Slayer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Slayer
wiem, że nie mówisz. wali mnie też to czy to nu czy hip-hop czy co jeszcze.
Re: Slayer
GHUA to swietna plyta....kto mi powie, ze nie, huh ? 
Re: Slayer
Ja się kiedyś "God Hates Us All" totalnie zachwycałem... i nie, że przestałem się zachwycać
Po prostu oddałem pożyczoną płytę
Bardzo lubię ten album, wszystko Slayera bardzo lubię, nawet tego niesławnego "Diabolus In Musica"... Jak już wielokrotnie mówiłem, moje 3 ulubione to, chronologicznie: "Reign In Blood", "South Of Heaven" i "Seasons In The Abyss", ale gdyby ktoś kazał mi wybrać ten jedyny, to po namyśle wybrałbym "SITA", najdojrzalszy mi się wydaje, i jest dla mnie takim wspólnym mianownikiem dla "RIB" i "SOH", jest tam i trochę agresji i dzikości "RIB", i klimat, wolniejsze tempa charakterystyczne dla "SOH". Zaraz za tymi 3-ema jest "Divine Intervention", który cholernie mi się spodobał od razu jak go pierwszy raz usłyszałem(co miało miejsce całkiem niedawno), jest taki zajebiście wściekły, dla mnie najbliższy "RIB", a potem chyba "Hell Awaits", gdzie podoba mi się to rozbudowanie utworów... Czyli niby "GHUA" nisko, ale i tak lubię bardzo, świetna nowoczesna produkcja.... Jedynie co do debiutu nie mam jasno sprecyzowanego zdania, bo daaawno nie słuchałem i rzadko w ogóle.
No, ale co do "GHUA" jeszcze - rok temu chyba leciało to u mnie kilka razy na dzień, jak znajoma mi pożyczyła, cholernie mnie wciągało, i w sumie było dość chwytliwe jak na Slayera... podoba mi się też to, że wiele z tych kawałków jest takich zajebiście rytmicznych. Nic tylko headbanging.... gdybym ja jeszcze miał długie włosy
No, ale co do "GHUA" jeszcze - rok temu chyba leciało to u mnie kilka razy na dzień, jak znajoma mi pożyczyła, cholernie mnie wciągało, i w sumie było dość chwytliwe jak na Slayera... podoba mi się też to, że wiele z tych kawałków jest takich zajebiście rytmicznych. Nic tylko headbanging.... gdybym ja jeszcze miał długie włosy
Re: Slayer
głupiArtur pisze:.... gdybym ja jeszcze miał długie włosy
Re: Slayer
Przyganiał kocioł garnkowiS1MON pisze:głupi
A na kiedy płyta to nie wiem, pewnie lipiec/sierpień, mimo że wakacje to niezbyt dobry okres na wydawanie płyt raczej.
Re: Slayer
No pewnie, że ReignWrathchild_88 pisze:A ja już nie wiem czy Seasons... czy Reign... lepszy.
Re: Slayer
sita i basta....sie ludzie zbyt podniecili nazywajac rib naj plyta thrashowa ever 
Re: Slayer
A co tak mało piszecie o debiucie dla mnie jest lepszy niż RiB, na RiB mamy krwawą jadkę
złożoną z krótkich utworów np.Epidemic, Reborn i aż sie prosiłoby ,żeby te utwory trwały dłużej by rozwinąc pomysł,wiem że może dla maniaków tej płyty brzmi jak herezja ale tak czuje. Natomiast jedynka jest świetna, tak jak z debiutami bywa jest szczera, np.taki Die By the Sword, moc, albo Black Magic Evil Has No Boundaries ,Final Command czy Crionics ,który brzmieniowo przypomina Transylvanie
. Dla mnie Show No Mercy jest prawie ,że najlepsza.
No ale jak mówie najlepszy South of Heaven dla mnie, płyta jest bardzo Sabbathowa ,może nie ma już tej wściekłości, ale za to solówki i riffy zabijają,,a właśnie co do wściekłości to największa jest ona na Hell Awaits ,poprostu zabija , dośc cięzka płyta i niestrawna,bo utwory są długie i dośc zawiłe jak na Slayera.
SitA jak na pisałem wcześniej już troche brzmienie mi nie odpowiada, nie wiem dlaczego, jest już inne, bardziej cięzkie,mniej ostre ,o tak to nazwe.Oczywiście tytułowy miażdży ,ale...
No ale jak mówie najlepszy South of Heaven dla mnie, płyta jest bardzo Sabbathowa ,może nie ma już tej wściekłości, ale za to solówki i riffy zabijają,,a właśnie co do wściekłości to największa jest ona na Hell Awaits ,poprostu zabija , dośc cięzka płyta i niestrawna,bo utwory są długie i dośc zawiłe jak na Slayera.
SitA jak na pisałem wcześniej już troche brzmienie mi nie odpowiada, nie wiem dlaczego, jest już inne, bardziej cięzkie,mniej ostre ,o tak to nazwe.Oczywiście tytułowy miażdży ,ale...
Re: Slayer
Bo liczy się jakość a nie ilość.ThunderBird pisze:na RiB mamy krwawą jadkę Very Happy złożoną z krótkich utworów np.Epidemic, Reborn i aż sie prosiłoby ,żeby te utwory trwały dłużej by rozwinąc pomysł,wiem że może dla maniaków tej płyty brzmi jak herezja ale tak czuje.
Re: Slayer
Lubię Slayera. Naprawdę dobry zespół. Zanim jednak doszedłem do Slayera, słuchałem Grave Diggera. 
"Angel of Death" - mój ulubiony, a zarazem boski kawałek.
"Angel of Death" - mój ulubiony, a zarazem boski kawałek.
Re: Slayer
jeden z naj thrashowych ever :soloCeltic pisze:"Angel of Death" - mój ulubiony, a zarazem boski kawałek.
Re: Slayer
Graliście AOD na gitarce? Fajnie się popyla te riffy. Kocham.S1MON pisze:jeden z naj thrashowych ever
Ogólnie Slayera słucham ostatnio w 80% i to jeden z moich ulubionych zespołów.
Fanatycy Slayera to klimaciarze, hyhy. Patrz: DVD War At The Warfield.
Re: Slayer
ale niektorzy to zwałyKorzeń pisze:Fanatycy Slayera to klimaciarze, hyhy. Patrz: DVD War At The Warfield.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Slayer
o tak, elita!Korzeń pisze:Fanatycy Slayera to klimaciarze, hyhy. Patrz: DVD War At The Warfield.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Slayer
Dużo fanów Slayera ma poglądy faszystowskie, kolega mi mówił,że jak w Wawie grali Angela to pół sali pokazało wiadomy gest
Zresztą Kerry King jest honorowym członkiem Kuklux Klanu.
Ostatnio zmieniony ndz maja 21, 2006 12:53 am przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Slayer
siakos nie widzialem...
Re: Slayer
Teksty ich piosenek są wystarczająco "niepoprawne" , aby w to uwierzyć.
Re: Slayer
opowiesc o obozie nie oznacza ich aprobaty...
Re: Slayer
Moim zdaniem Oba.Ximinez pisze:No pewnie, że ReignWrathchild_88 pisze:A ja już nie wiem czy Seasons... czy Reign... lepszy.


