Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
: sob kwie 09, 2022 2:30 pm
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Oj to zależy jakieZakkahletz pisze: ↑sob kwie 09, 2022 2:30 pmBo klawiszki w hewi metalu mało komu wadzą, chociaż nie każdy jest skłonny się do tego przyznać.![]()
Za te na Senjutsu powinni kogoś powiesić za cohones. Niczego nie wnoszące plumkanie.Schizoid pisze: ↑sob kwie 09, 2022 2:38 pmOj to zależy jakieZakkahletz pisze: ↑sob kwie 09, 2022 2:30 pmBo klawiszki w hewi metalu mało komu wadzą, chociaż nie każdy jest skłonny się do tego przyznać.![]()
Są wyjątki, ale generalnie się zgadzam.
No raczej, o ile producent zadba, żeby wokal był bardziej z przodu.Jerzy Urban pisze: ↑sob kwie 09, 2022 3:16 pmCiekawi mnie bardzo, jak na solowej płycie wypadnie Dickinson? Zgadnę, iż zabrzmi o wiele potężniej niż na "Senjutsu".
Mi nigdy nie wadziły. Sporo swego czasu słuchałem gothic i innych. Zresztą do dzisiaj lubię czasem sobie coś z tej szufladki odpalić.Zakkahletz pisze: ↑sob kwie 09, 2022 2:30 pmBo klawiszki w hewi metalu mało komu wadzą, chociaż nie każdy jest skłonny się do tego przyznać.![]()
Jasna sprawa. Nikt nie mówi, że nie masz prawa do swojej opini. Jeden woli "Lost in the Lost World" od "Infinite Dreams", a ktoś inny bardziej się zachwyca "The Writing on the Wall" niż "The Evil that Men Do". Co kto woli
Pierre Dolinski pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:01 am Dla mnie okres od Powerslave do Seventh Son Of A Seventh Son to szczyt szczytów ich pomysłowości i jeśli gadać o progresywności w ich muzyce, to tam było tego najwięcej. Tyle, że oni chyba wtedy mniej ględzili bezproduktywnie o swoim stylu a więcej grali i komponowali, co było słychać na płytach długich jak na tamte czasy, ale naprawdę wartościowo treściwych, nie aż tak długich jak obecnie. Teraz zawartość albumów przy odpowiednim cięciu w celu pozbycia się dłużyzn nic nie wnoszących do dramaturgii utworów i przerobieniu tekstów na krótsze, pewnie można byłoby skrócić o dobre 30 minut.
To był wtedy heavy metal z jajem, po prostu Iron Maiden. Teraz zespół postanowił zamknąć się w drewnianych chatkach mało wyszukanej prostoty twórczej, a fani już dawno obniżyli swoje oczekiwania i obok tych chatek pobudowali sobie swoje obórki, postawili ładne płotki i są szczęśliwi.
Chyba nie tak do końca, bo co będzie jak ludzie nie kupią biletów albo nowej płyty. Kasa na promocję wywalona w błoto, zero dochodów, czyli klops.Siwy pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:11 pmPierre Dolinski pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:01 am Dla mnie okres od Powerslave do Seventh Son Of A Seventh Son to szczyt szczytów ich pomysłowości i jeśli gadać o progresywności w ich muzyce, to tam było tego najwięcej. Tyle, że oni chyba wtedy mniej ględzili bezproduktywnie o swoim stylu a więcej grali i komponowali, co było słychać na płytach długich jak na tamte czasy, ale naprawdę wartościowo treściwych, nie aż tak długich jak obecnie. Teraz zawartość albumów przy odpowiednim cięciu w celu pozbycia się dłużyzn nic nie wnoszących do dramaturgii utworów i przerobieniu tekstów na krótsze, pewnie można byłoby skrócić o dobre 30 minut.
To był wtedy heavy metal z jajem, po prostu Iron Maiden. Teraz zespół postanowił zamknąć się w drewnianych chatkach mało wyszukanej prostoty twórczej, a fani już dawno obniżyli swoje oczekiwania i obok tych chatek pobudowali sobie swoje obórki, postawili ładne płotki i są szczęśliwi.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Tezy, że IM w okresie 1984 - 1988 stworzyli absolutnie genialny materiał, będę bronić niczym Rejtan. Obiektywnie słyszę też jak kiepskie jest to, co teraz zrobili i że mogłoby to być chociaż poprawne.
Jednakże różnimy się w podejściu do obecnego stanu rzeczy. Nie wiem czy z wiekiem robię się bardziej sentymentalny i z tego wynika, że mniej mi przeszkadza ich olewacki stosunek do w sumie wszystkiego? Prawdopodobnie z tego też wynika, że nie przeszkadzają mi te wszystkie autoplagiaty, a nawet cieszą, bo w sumie mam odgrzanego kotleta ze świeżą surówką i to w mi wystarcza, żeby być ukontentowanym? Wiadomo, że chętniej będę wracać do ich złotego okresu niż ostatnich mielonych zrobionych z przeżutych resztek, ale te mielone w jakiś sposób zaspokoiły mój głód na "nowe maiden". Obstawiam, że nie jestem unikalny w tej kwestii i że zespół, management i wytwórnia są tego świadomi, stąd niestety już nigdy nie dostaniemy niczego genialnego albo choć porządnego od Iron Maiden, bo po co mają się męczyć...
Ależ kupią płytę i to w kilku różnych wersjach niektórzy, a to jasny sygnał dla zespołu - Po co cokolwiek zmieniać? Wynaleźliśmy finansowe perpetuum mobile. Wystarczy trwać.Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:18 pmChyba nie tak do końca, bo co będzie jak ludzie nie kupią biletów albo nowej płyty. Kasa na promocję wywalona w błoto, zero dochodów, czyli klops.Siwy pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:11 pmPierre Dolinski pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:01 am Dla mnie okres od Powerslave do Seventh Son Of A Seventh Son to szczyt szczytów ich pomysłowości i jeśli gadać o progresywności w ich muzyce, to tam było tego najwięcej. Tyle, że oni chyba wtedy mniej ględzili bezproduktywnie o swoim stylu a więcej grali i komponowali, co było słychać na płytach długich jak na tamte czasy, ale naprawdę wartościowo treściwych, nie aż tak długich jak obecnie. Teraz zawartość albumów przy odpowiednim cięciu w celu pozbycia się dłużyzn nic nie wnoszących do dramaturgii utworów i przerobieniu tekstów na krótsze, pewnie można byłoby skrócić o dobre 30 minut.
To był wtedy heavy metal z jajem, po prostu Iron Maiden. Teraz zespół postanowił zamknąć się w drewnianych chatkach mało wyszukanej prostoty twórczej, a fani już dawno obniżyli swoje oczekiwania i obok tych chatek pobudowali sobie swoje obórki, postawili ładne płotki i są szczęśliwi.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Tezy, że IM w okresie 1984 - 1988 stworzyli absolutnie genialny materiał, będę bronić niczym Rejtan. Obiektywnie słyszę też jak kiepskie jest to, co teraz zrobili i że mogłoby to być chociaż poprawne.
Jednakże różnimy się w podejściu do obecnego stanu rzeczy. Nie wiem czy z wiekiem robię się bardziej sentymentalny i z tego wynika, że mniej mi przeszkadza ich olewacki stosunek do w sumie wszystkiego? Prawdopodobnie z tego też wynika, że nie przeszkadzają mi te wszystkie autoplagiaty, a nawet cieszą, bo w sumie mam odgrzanego kotleta ze świeżą surówką i to w mi wystarcza, żeby być ukontentowanym? Wiadomo, że chętniej będę wracać do ich złotego okresu niż ostatnich mielonych zrobionych z przeżutych resztek, ale te mielone w jakiś sposób zaspokoiły mój głód na "nowe maiden". Obstawiam, że nie jestem unikalny w tej kwestii i że zespół, management i wytwórnia są tego świadomi, stąd niestety już nigdy nie dostaniemy niczego genialnego albo choć porządnego od Iron Maiden, bo po co mają się męczyć...
Nic się nie stanie. Muzycy zajmą się innymi rzeczami i nie będą nagrywali nowej płyty, oni mają miliony na kontach. A firma IM LTD. będzie wydawała kolejne składanki, nowe Troopery, gacie, figurki, deskorolki z Eddiem itp.Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:18 pm
Chyba nie tak do końca, bo co będzie jak ludzie nie kupią biletów albo nowej płyty. Kasa na promocję wywalona w błoto, zero dochodów, czyli klops.
Jak zabraknie fanów chodzących na koncerty to i z merchu nie będzie przychodów.gumbyy pisze: ↑pn kwie 11, 2022 9:23 pmNic się nie stanie. Muzycy zajmą się innymi rzeczami i nie będą nagrywali nowej płyty, oni mają miliony na kontach. A firma IM LTD. będzie wydawała kolejne składanki, nowe Troopery, gacie, figurki, deskorolki z Eddiem itp.Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:18 pm
Chyba nie tak do końca, bo co będzie jak ludzie nie kupią biletów albo nowej płyty. Kasa na promocję wywalona w błoto, zero dochodów, czyli klops.
Ale to się nigdy nie zdarzy. Przecież, szacując, 70% towarzystwa chodzi tam skuszona nazwą "Iron Maiden", żeby się albo polansować, albo nachlać do stanu nieprzytomności i robić bydło na płycie. Przecież większość nie zna nowych płyt, zna Maidenów ze składanek "best heavy metal" i drze mordę "Fear of the dark". Przypomnijcie sobie Wrocław 2016 i co się działo na płycie.Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 9:49 pmJak zabraknie fanów chodzących na koncerty to i z merchu nie będzie przychodów.gumbyy pisze: ↑pn kwie 11, 2022 9:23 pmNic się nie stanie. Muzycy zajmą się innymi rzeczami i nie będą nagrywali nowej płyty, oni mają miliony na kontach. A firma IM LTD. będzie wydawała kolejne składanki, nowe Troopery, gacie, figurki, deskorolki z Eddiem itp.Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:18 pm
Chyba nie tak do końca, bo co będzie jak ludzie nie kupią biletów albo nowej płyty. Kasa na promocję wywalona w błoto, zero dochodów, czyli klops.
Serio myślisz, że oni codziennie patrzą na konto ile wpłynęło z merchu czy tantiemów?Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 9:49 pmJak zabraknie fanów chodzących na koncerty to i z merchu nie będzie przychodów.gumbyy pisze: ↑pn kwie 11, 2022 9:23 pmNic się nie stanie. Muzycy zajmą się innymi rzeczami i nie będą nagrywali nowej płyty, oni mają miliony na kontach. A firma IM LTD. będzie wydawała kolejne składanki, nowe Troopery, gacie, figurki, deskorolki z Eddiem itp.Jerzy Urban pisze: ↑pn kwie 11, 2022 8:18 pm
Chyba nie tak do końca, bo co będzie jak ludzie nie kupią biletów albo nowej płyty. Kasa na promocję wywalona w błoto, zero dochodów, czyli klops.