest najmojsza i wy racji nie macie
Jako całość jest fantastyczny, są tam i Judasi Heavy Metalowi czy nawet i miejscami Speed (tytułowy!), ale też Judasi sprzed British Steel. Zdecydowanie mniej fillerów w Judasach niż u Maidenów - tak, nie regulujcie odbiorników - na numerze bestii są fillery i tyle koniec kropka.
Z resztą dla mnie Numerek z bestią zawsze był przecenianą płytą. Owszem, jest tam niesamowita gra Clive'a, są tam wyśmienite kawałki takie jak właśnie Hallowed Be Thy Name (chyba mój faworyt z tego albumu, cios niesamowity), ale jako całość to no po prostu Screaming lepszy jak dla mnie.
Co mam na myśli mówiąc fillery? No tracki co słychać że pisane były raczej tak o żeby uzupełnić album (co wcale nie musi oznaczać że są słabe bądź poniżej średniej) - takie Gangland, no kuźwa kiedyś to mnie okropnie męczył ten kawałek, 22 Acacia Avenue, albo otwierający album Invaders - nie wiem no, potrzeba było wiele odsłuchów żeby siadło totalnie. W ogóle z pierwszej strony LP to tylko Children Of The Damned jest jak dla mnie czymś nadzwyczaj świetnym.
Co do komercyjnego brzmienia - The Prisoner, skoro niektóre kawałki JP ze Screaming mogłoby nagrać Kiss, to The Prisoner mógłby równie dobrze zostać nagrany przez Europe
Judas Priest! Screaming For Vengeance zaczyna się gitarowymi strzałami w pysk, więcej mocy mam wrażenie a i nawet bym zaryzykował powiedzeniem, że jest nieco ciężej i z większym jebnięciem. To zdecydowanie mój Heavy Metal, owszem są tutaj fillery w postaci np. Fever czy Devil's Child, ale jako całość wpasowują się super w ten album, mega siedzą i nie ma się ochoty wyłączyć go dwa kawałki przed końcem, słuchając tego albumu tysięczny raz.
Priest i Maiden to różne od siebie zespołu wbrew pozorom, to co kto woli to już jest kwestia uszu i gustu, ja mam taki a nie inny, dlatego Screaming u mnie wygrywa z Number.
Oczywiście zapraszam do dyskusji ale od razu wam powiem - moja racja jest najmojsza i wy racji nie macie
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
Wszystko git, ale Invaders to świetny kawałek
Jedynie refren może troszkę irytować, ale da się przeżyć. Mi tam siadł od razu, jak pierwszy raz w życiu usłyszałem tę płytę.
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
No właśnie ten refren tutaj szczególnie odczucia mieszane wywoływał, to solidny kawałek a na pewno (zaznaczam ponownie - DLA MNIE) lepszy niź dowolny z seventh son 
Re: Screaming for Vengeance vs The Number of the Beast
SCREEEEAAAAAMMMIINNGGGG..... FOR VENGEANCE!!!!!