Powerslave

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: Powerslave

Post autor: Qba666 »

Artur pisze:Dream Of Mirrors >= Powerslave
Kurde ciezka sprawa. Ale chyba jednak z wiekszym naciskiem na Powerslave.
Co do back in the village nie wyobrazam sobie jakby polska rockandrollowa publika szalala na tym utworze. :beer
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

Powiem ci ,że musze sobie wogóle odświerzyc BNW bo przez ostatni czas,to z tej płyty,słucham tylko wybranych utworów, szkoda że mi kasete zmasakrowało,bo była fajna pamiętka,pierwsza kupiona rzecz Maiden. Ostatnio mi bardzo sie podoba Out of the Silent Planet np. ,był moment że uwazałem że jest najlepszy na płycie,potem spadał,spadał..a ostatnio znowu go odkryłem dla siebie, czasem tak jest.

A na niektórych utworach z AMOLAD,to byś nie przysypiał,hehe?
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: Powerslave

Post autor: Qba666 »

Juz gdzies pisalem o dwoch mocnych kawach dla kazdego fana po benku :D Na BNW zabije thin line zdecydowanie. Na powerslave rzadzi tytulowy i marynarz. Wogole to sa chyba troche podobne plyty obie sa mocno zagrane ze świetnymi tekstami i klimatem.
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: Powerslave

Post autor: Freeze »

Benek zabija w wersji live ;d
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Powerslave

Post autor: Mr.Hankey »

Popieram przedmówcę :beer
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Powerslave

Post autor: BartSmith »

Freeze pisze:Ja z kolei naprawde się dziwie, jak można tak sądzic o AMOLAD :P No, ale ta płyta ma chyba to do siebie, że albo się ja kocha albo nienawidzi...
Dokładnie, pisałem już o tym. Najczęściej po niej jadą albo się nią zachwycają.
miki pisze:społecznie zaangażowanych też nie lubię. raz, ze po prostu nie lubie a dwa, ze jak już teksty są społecnzie zaangażowane to w 99% są one typu "rząd jest zły, zróbmy rewolucję, zerwijmy więzy"
Też nie lubię. Bądźmy anarchistami, skopmy komuś dupsko :twisted:
Dziku pisze:Ostatnio rozwazalem sobie ze na Powerslave zamiast Losfer Words powienien byc Revelations, wtedy otrzymalibysmy perfekcyjny album niczym 7th Son
Co kto lubi, mi się LW podoba i idealnie pasuje do płyty. Revelations zostawmy POM. Zaraz ktoś wyskoczy, że chciałby coś z AMOLAD na Powerslave i wyjdzie składanka :D
Artur pisze:To, że kopie tyłek nie znaczy, że jest super... i widzisz, Ty się dziwisz co się ludziom podoba w "AMOLAD", a ja się dziwię czemu uważasz "Powerslave" za genialny album :roll:
Mówiłem, że Nomad patrzy na to wszystko trochę egoistycznie 8)
Freeze pisze:Benek zabija w wersji live ;d
Dokładnie! Jak ktoś lubi ten utwór to w wersji live powinien mu się jeszcze bardziej podobać.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

Ja bym 2mtM wywalił z Powerslave, na PoM, a na Powerslave dał Where Eagles Dare, 2 minutes jest świetne, ale bardziej mi by pasowało na PoM, a na Powerslave właśnie Where Eagles Dare, choćby dlatego że na Powerslave przydał by sie jeden dłuższy utwór jeszcze.
Wogóle 2 minutes opiera sie na riffie gitarowym co w Maiden jest rzadkością, częsciej raczej zaczynają utwory intrem bassowo-perkusyjnym jak np.w The Clairvoyant ,Tail Gunner ,Heaven Can Wait,
The Prisoner,Invaders czy Where Eagles Dare.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Powerslave

Post autor: IM_Power »

Wracam sobie ostatnio często do Back in the Village i stwierdzam ,że ten utwór jest fantastyczny!
Deleted User 2259

Re: Powerslave

Post autor: Deleted User 2259 »

Dziś mija 30 lat od wydania tego albumu.
Awatar użytkownika
Slaug
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1101
Rejestracja: pn wrz 12, 2011 7:56 pm
Skąd: Częstochowa

Re: Powerslave

Post autor: Slaug »

no to trzeba zapuścić sobie trochę głośniej :pijak:
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Powerslave

Post autor: Dejavu »

Trzeba, trzeba. Ta płyta się nigdy nie nudzi.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9596
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Powerslave

Post autor: Saimon1995 »

Czyli plan na dzisiejszy wieczór już jest: Powerslave + słuchawki + piwko = udany wypoczynek.
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Powerslave

Post autor: likipiki »

Przez 15 lat słuchania IM nie zdołałem się oswoić z tym albumem. Choć ma niezłe numery, jako całość - nie jestem w stanie dosłuchać do końca. Ciekawe..
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Powerslave

Post autor: wojteq »

No jeden z moich ulubionych albumów, coś czuję że dzisiejszy wieczór sponsoruje ta płyta ;-)
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Powerslave

Post autor: Dejavu »

FaithNoMore pisze:Czyli plan na dzisiejszy wieczór już jest: Powerslave + słuchawki + piwko = udany wypoczynek.
Dokładnie jak u mnie :D
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: Powerslave

Post autor: Michał »

Powerslave to dobra płyta, ale jak dla mnie najsłabsza z wielkiej trójki: Powerslave, SiT, SSoaSS. Po pierwszym przesłuchaniu całej dyskografii Maidenów był to mój ulubiony album ale z czasem trochę się to zmieniło.
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Powerslave

Post autor: hipcio_stg »

A ja nadal chętnie do niej wracam! Mocna płyta.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19523
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Powerslave

Post autor: LukaSieka »

Cała płyta roz**erdala od początku do końca. Kij w oko tym ślimokom co to twierdzą, że o jej świetności stanowią tylko "Aces High", "2 Minutes To Midnight" i tytułowy, a pozostałe to muzyczne wypełniacze z "Back In The Village" i "Flash Of The Blade" na czele... Absolutny heavy metalowy klasyk pierwszej połowy lat 80tych bez słabej kompozycji.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7771
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Powerslave

Post autor: widman »

Właśnie "Powerslave" było kiedyś dla mnie najlepszą płytą Iron Maiden. Teraz to się trochę zmieniło, ale jest w ścisłej czołówce. Uwielbiam ją za sztywne brzmienie, suchość i ten "egipski" klimat. Wracam do niej rzadko, ale jak już leci (tak jak teraz) to zawsze śpiewam te kawałki i nie mogę przestać machać głową przy "The Duellists" czy "Back in the Village". Kapitalna płyta bez słabego punktu. "Losfer Words" zgniata większość nowych kapelek metalowych. Szczytowa forma Iron Maiden w latach 80.
Hospes
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 886
Rejestracja: wt mar 20, 2012 6:39 pm

Re: Powerslave

Post autor: Hospes »

No tak, o wypełniaczach na tym albumie nie ma co dyskutować, chociaż być może są tacy, którzy niezbyt wysoko oceniają całość materiału.
Jak dla mnie to jest to płyta bardzo dobra, ale nie najlepsza w całej dyskografii zespołu (nieco wyżej cenię "Seventh son...", a może i też "Piece of mind" - trudno mi jednoznacznie wskazać ranking). Absolutna czołówka to opener (ma właściwie wszystko co powinien mieć krótki, zwięzły, zwarty i konkretny utwór na wysokim poziomie), kawałek tytułowy (charakterystyczny klimat, partie gitarowe i wokal a to wszystko znakomicie poskładane) oraz zamykacz (kontynuuje tradycję wyśmienitych zamykaczy na albumach Ironów; rozbudowana, zróżnicowana kompozycja, zmiany tempa, bardzo ładne partie gitarowe szczególnie w drugiej części utworu, wyciszenie - charakterystyczny motyw w epikach). Bardzo lubię jeszcze "Flash of the blade" i "2 minutes to midnight" - ale to już nie ta półka co utwory wcześniej wymienione, potem troszkę z tyłu "The duellists" (godne uwagi partie gitarowe) i na końcu kawałek bezwokalny (niezły, lecz wg mnie niczym specjalnym się nie wyróżniający) i w końcu "Back in the village" (hmm, trochę bym pozmieniał w tym kawałku i wówczas lepiej bym go oceniał ;-) trochę refren mnie rozczarowuje - nazbyt monotonny, reszta jest na dobrym poziomie).
"Still my heart calculate and pray"
ODPOWIEDZ