Slayer

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Slayer

Post autor: she-wolf »

Korzeń pisze:Fanatycy Slayera to klimaciarze, hyhy. Patrz: DVD War At The Warfield.
no ja np w wwie po mordzie oberwalam :lol:

ThunderBird pisze:Dużo fanów Slayera ma poglądy faszystowskie, kolega mi mówił,że jak w Wawie grali Angela to pół sali pokazało wiadomy gest
też nie widziałam.

koncert slayer był to jedyny, na jakim poryczałąm sie niemal ze szczęścia :D bylo bosko. po silen scream i born of fire mogłam umrzeć w spokoju.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Slayer

Post autor: Nomad »

No ale Kerry poglądy jakie ma, takie ma,tego nie zaprzeczycie.
Słyszeliście o fan clubie Slayera z Chorwacji i Węgier, nazywa sie Slaytanic Wehrmacht ,hehe, nazwa mówi samo za siebie....
Koncert w Wawie to ponoc była miazga, kto był w młynie mógł to źle przypłacić ,Slayer spokojnei mógłby grać na stadionach czy halach,ale wybiera klub, bo chyba taka muzyka najlepiej do klubów sie nadaje, musi być siarka dosłownie. Maiden też na stadion sie nie nadaje wg.mnei,to tak swoją drogą.
Korzeń
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 713
Rejestracja: śr maja 18, 2005 6:44 pm
Skąd: Łódź

Re: Slayer

Post autor: Korzeń »

Kea pisze:no ja np w wwie po mordzie oberwalam
Hyhy, po co się pchała? <:
Kea pisze:oncert slayer był to jedyny, na jakim poryczałąm sie niemal ze szczęścia :D bylo bosko. po silen scream i born of fire mogłam umrzeć w spokoju.
Zazdrość ma osiąga apogeum gdy słyszę coś takiego.
ThunderBird pisze:Słyszeliście o fan clubie Slayera z Chorwacji i Węgier, nazywa sie Slaytanic Wehrmacht
FC Slayera ogólnie się tak nazywa, nie tylko tam. Fajne logo mają. Wogóle fajni są.
Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Slayer

Post autor: she-wolf »

Korzeń pisze:
Kea pisze:no ja np w wwie po mordzie oberwalam
Hyhy, po co się pchała? <:
się nie pchalam tlyko napotkałam wielkie bydle na swej drodze w tył :P

Kea pisze:
Korzeń pisze:oncert slayer był to jedyny, na jakim poryczałąm sie niemal ze szczęścia :D bylo bosko. po silen scream i born of fire mogłam umrzeć w spokoju.
Zazdrość ma osiąga apogeum gdy słyszę coś takiego.
hueh :mrgreen: trza było być a nie narzekać teraz.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Slayer

Post autor: slayer »

Korzeń pisze:Zazdrość ma osiąga apogeum gdy słyszę coś takiego.
chodz na tego komandosa... no chodz :evil:
Jazz is not dead, it just smells funny.
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Slayer

Post autor: miki »

ha, ja był pod barierką prawie cały czas, potem sobie mówie 'a pauza', wyszedłem i wtedy zaczęli ;dead skin mask', więc wróciłem, bo lubie to. ale płakać ze szczęście to ja płakałem na sepulturze.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Slayer

Post autor: Nomad »

miki pisze:ha, ja był pod barierką prawie cały czas, potem sobie mówie 'a pauza', wyszedłem i wtedy zaczęli ;dead skin mask', więc wróciłem, bo lubie to. ale płakać ze szczęście to ja płakałem na sepulturze.
a ja na Ironach we Wrocławiu :D
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Slayer

Post autor: likipiki »

a ja gdy spotkałem pod kolumną zygmunta w wawie Pana Witka z Atlantydy. ależ to przesympatyczny człowiek :) Przegadałem z nim z 2h, a by się gadało i gadało jeszcze ;)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Deleted User 622

Re: Slayer

Post autor: Deleted User 622 »

ThunderBird pisze:
miki pisze:ha, ja był pod barierką prawie cały czas, potem sobie mówie 'a pauza', wyszedłem i wtedy zaczęli ;dead skin mask', więc wróciłem, bo lubie to. ale płakać ze szczęście to ja płakałem na sepulturze.
a ja na Ironach we Wrocławiu :D
A moja mama była pierwsza w kolejce po cukier i papier toaletowy :roll: Czym tu się chwalić?
Deleted User 1499

Re: Slayer

Post autor: Deleted User 1499 »

Czy wiadomo cos na temat nowgego albumu??Kiedy w koncu wyjdzie?
Ximinez
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 468
Rejestracja: pt kwie 14, 2006 11:05 am
Skąd: ze Frosłafia

Re: Slayer

Post autor: Ximinez »

Co do poglądów:
Ojciec Jeffa Hannemana walczył po stronie aliantów w WWII więc on raczej odpada.
Awatar użytkownika
kobi
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1065
Rejestracja: sob maja 03, 2003 1:10 pm
Skąd: Bytom

Re: Slayer

Post autor: kobi »

Jeff po prostu sie interesuje hobbystycznie klimatami II WŚ, zbiera rozne pamiatki itp, nie upatrywalbym w tym zadnego zaangazowania ideologicznego. Zreszta kiedys nawet sie z tego tlumaczyl. Taki Lemmy np. nosi na szyi Krzyz Zelazny, a czy ktos go posadza o nazizm ? Nie swirujmy :)
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Slayer

Post autor: slayer »

oni musza byc z zalozenia grozni ;]

prywatnie to sa lagodne baranki :lol:
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Slayer

Post autor: M@ti »

slayer pisze:oni musza byc z zalozenia grozni ;]

prywatnie to sa lagodne baranki Laughing
Śmiechy chichy, a tak przeważnie jest. :wink:
Ximinez
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 468
Rejestracja: pt kwie 14, 2006 11:05 am
Skąd: ze Frosłafia

Re: Slayer

Post autor: Ximinez »

Jeff zbiera te wszystkie ustrojstwa odkąd ojciez z Normandii przywiózł mu "zdobyczny" krzyż :P
Korzeń
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 713
Rejestracja: śr maja 18, 2005 6:44 pm
Skąd: Łódź

Re: Slayer

Post autor: Korzeń »

Hyhy, nie mogę. Oglądałem dzisiaj Slayera live i się popłakałem na War Ensemble, hrhrhrhrhr.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Slayer

Post autor: Nomad »

Korzeń pisze:Hyhy, nie mogę. Oglądałem dzisiaj Slayera live i się popłakałem na War Ensemble, hrhrhrhrhr.
to fajne uczucie jest, sie popłakać jak słuchasz muzyki :D
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Slayer

Post autor: herki »

Zwłaszcza przy Slayerze :lol: A co Cię tak wzruszyło w tym kawałku? ;)
Korzeń
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 713
Rejestracja: śr maja 18, 2005 6:44 pm
Skąd: Łódź

Re: Slayer

Post autor: Korzeń »

ThunderBird pisze:to fajne uczucie jest, sie popłakać jak słuchasz muzyki :D
Nono, a jakże. Slayer, mmmmm.

A popłakałem się, bo wyobraziłem sobie jakie to uczucie być na koncercie Slayera... Następnego w Polsce nie odpuszczę. Pojadę i będę tam głośniejszy niż oni. A co.
Deleted User 622

Re: Slayer

Post autor: Deleted User 622 »

Ale oni chyba nie lubią Mustaina ;)
ODPOWIEDZ