Nomadosławski pisze: ↑śr lis 16, 2022 2:59 pm
W ogóle skąd są te plotki o Dejvie? Już to gdzieś czytałem, ale nie było to nigdzie potwierdzone. Czytałem wywiad z Nicko gdzieś z 2016 i mówił, że 10 lat na scenie to sobie nie wyobraża za nic w świecie. Tak wiele nie zostało.
Tak powiedział jakiś znany brazylijski dziennikarz Regis Tadeu.
It’s Dave Murray. He’s the guy who misses the family the most. He has a granddaughter, that’s information I know from inside people who work with IRON MAIDEN. Now, without a doubt, when it stops it will stop. It’s not the same as KISS, who does a lot of farewell tours and when it’s the real farewell, nobody will believe it.
A co do nieogłoszonych jeszcze dat to bardzo interesuje mnie Paryż.
" Inna sprawa, że ten temat krąży wokół zespołu od pewnego czasu – coraz częściej słychać pogłoski o tym, że Dave Murray myśli o opuszczeniu szeregów grupy. Czy po ponad dwóch dekadach oglądania i słuchania sześcioosobowego składu Maiden powrót do konfiguracji z dwoma gitarzystami będzie jeszcze możliwy? Prawdopodobnie tak, choć na dziś serce pęka na myśl o tym, by Dave’a miało zabraknąć w składzie"
Edit
Dzięki Maiden Fan, brzmi to w miarę przekonująco, zobaczymy. Ja się mu nie dziwię, gość oddał Iron Maiden 90% dotychczasowego dorosłego życia no to ma prawo do odpoczynku na starość. Jeśli by chcieli grać koncerty bez niego i bez Nicko no to ja za coś takiego podziękuję. Głupio będzie oddawać płyty za darmo, ale coś takiego sobie kiedyś obiecałem w razie gdyby kontynuowali karierę w zmienionym składzie, więc obietnicy trzeba dochować.
To jest ich zespół a raczej Harrisa i jeśli on zdecyduje, że to koniec, to na 100% będzie to koniec. Jeśli w Maiden będzie Bruce i Harris no i powiedzmy Adrian to mogą to ciągnąć a dla 80% widzów pozostaną dalej IM. Jak obecny GnR. To są już starsi ludzie i ktoś najzwyczajniej może już nie mieć siły grać. Podobnie w Judasach, tutaj żeby grupa zakończyła aktywność to Halford musiałby powiedzieć "pas". Wymienili gitarzystów i z powodzeniem ciągną karierę dalej.
Obawiam się, że nie 80 % tylko 95% i obawiam się, że nawet gdyby Harrisa i Smitha tam nie było i sam Dickinson by koncertował pod szyldem Bruce Iron Maiden czy coś takiego frewkencja by była ogromna. Dickinson to dziś medialnie ten sam poziom co Hetfield, Ozzy czy Angus Young czyli poziom najwyższy.
Jak kto woli, dla mnie zespół to jednak konkretne osoby i nie kupiłem kontynuowaniu kariery Judas Priest bez KK, a potem dodatkowo Tiptona oraz śmieszy i drażni mnie wywalanie starych muzyków Accept przez Hoffmana . Tak samo by było z Iron Maiden, dodatkowo nawet bardziej bo co jak co, ale przywykłem do tego, że na scenie oni grają w szóstkę. Może i Janick nie jest jakimś wybitnym gitarzystą, ale bez niego też sobie już nie wyobrażam Iron Maiden. Więc jak bez niego to bez Dave'a i Nicko już w ogóle. Byłoby to zresztą bardzo niesprawiedliwie historycznie bo finalnie w Iron Maiden zostaliby dwaj ludzie, którzy jednak z Iron Maiden odeszli czyli Smith i Dickinson. Nie byłoby z kolei Dave'a i Nicko którzy ciągnęli z Harrisem ten wózek w czasach dużo trudniejszych niż te.
Nomadosławski pisze: ↑śr lis 16, 2022 3:35 pm
Obawiam się, że nie 80 % tylko 95% i obawiam się, że nawet gdyby Harrisa i Smitha tam nie było i sam Dickinson by koncertował pod szyldem Bruce Iron Maiden czy coś takiego frewkencja by była ogromna. Dickinson to dziś medialnie ten sam poziom co Hetfield, Ozzy czy Angus Young czyli poziom najwyższy.
Jak kto woli, dla mnie zespół to jednak konkretne osoby i nie kupiłem kontynuowaniu kariery Judas Priest bez KK, a potem dodatkowo Tiptona oraz śmieszy i drażni mnie wywalanie starych muzyków Accept przez Hoffmana . Tak samo by było z Iron Maiden, dodatkowo nawet bardziej bo co jak co, ale przywykłem do tego, że na scenie oni grają w szóstkę. Może i Janick nie jest jakimś wybitnym gitarzystą, ale bez niego też sobie już nie wyobrażam Iron Maiden. Więc jak bez niego to bez Dave'a i Nicko już w ogóle. Byłoby to zresztą bardzo niesprawiedliwie historycznie bo finalnie w Iron Maiden zostaliby dwaj ludzie, którzy jednak z Iron Maiden odeszli czyli Smith i Dickinson. Nie byłoby z kolei Dave'a i Nicko którzy ciągnęli z Harrisem ten wózek w czasach dużo trudniejszych niż te.
Masz dużo racji, to coś jak nasz Kat czy Czerwone Gitary. Jednak jeśli zdrowie nie pozwoli grać, nie będzie innego wyjścia.
Dlaczego nie będzie? Wyjścia zawsze są. Tak się teraz w ogóle zastanawiam na ile oni są przyjaciółmi, kolegami którzy poza pracą lubią ze sobą rozmawiać. Gdyby tak było to przecież o takich sprawach też rozmawiają. To nie są decyzje z dnia na dzień. Byłoby naprawdę beznadziejnie gdyby taka informacja gruchnęła w mediach i postawiła ludzi przed faktem dokonanym. Można zrobić tak, że jak przykładowo Nicko lub Dave powiedzą, że mają dość to dograć jeszcze jedną, ostatnią z nimi trasę i robić już coś z innym szyldem. O Dickinsonie nie mówię, ale Harris nie jest chyba takim zimnym biznesmenem dla którego kasa liczy się ponad wszystko. Mam nadzieję, że nie chciałby na sam koniec kariery dla paru dodatkowych milionów zamienić Iron Maiden już finalnie w komercyjny produkt. Beznadziejne setlisty wybaczę, żałośnie słabe Senjutsu też, ale to już by było dla mnie za dużo. Ponad 20 lat wspierania zespołu, który kończy jak zwykły produkt. Jednak akurat w tej sprawie jestem dobrej myśli.
To nie czytaj. Wiem, że wśród wielu fanów Iron Maiden najpopularniejsza jest postawa zaliczenia jak największej ilości koncertów za wszelką cenę, ale ja tak nie mam. 15 razy widziałem i mi jakoś tam wystarczy. Pewnie, skoro mają teraz grać utwory z Somewhere in Time to ten jeden raz pojadę, jak w przyszłości zrobią znów coś ciekawego to mogę znów pojechać, ale to nie jakiś priorytet. Bycie fanem muzyki nie polega tylko na jeżdżeniu na koncerty no bo w takim przypadku zmarli muzycy już nie mieliby żadnych fanów. Iron Maiden od ponad 20 lat to sześciu muzyków i chciałbym by tak pozostało. Mam prawo do swojej opinii bo mogę się uważać za fana tego zespołu. Wolę ich koniec kariery niż robienie z siebie na sam koniec błaznów. To, że dla sporej grupy fanów Iron Maiden to mógłby być tylko Harris i Dickinson i 3 czy 4 no-namów to mam głęboko w oku demona. Ja nie piszę, że nie mogę czytać pierdolenia,a uważam, ze to pierdolenie gdy nowe, przeciętne płyty IM zyskiwały tu jakieś chore recenzje. Często na takiej zasadzie, że ktoś sobie wmawiał, że ta nowa płyta to arcydzieło, choć wcale tak nie uważał. Każdy zna ten zabieg z Teraz Rock, jak wychodzi Book of Souls dajemy max. ocenę a krytykujemy TFF, jak wychodzi Senjutsu dajemy max. ocenę Senjutsu krytykując Book of Souls i z TFF i AMOLAD tak samo. Tu było mniej więcej coś podobnego. Tak samo męczyło mnie pierdolenie z podniecaniem się ich rekordami sprzedaży płyt i koncertów bo w muzyce nie o to chodzi. Mimo to nic takiego nie pisałem, także Ty też nie musisz. Forum jest dla każdego.
Nomadosławski pisze: ↑śr lis 16, 2022 4:09 pm
To nie czytaj. Wiem, że wśród wielu fanów Iron Maiden najpopularniejsza jest postawa zaliczenia jak największej ilości koncertów za wszelką cenę, ale ja tak nie mam. 15 razy widziałem i mi jakoś tam wystarczy. Pewnie, skoro mają teraz grać utwory z Somewhere in Time to ten jeden raz pojadę, jak w przyszłości zrobią znów coś ciekawego to mogę znów pojechać, ale to nie jakiś priorytet. Bycie fanem muzyki nie polega tylko na jeżdżeniu na koncerty no bo w takim przypadku zmarli muzycy już nie mieliby żadnych fanów. Iron Maiden od ponad 20 lat to sześciu muzyków i chciałbym by tak pozostało. Mam prawo do swojej opinii bo mogę się uważać za fana tego zespołu. Wolę ich koniec kariery niż robienie z siebie na sam koniec błaznów. To, że dla sporej grupy fanów Iron Maiden to mógłby być tylko Harris i Dickinson i 3 czy 4 no-namów to mam głęboko w oku demona. Ja nie piszę, że nie mogę czytać pierdolenia,a uważam, ze to pierdolenie gdy nowe, przeciętne płyty IM zyskiwały tu jakieś chore recenzje. Często na takiej zasadzie, że ktoś sobie wmawiał, że ta nowa płyta to arcydzieło, choć wcale tak nie uważał. Każdy zna ten zabieg z Teraz Rock, jak wychodzi Book of Souls dajemy max. ocenę a krytykujemy TFF, jak wychodzi Senjutsu dajemy max. ocenę Senjutsu krytykując Book of Souls i z TFF i AMOLAD tak samo. Tu było mniej więcej coś podobnego. Tak samo męczyło mnie pierdolenie z podniecaniem się ich rekordami sprzedaży płyt i koncertów bo w muzyce nie o to chodzi. Mimo to nic takiego nie pisałem, także Ty też nie musisz. Forum jest dla każdego.
To chyba można określić, że >ktoś myśli, że myśli<.
Ultrabzdety i tyle.
Sporo osób na tym forum pisało, że dla nich odejście gitarzystów lub Nicko to nie jest powód by Iron Maiden miało kończyć karierę. Sam sobie tego nie wymyśliłem przecież.
wydra77 pisze: ↑pn lis 21, 2022 5:44 pm
Przecieki są ze wrócą do Rumunii w przyszłym roku
Tak szczerze - liczę tylko na dodanie Hellfestu, za moment grudzień zatem lada tydzień ogłoszą. Nie wydaje mi się żeby po Wacken jeszcze coś dodali.
A z ciekawości, czemu liczysz tylko na dodanie Hellfestu, co to za problem dla ciebie, żeby zagrali jeszcze w Rumunii?
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
wydra77 pisze: ↑pn lis 21, 2022 5:44 pm
Przecieki są ze wrócą do Rumunii w przyszłym roku
Tak szczerze - liczę tylko na dodanie Hellfestu, za moment grudzień zatem lada tydzień ogłoszą. Nie wydaje mi się żeby po Wacken jeszcze coś dodali.
A z ciekawości, czemu liczysz tylko na dodanie Hellfestu, co to za problem dla ciebie, żeby zagrali jeszcze w Rumunii?
Najzwyczajniej nie wydaje mi się żeby cokolwiek jeszcze dodali, już by było o tym słychać. W 2016 na Wacken zakończyli trasę na 99% tak będzie i tym razem.
Tak szczerze - liczę tylko na dodanie Hellfestu, za moment grudzień zatem lada tydzień ogłoszą. Nie wydaje mi się żeby po Wacken jeszcze coś dodali.
A z ciekawości, czemu liczysz tylko na dodanie Hellfestu, co to za problem dla ciebie, żeby zagrali jeszcze w Rumunii?
Najzwyczajniej nie wydaje mi się żeby cokolwiek jeszcze dodali, już by było o tym słychać. W 2016 na Wacken zakończyli trasę na 99% tak będzie i tym razem.
No ale piszesz, że liczysz, że nie ogłoszą, a co ci do tego czy będą grać w Rumunii czy nie XD proste pytanie
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
A z ciekawości, czemu liczysz tylko na dodanie Hellfestu, co to za problem dla ciebie, żeby zagrali jeszcze w Rumunii?
Najzwyczajniej nie wydaje mi się żeby cokolwiek jeszcze dodali, już by było o tym słychać. W 2016 na Wacken zakończyli trasę na 99% tak będzie i tym razem.
No ale piszesz, że liczysz, że nie ogłoszą, a co ci do tego czy będą grać w Rumunii czy nie XD proste pytanie
Nie mówię tylko o Rumunii, sadzę że żadnych nowych koncertów oprócz Hellfestu już nie będzie, tyle w temacie.
A z ciekawości, czemu liczysz tylko na dodanie Hellfestu, co to za problem dla ciebie, żeby zagrali jeszcze w Rumunii?
Najzwyczajniej nie wydaje mi się żeby cokolwiek jeszcze dodali, już by było o tym słychać. W 2016 na Wacken zakończyli trasę na 99% tak będzie i tym razem.
No ale piszesz, że liczysz, że nie ogłoszą, a co ci do tego czy będą grać w Rumunii czy nie XD proste pytanie