The Red And The Black - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Red And The Black - opinie
Widocznie niektórzy wolą margarynę 
Re: The Red And The Black - opinie
Nie no może niektórzy są lekko rozczarowani, ale że aż Angel and the gambler?:DMikojaski pisze:Chyba nie ma drugiego takiego kawałka na płycie który tak ludzi podzielił. Jedni widzą w nim arcydzieło, inni kichę a la Angel and the gambler
-
Deleted User 6661
Re: The Red And The Black - opinie
brezdi pisze:Nie no może niektórzy są lekko rozczarowani, ale że aż Angel and the gambler?:DMikojaski pisze:Chyba nie ma drugiego takiego kawałka na płycie który tak ludzi podzielił. Jedni widzą w nim arcydzieło, inni kichę a la Angel and the gambler
Rzeczywiście przesada. Krytykuję, ale postawiłem 7. To chyba nie jest źle. "Angel and the Gambler" to co najwyżej 2 (w porywach).
Jeśli idzie o TRATB i obie części, to będzie tak: część pierwsza 4/10, a druga 10/10 (mimo fatalnego zakończenia). Zatem 7 wychodzi jak w pysk strzelił
Re: The Red And The Black - opinie
W wersji singlowej Angel był całkiem spoko, w wersji płytowej nie wiem bo przysypiambrezdi pisze:Nie no może niektórzy są lekko rozczarowani, ale że aż Angel and the gambler?:DMikojaski pisze:Chyba nie ma drugiego takiego kawałka na płycie który tak ludzi podzielił. Jedni widzą w nim arcydzieło, inni kichę a la Angel and the gambler
Natomiast jeśli chodzi o The Red to jeden z moich faworytów na najnowszej płycie.
-
Deleted User 1499
Re: The Red And The Black - opinie
Ja go porownalem do angel... Ale odszczekuje to.
Re: The Red And The Black - opinie
Ją kiedyś popiłem kiszoną kapustę kefirem..... Każdy popełnia błędy, trzeba to zostawić za sobąsekcjazwlok pisze:Ja go porownalem do angel... Ale odszczekuje to.
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1470
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The Red And The Black - opinie
Widzę, że chyba tylko ja podchodzę do tego utworu w taki sposób ale moim zdaniem to właśnie pierwsza część (00:00-06:30) utworu jest tą lepszą częścią. Może wsiowo, może Alibabki, może jakaś moja słabość do kiczowatego unisono ale nie umiem się od tego oderwać. Druga (06:30-10:00) część utworu również jak najbardziej na plus ale już bez takiego szału. Co innego trzecia część (10:00-13:33) która jest instrumentalnym majstersztykiem. Gdyby wyciąć środkową część byłoby w moim odczuciu arcydzieło. Myślę, że koncertowo będzie się spisywać podobnie do Dance of Death. Szczególnie melodyjna końcówka. cz.1 9/10, cz.2 6/10, cz.3 10/10. Wychodzi 8/10 z lekkim plusem.
EDIT: Oczywiście basowe intro i outro moim zdaniem zbędne.
EDIT: Oczywiście basowe intro i outro moim zdaniem zbędne.
Re: The Red And The Black - opinie
Również zgoda, takie karkołomne trochę dziwaczne. Mogłoby się spokojnie obejść bez tego. Jedyne z czym nie do końca zgoda to środkowy fragment - może nie jest tak dobry jak końcowy, ale jest bardzo dobry i w życiu nie chciałbym aby został wyciętyJourneyman666 pisze:Może wsiowo, może Alibabki, może jakaś moja słabość do kiczowatego unisono ale nie umiem się od tego oderwać.
Hahahaha zniszczyłeś mnieD -> zdecydowanie podzielam opinię.
EDIT: Oczywiście basowe intro i outro moim zdaniem zbędne.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9379
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: The Red And The Black - opinie
Aż tak źle to nie jest. Gorzej niż The Angel to naprawdę musiałoby być jakieś muzyczne straszydło.sekcjazwlok pisze:Ja go porownalem do angel... Ale odszczekuje to.
Na początku jakoś The Red and the Black mi nie podchodził, ale z czasem uważam, że to dobry utwór. Podtrzymuję opinię, że Harris po reunion miał o wiele lepsze epiki, ale ten z czasem wchodzi w głowę. Przede wszystkim ta druga część, przed ok. 10 minutą.
-
Deleted User 1499
Re: The Red And The Black - opinie
Bo z początku mi nie podchodził na tyle że przy odsłuchu całej płyty go przełączałem. Jednakże z czasem było coraz lepiej i teraz nawet go lubię , choć nadal trzymam się tego że to słabszy od wielu lat kawałek Harrisa , i tu nawiązanie do The Angel...
Re: The Red And The Black - opinie
10. Podoba mi sie ahh i te chórki. Brakowało mi tego
Re: The Red And The Black - opinie
Angel ... to straszne nieporozumienie . Jak można porównywać do niego tak kapitalny kawałek jak The Red And The Black ??? To jest jeszcze większe nieporozumienie .
Who motivates the motivator
Re: The Red And The Black - opinie
Przecież kolega się zreflektował, nie ma co drążyć.matik pisze:Angel ... to straszne nieporozumienie . Jak można porównywać do niego tak kapitalny kawałek jak The Red And The Black ??? To jest jeszcze większe nieporozumienie .
Re: The Red And The Black - opinie
Jak dla mnie - nr 2 na płycie, po otwieraczu. Po prostu lubię Harrisowe klepanie, pozakręcane wersy, w których musi wić się Dickinson, te instrumentalne pochody. Końcówka części gitarowej świetna. Jedyne, za co odejmuję punkcik, to nieco nadmiernie użyte wokalizy - wolałbym aby część z nich zamienić na ten sam motyw zagrany na gitarze, tak jak zrobili na początku utworu, a najlepiej jeszcze z dołączeniem się drugiej gitary w jakiejś miłej harmonii.
M.
M.
-
Deleted User 1499
Re: The Red And The Black - opinie
Kto gra ten motyw przewodni na gitarze ? Myślę że to Dave.
Ostatnio zmieniony śr wrz 09, 2015 1:18 pm przez Deleted User 1499, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Red And The Black - opinie
Ten zamiast OooooOOooo? Też sądzę na 75% że Dave, 25% że jajnik.sekcjazwlok pisze:Kto gra ten motyw przewodni na gitarze ? Myślę że do Dave.
Natomiast podkład unisono gitary prowadzącej pod śpiew Dickinsona w zwrotkach na 99% wykonuje jajnik - jak w większości utworów z tym patentem.
M.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Red And The Black - opinie
Zaraz wyjdzie, że znów się czepiam, ale nazywanie Jana elementem żeńskiego układu płciowego mnie nie śmieszy.beaviso pisze:jajnik
Re: The Red And The Black - opinie
Ok, niech zatem będzie czajnik. Chill out, dude, nie moja wina, że facet ma nietypowe jak na Brytola imiędostoevsky pisze:Zaraz wyjdzie, że znów się czepiam, ale nazywanie Jana elementem żeńskiego układu płciowego mnie nie śmieszy.beaviso pisze:jajnik
P.S. Jesteś ginekologiem? Poza tym idź z duchem czasu! Co to za podział na męskie, żeńskie... Jewropa odchodzi od tego sztucznego podziału (:sarkazm:)
M.
Re: The Red And The Black - opinie
W podstawówce chodziłem do klasy z gościem, który miał na nazwiska Janik i wszyscy przezywali go jajnik, więc to chyba naturalne 
Re: The Red And The Black - opinie
Już się nie pogrążajbeaviso pisze:Ok, niech zatem będzie czajnik. Chill out, dude, nie moja wina, że facet ma nietypowe jak na Brytola imiędostoevsky pisze:Zaraz wyjdzie, że znów się czepiam, ale nazywanie Jana elementem żeńskiego układu płciowego mnie nie śmieszy.beaviso pisze:jajnik
P.S. Jesteś ginekologiem? Poza tym idź z duchem czasu! Co to za podział na męskie, żeńskie... Jewropa odchodzi od tego sztucznego podziału (:sarkazm:)
M.
Wg mnie Dave.sekcjazwlok pisze:Kto gra ten motyw przewodni na gitarze ? Myślę że do Dave.


