Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Kraków obowiązkowo.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Wybrałem się dzisiaj (w zasadzie już wczoraj) do Potoku (Warszawa) na imprezę o wdzięcznej nazwie Alcoterror, której główną gwiazdą był MnC. Impreza w Potoku jak zwykle nie zawiodła. Średni dźwięk, duszno i godzina obsuwy
Celowałem w końcówkę imprezy, planowałem dojechać w połowie przedostatniego zespołu, a trafiłem na początek grającego jako drugi tego dnia zespołu Painthing. Wolne, krączące tempa, ryczący wokalista. Nawet spoko. Dało się posłuchać jako support. Potem Styxx. Heavy Metal. Było głośno i dynamicznie, bo... byli głośno ustawieni, a wokalista strasznie krzyczał. Też dali radę, chociaż koncert spędziłem na siedząco, popijając non-alko. Na koniec Młot. Zaczęli trochę niespodziewanie, bo przez chwilę myślałem, że jeszcze sprawdzają dźwięk
Nie wiem czy nie byli trochę ciszej od Styxxu. Słychać było całkiem nieźle jak na Potok. Lepiej niż na Turbo. A stałem głównie na barierce (chociaż w ramach testu poszedłem też na środek sali i tam było bardzo przyzwoicie). Numery zagrane szybciej niż na albumie (niektóre wyraźnie). Zdażyło się trochę rozjechać z raz czy dwa. Ogólnie dostaliśmy 14 numerów + jeden powtórzony na bis. Publiczność dobrze się bawiła. Było jakieś pogo. Było trzęsienie barierkami (jedna średnio to wytrzymała i trochę się złożyła
). Ogólnie oceniam, że w szczytowym momencie było koło 120 osób na sali. Pod koniec MnC (wcześniej się nie odwracałem) koło 50. Nie wiem ile stanowiły inne zespoły i znajomi 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Bardzo dobry koncert Monasterium, nie dla wimps and posersŻelazny pisze: ↑pn sty 16, 2023 6:24 pm https://www.facebook.com/events/4823063 ... f=newsfeed
Roadhog + Monasterium + Mayhayron | 18.03.2023 | Kraków, Klub Zaścianek
Lista obecności będzie sprawdzana
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Właśnie wróciłem z eventu Hexenaltar/Night Lord/Gallower, który miał miejsce w krakowskim Warsztacie.
Hexenaltar płytowo jest bdb, niestety na żywo trochę niemrawo i bez śmiałości. Niby bez przypału, ale no coś mi tam kurczę nie grało. Nie było tej iskry, której przecież należy się spodziewać po oldskulowym graniu. Do EPek chętnie wracam, bo to naprawdę fajny materiał, ale lajfowo nie porwali. Przejdę się na kolejny gig w mieście, żeby sprawdzić, czy się rozwinęli.
Night Lord już zupełnie inaczej - tutaj była energia i charyzma, chociaż dało się wyczuć, że to niestety jest granie na jedno kopyto. Tak czy siak zrobili swoje, a ludzie wydawali się zachwyceni. Warto zobaczyć, choć mam nadzieję, że na kolejnych wydawnictwach trafią się trochę bardziej absorbujące kompozycje. Jeśli pamięć mnie nie oszukuje (a może, bo był to wieczór w towarzystwie piw wysokoprocentowych), to na koniec pocisnęli Satanic Speed Metal, nie muszę mówić czyjego autorstwa, tym samym miałem flashbacki sprzed 1,5 tygodnia
Gallower zdecydowanie rozdawał karty tego wieczoru, choć bez zgrzytów się nie obyło. Kurwa, panowie, ja wiem że reverb to fajny efekt i bardzo ejtisowy, ale w dziuplach pokroju Warsztatu on się w ogóle nie sprawdza, tylko psuje nagłośnienie xD No ale poza tym bardzo ładnie, wpierdoliłem się w mosh, bo kiedy Black Magic jest wykonywane, moim honorem jest zezwierzęcenie. Jak ktoś ich jeszcze nie widział, to gorąco polecam, ale koniecznie w jakichś niezbyt kulturalnych okolicznościach.
Sam Warsztat bardzo urokliwy, budzi skojarzenia z katowickim Faustem/Korbą. Swoją drogą to na gigu czułem się nieco wyobcowany, bo publika nie tylko młodsza ode mnie, ale też z innych kręgów, więc nawet po twarzach nie rozpoznawałem ludzi. Natomiast samo venue super i chętnie tam wrócę. Miejsce sprzyjające przemocy i różnego rodzaju tragediom...
Hexenaltar płytowo jest bdb, niestety na żywo trochę niemrawo i bez śmiałości. Niby bez przypału, ale no coś mi tam kurczę nie grało. Nie było tej iskry, której przecież należy się spodziewać po oldskulowym graniu. Do EPek chętnie wracam, bo to naprawdę fajny materiał, ale lajfowo nie porwali. Przejdę się na kolejny gig w mieście, żeby sprawdzić, czy się rozwinęli.
Night Lord już zupełnie inaczej - tutaj była energia i charyzma, chociaż dało się wyczuć, że to niestety jest granie na jedno kopyto. Tak czy siak zrobili swoje, a ludzie wydawali się zachwyceni. Warto zobaczyć, choć mam nadzieję, że na kolejnych wydawnictwach trafią się trochę bardziej absorbujące kompozycje. Jeśli pamięć mnie nie oszukuje (a może, bo był to wieczór w towarzystwie piw wysokoprocentowych), to na koniec pocisnęli Satanic Speed Metal, nie muszę mówić czyjego autorstwa, tym samym miałem flashbacki sprzed 1,5 tygodnia
Gallower zdecydowanie rozdawał karty tego wieczoru, choć bez zgrzytów się nie obyło. Kurwa, panowie, ja wiem że reverb to fajny efekt i bardzo ejtisowy, ale w dziuplach pokroju Warsztatu on się w ogóle nie sprawdza, tylko psuje nagłośnienie xD No ale poza tym bardzo ładnie, wpierdoliłem się w mosh, bo kiedy Black Magic jest wykonywane, moim honorem jest zezwierzęcenie. Jak ktoś ich jeszcze nie widział, to gorąco polecam, ale koniecznie w jakichś niezbyt kulturalnych okolicznościach.
Sam Warsztat bardzo urokliwy, budzi skojarzenia z katowickim Faustem/Korbą. Swoją drogą to na gigu czułem się nieco wyobcowany, bo publika nie tylko młodsza ode mnie, ale też z innych kręgów, więc nawet po twarzach nie rozpoznawałem ludzi. Natomiast samo venue super i chętnie tam wrócę. Miejsce sprzyjające przemocy i różnego rodzaju tragediom...
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Wczorajsza Moyra z Wrocławia (dzisiaj grajo w Warszawie): https://m.youtube.com/watch?v=4cJQZ6W6kLo
www.MetalSide.pl
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
No był plan, że dzisiaj się wybrać na Moyrę w Warszawie. Plan był nawet bardzo ambitny. Na 20 do Potoku na Venflon, a potem przejazd na 22 do Remontu na Moyrę
Życie zweryfikowało te plany i nie dotrzemy na żaden.
Za to wczoraj pojechaliśmy na Venflon do Rock Pub Lemmy w Siedlcach. Ostatnio byliśmy tam trzy tygodnie temu na Turbo. Wtedy był soldout. Podobno koło 250 osób. Wczoraj było niewiele gorzej. 14 osób
(+ 9 członków zespołów + 5-6 osób obsługi). Za to atmosfera gorąca. Nie wiem czy nie gorętsza niż poprzednio. 90% publiczności dawała z siebie wszystko. Były śpiewy, machanie głowami i ściana śmierci na 7 osób (moja żona prawie wylądowała na prawdziwej ścianie, bo nie miała się z kim zderzyć).
Muerte grało jak wiele zespołów w tym kraju. Ja bym powiedział, że do posłuchania w tle jak znalazł. Ale koncert zagrali naprawdę spoko i udało się wykrzyczeć bisa (na kartce coś tam mieli, ale próbowali się zawinąć).
Venflon zagrał porządnie (może do wokalisty bym się trochę przyczepił), trochę pożartowali z "tłumów" pod sceną. Zagrali trochę staroci, trochę nowych numerów (setlista jest, ale te nowe to nie wiem jak się będą ostatecznie nazywały). Dźwięk podobnie jak miesiąc temu na dobrym poziomie.
Straszna szkoda, że w Siedlcach było tak mało chętnych, żeby piątkowy wieczór spędzić w lokalu przy piwku i muzyce (a po koncercie było jeszcze karaoke), zwłaszcza, że nie byliśmy jedynymi, którzy przyjechali na ten koncert spoza Siedlec.
Za to wczoraj pojechaliśmy na Venflon do Rock Pub Lemmy w Siedlcach. Ostatnio byliśmy tam trzy tygodnie temu na Turbo. Wtedy był soldout. Podobno koło 250 osób. Wczoraj było niewiele gorzej. 14 osób
Muerte grało jak wiele zespołów w tym kraju. Ja bym powiedział, że do posłuchania w tle jak znalazł. Ale koncert zagrali naprawdę spoko i udało się wykrzyczeć bisa (na kartce coś tam mieli, ale próbowali się zawinąć).
Venflon zagrał porządnie (może do wokalisty bym się trochę przyczepił), trochę pożartowali z "tłumów" pod sceną. Zagrali trochę staroci, trochę nowych numerów (setlista jest, ale te nowe to nie wiem jak się będą ostatecznie nazywały). Dźwięk podobnie jak miesiąc temu na dobrym poziomie.
Straszna szkoda, że w Siedlcach było tak mało chętnych, żeby piątkowy wieczór spędzić w lokalu przy piwku i muzyce (a po koncercie było jeszcze karaoke), zwłaszcza, że nie byliśmy jedynymi, którzy przyjechali na ten koncert spoza Siedlec.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
I jeszcze fotka naszych biletów (numerowanych), kupionych na bramce w klubie:


02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Ależ % podbiliście frekwencję 
ps.
Na Moyrze koło 100 biletów poszło.
ps.
Na Moyrze koło 100 biletów poszło.
www.MetalSide.pl
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Dzisiaj takie ogłoszenie:
Reprezentacja forum będzie z tego co wiem całkiem liczna. 1/4 biletów już zeszła.Southern Discomfort zaprasza na premierowy gig:
▼ OWLS WOODS GRAVES
• https://www.facebook.com/owlswoodsgraves
• https://www.youtube.com/watch?v=zHh9-LdW-vI
• https://malignantvoices.bandcamp.com/al ... ods-graves
Pierwszy raz na żywo, black metal, punk, d-beat i crust zmieszane w idealnych proporcjach, przywleczone gdzieś z podkrakowskich lasów i nocnych ulic miasta. Na koncie dwa albumy „Citizenship of the Abyss” oraz „Secret Spies of the Horned Patrician” wydane w Malignant Voices. Idzie Diabeł.
▼ 72DR – hardcore-punk / metal
• https://www.facebook.com/72DesperateRebels
• https://72dr.bandcamp.com/
• https://www.youtube.com/watch?v=V8ASmpWlJCg
72 Desperate Rebels. Skrajnie negatywny, mroczny hardcore punk z elementami metalu i polskimi tekstami.
▼ SLAVENKUST – crustcore
• https://www.facebook.com/slavenkust
• https://slavenkust.bandcamp.com/
• https://www.instagram.com/slavenkust.band
Trzech typa z luźną perspektywą tworzenia szybkich rzeczy. Miksują crust, d-beat i power violence od 2020.
+++
• Bilety w cenie 59zł dostępne w serwisie Goinng oraz we wszystkich salonach Empik.
• Bilety w dniu koncertu (o ile jakieś zostaną) 79zł
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Bilet kupiony, mam nadzieję, że uda się być, bo obowiązek
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Podobnie jak koledzy wyżej - bilet kupiony, obecność obowiązkowa
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Zajebiście wszystko wkleiłeś, poza tym kiedy i gdzie się ten koncert odbywa 
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Prawdziwi antychrześcijańscy chuliganie podejmą decyzję o uczestnictwie w wydarzeniu bez względu na jego datę i miejsce.
A dla nieprawdziwych: 1 lipca, klub Zaścianek w Krk
A dla nieprawdziwych: 1 lipca, klub Zaścianek w Krk
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
14 kwietnia w Piwiarni Warka w ... Białej Podlaskiej (d. Radziwiłłowskiej) zagrają Gutter Sirens, Kingdom of Rock i Black Star Mantra
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Będzie rozważane
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
To się pospiesz, bo już 50% poszło
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Szkoda, że nie robią tego w Alchemii. Lepszy klimat by był, a pojemność taka sama lub nawet większa.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Chyba po prostu kupię dziś ticket, a w najgorszym razie potem odsprzedam
Forum internetowe to poważna sprawa.



