Brave New World
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11613
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Brave New World
Połowa muzyków zdradzała partnerki, ćpała, robiła jakieś chore rzeczy, chłop z Dissection zabił jakiegoś geja, ale trzeba przestać lubić Nomad bo Harris zerżnął jeden motyw 
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Brave New World
Nie trzeba. Można.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11613
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Brave New World
No ale Ty sie dziwisz, ze Remi dalej lubi ten numer. No jest zerżnięty i co z tego, czy to sprawia że gorzej brzmi?
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Brave New World
Akurat nie brzmi najlepiej bo wiadomo kto jest producentem Brave New World. Sam utwór ma ciekawy pomysł i poza zakoszonym momentem jest tam sporo dobrego, jeszcze się wtedy starali, ale to i tak nie ten poziom co To Tame a Land, Mariner, Seventh Son czy Sign of the Cross. Dance of Death też bym wyżej postawił. Poziom Clansmana czy może Isle of Avalon. Gdyby teraz coś takiego zagrali to byłoby wydarzenie.
Re: Brave New World
Nie. Dziwię się, że mimo, że jest zerżnięty to Remi nie ma żadnego "ale" do BNW.
Sorry ale mi to odbiera przyjemność. Do ujawnienia tego to był mój ulubiony moment na całej płycie. Teraz jak leci to po prostu pamiętam o plagiacie. Mam mieć klapki na oczach i nie brać tego pod uwagę? Tu nawet nie chodzi przecież o to, że nie mogę tego słuchać, że nie znoszę tego kawałka. Ale wielbić już tego na pewno nie będę.
Sorry ale mi to odbiera przyjemność. Do ujawnienia tego to był mój ulubiony moment na całej płycie. Teraz jak leci to po prostu pamiętam o plagiacie. Mam mieć klapki na oczach i nie brać tego pod uwagę? Tu nawet nie chodzi przecież o to, że nie mogę tego słuchać, że nie znoszę tego kawałka. Ale wielbić już tego na pewno nie będę.
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Brave New World
Bardziej bym się czepiał Iron Maiden za promowanie dzieci bez żadnego talentu muzycznego, słabiutkie ostatnie płyty z Senjutsu na czele, bardzo słabe sety większości tras w XXI wieku czy np. brak jakiegokolwiek wspomnienia o Clivie podczas koncertów z 2013 roku. W ostateczności Nomad to nie tylko ta instrumentalna część. Fakt jakiś tam niesmak pozostaje, ale nie takie rzeczy w branży muzycznej robiono. Ironi niestety lubili czasem komuś coś podpieprzyć np. Judas Priest-Running Wild (Wicker Man) czy Budgie- You're Biggest Thing Since Powdered Milk (Phantom of the Opera) . Nie wspominając o Thunderburst Samsona. W sumie to Budgie na From Here to Eternity też riff ostro zerżneli z utworu Keeping the Roundevous.
Re: Brave New World
Ani przez chwile, gdy ktoś mnie pyta o BNW nie przelatuje mi myśl o jakimś plagiacie.
Wielokrotnie tu pisałem przez kilkanaście lat, jakie Maiden i cały obóz popełnia błędy w zakresie pandemii, promocji, setlist, chujowego FC. To, że lubię Senjutsu i Nomada - to tylko moja opinia. BNW jest genialnym albumem nawet jakby się okazało, że to jednak napisał go w całości Blaze a chłopaki go bili by milczał przez 50 lat.
Tak samo Micheal Jackson powinienem lecieć w radio, bo świetny artysta. Lubie tez filmy Polańskiego.
Wielokrotnie tu pisałem przez kilkanaście lat, jakie Maiden i cały obóz popełnia błędy w zakresie pandemii, promocji, setlist, chujowego FC. To, że lubię Senjutsu i Nomada - to tylko moja opinia. BNW jest genialnym albumem nawet jakby się okazało, że to jednak napisał go w całości Blaze a chłopaki go bili by milczał przez 50 lat.
Tak samo Micheal Jackson powinienem lecieć w radio, bo świetny artysta. Lubie tez filmy Polańskiego.
Re: Brave New World
Raczej ewidentnym, a nie "jakimś"
Tak samo moją opinią jest to, że fakt plagiatu budzi we mnie niesmak. Nikomu nie wmawiam, że ma tak samo myśleć, czy mieć podobne odczucia.
Co kto lubi
www.MetalSide.pl
Re: Brave New World
Ja BNW wciąż bardzo lubię. Wicker mi się nic a nic nie znudził, Ghost to heavy jakiego próżno potem szukać, Fallen Angel to miazga i jeden z najbardziej niedocenianych kawałków IM. Do tego płyta jest wyśmienicie zaśpiewana, energetyczna, wciąż bije z niej świeżość i power. Brzmienie ostatnie dobre, potem było tylko gorzej. Jedyny minus to za dużo refrenów w dwóch czy trzech numerach.
9/10
9/10
Re: Brave New World
Ta, PRZEDRAMATYZOWALISCIE sprawe - BNW dalej na propsie, reszta to detale 
-
GuardianOfMetal
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: pt gru 16, 2022 10:56 am
Re: Brave New World
Ta płyta ma piękny klimat i jest lepsza niż przereklamowany Seventh Son IMHO.
Six six six, the number of the beast
Hell and fire was spawned to be released
29 kwietnia 1927 urodził się ON!
Hell and fire was spawned to be released
29 kwietnia 1927 urodził się ON!
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Brave New World
Absolutnie klasyczny album Maiden i heavy metalu, powinien się ukazać dziesięć lat wcześniej, po 7th Son zamiast tego średniaka No Prayer.
-
GuardianOfMetal
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: pt gru 16, 2022 10:56 am
Re: Brave New World
No Prayer nie jest wcale taki zły. Maiden złej płyty nie miał, a na No Prayer są niezłe dziełka jak Holy Smoke czy tytułowy. Fajna odmiana po już momentami zbyt poważnym Synku.
Six six six, the number of the beast
Hell and fire was spawned to be released
29 kwietnia 1927 urodził się ON!
Hell and fire was spawned to be released
29 kwietnia 1927 urodził się ON!
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Brave New World
Jasne, że nie jest zły, jednak zdecydowanie mniej ciekawy od płyt z lat 80tych.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Brave New World
Czy ktoś tutaj oprócz mnie posiada BNW na winylu z ostatniej reedycji?
Słyszałem różne opinie o reedycji albumów Maiden i sam nie mam specjalnego ciśnienia, aby te winyle zbierać. Jeśli chodzi o płyty z lat osiemdziesiątych (+ NPFTD) to kolekcjonuję pierwsze tłoczenia i takie kopie cenię najwyżej. Nawet jeśli ludzie od remasterów wykonali solidną robotę, to najbardziej zależy mi na pierwotnym "birchowym" brzmieniu i w takich sytuacjach jestem bardziej skłonny wydać trochę więcej kasy na near minta.
Inaczej sprawa wygląda w przypadku płyt od FOTD (choć to ostatni album, przy którym pracował Birch). Raz, że nakłady winyli były mniejsze, przez co teraz pierwsze tłoczenia na Discogs są rzadsze, a dwa - te kopie są po prostu drogie. To byłby nierozsądny wydatek, zwłaszcza, że wielkim fanem tych płyt nie jestem. W związku z tym chętniej tu sięgnę po reedycje, tym bardziej, że winyle kupuję po to, aby ich słuchać. I tu kolejny punkt: BNW, DOD, AMOLAD i TFF (a te płyty lubię bardziej od tych z lat 90tych) wychodziły na picture discach, co sprawia, że są bardziej rarytasem kolekcjonerskim niż "audiofilskim".
Mając to wszystko na uwadze odebrałem wczoraj BNW na czarnym winylu... panie, jakie fantastyczne brzmienie ma to tłoczenie.
Miałem niezłą frajdę podczas odkrywania na nowo Ghosta, Dream of Mirrors, Nomada czy nawet niedocenianego "The Mercenary".
Polecam wszystkim posiadaczom gramofonów, aby upolowali tę wersję, póki kopie są jeszcze dostępne. Sam po dłuższym szukaniu dorwałem nowego BNW na Amazonie (całe szczęście, że dotarł w dobrym stanie, bo był słabo zapakowany). Oczywiście znajdziecie nowe na Allegro, ale w tej chwili ceny zaczynają zbliżać się do 300 zł. Ja tymczasem oddaję się dalszym poszukiwaniom...
Słyszałem różne opinie o reedycji albumów Maiden i sam nie mam specjalnego ciśnienia, aby te winyle zbierać. Jeśli chodzi o płyty z lat osiemdziesiątych (+ NPFTD) to kolekcjonuję pierwsze tłoczenia i takie kopie cenię najwyżej. Nawet jeśli ludzie od remasterów wykonali solidną robotę, to najbardziej zależy mi na pierwotnym "birchowym" brzmieniu i w takich sytuacjach jestem bardziej skłonny wydać trochę więcej kasy na near minta.
Inaczej sprawa wygląda w przypadku płyt od FOTD (choć to ostatni album, przy którym pracował Birch). Raz, że nakłady winyli były mniejsze, przez co teraz pierwsze tłoczenia na Discogs są rzadsze, a dwa - te kopie są po prostu drogie. To byłby nierozsądny wydatek, zwłaszcza, że wielkim fanem tych płyt nie jestem. W związku z tym chętniej tu sięgnę po reedycje, tym bardziej, że winyle kupuję po to, aby ich słuchać. I tu kolejny punkt: BNW, DOD, AMOLAD i TFF (a te płyty lubię bardziej od tych z lat 90tych) wychodziły na picture discach, co sprawia, że są bardziej rarytasem kolekcjonerskim niż "audiofilskim".
Mając to wszystko na uwadze odebrałem wczoraj BNW na czarnym winylu... panie, jakie fantastyczne brzmienie ma to tłoczenie.
Polecam wszystkim posiadaczom gramofonów, aby upolowali tę wersję, póki kopie są jeszcze dostępne. Sam po dłuższym szukaniu dorwałem nowego BNW na Amazonie (całe szczęście, że dotarł w dobrym stanie, bo był słabo zapakowany). Oczywiście znajdziecie nowe na Allegro, ale w tej chwili ceny zaczynają zbliżać się do 300 zł. Ja tymczasem oddaję się dalszym poszukiwaniom...
Re: Brave New World
Dokładnie, mnie przekonały właśnie remastery X Factora i BNW - te dwa brzmią najlepiej, Virtual też fajnie; co do nowszych od DoD mam PDisc (oczywiście poza TBoS), to już nie kupowałem remasterów. Akurat Maiden w 2014/2015 roku odwalili kawał dobrej roboty z digitalizacją i masteringiem pod iTunes. Jedyny minus to Death on the Road - on tylko brzmi świetnie w oryginale (np. Hallowed). Wersja remaster ma mniejszego kopa.
