Tylko ,że nie pamiętam od kogo go dostałem.Szajba pisze:skoro ktoś zajebisty dał Ci linka to raczej warto
Iced Earth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Iced Earth
Re: Iced Earth
sie coorva zastanówM@ti pisze:Tylko ,że nie pamiętam od kogo go dostałem.
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Iced Earth
spyeerdalaySzajba pisze:sie coorva zastanów
Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?Szajba pisze:słuchać, słuchaćzajebiste
Re: Iced Earth
sam se idz pobiegajM@ti pisze:spyeerdalay
no bo Iced Earth jest zajebistyM@ti pisze:Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Iced Earth
No bo zasadniczo nie miał. W końcu śpiewanie dla policjantów z Majami to jeden kit.ironlemon pisze:Barlow brzmi jakby w ogóle nie miał przerwy w śpiewaniu.
co bez przesady, co bez przesady. IE był wielki jeszcze nie dawno temu.AC/Motorr pisze:niezły zespół ale bez przesady
Kiszka. Kiszka. Kiszka. Źle się nastawiam i nie będę sie oszukiwać, że będę słuchać z niesmakiem na ryju. Bo tak. Bo Barlow.
Re: Iced Earth
marudna jesteś
bardzo fajnie toto brzmi i to jest fakt 
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Iced Earth
To nie znaczy, że nie kłamiesz.Szajba pisze:no bo Iced Earth jest zajebisty
Pojedziesz na koncert i zmienisz zdanie. ;]EvE pisze:Kiszka. Kiszka. Kiszka. Źle się nastawiam i nie będę sie oszukiwać, że będę słuchać z niesmakiem na ryju. Bo tak. Bo Barlow.
Re: Iced Earth
Brzmieć se może jak chce. Nie jestem audiofilem.Szajba pisze:bardzo fajnie toto brzmi i to jest fakt
jedynie to mogę sie fajnie bawić na kawałkach typu Burning Times. Ale nie wyobrażam sobie Hold At All Cost czy High Water Mark, żeby to jakiś pionek (M@ti pisze: Pojedziesz na koncert i zmienisz zdanie. ;]
Re: Iced Earth
rotfl. Akurat z ery Ołensa pewnie będą grali jak najmniej. ;]EvE pisze:Ale nie wyobrażam sobie Hold At All Cost czy High Water Mark, żeby to jakiś pionek () śpiewał xD
Re: Iced Earth
zajebiste jestEvE pisze:Brzmieć se może jak chce. Nie jestem audiofilem.. Ale to po prostu jest z dupy
.
mam tylko nadzieje, że w innych faktach będziemy oboje mieć racje...EvE pisze:Moje fakty są inne :/
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Iced Earth
Po przemyśleniu bezsprzecznie stwierdzam, że ten patos, który rzekomo jest zbudowany jest do niczego. W sensie mówie o nowej piosence. Muzycznie to jest ok, czuć że to druga część Framinga, ale muzyka jest nagrana jak dla mnie pod Owensa idealnie. I on dodawał takiego charakterystycznego patosu, co Barlow tylko śmiesznie naśladuje.
Nie czaje strategii Szafera. Tzn jeśli chodzi mu o kase to powiedzmy że rozumiem. Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa. I więcej osób podejrzewam cieszy się z tych zmian niż nie. Ale jak już robie coś dwuczęściowego to bez sensu zmieniać coś tak kluczowego jak wokal.
I leci ten nowy Clouding i mi sie smutno robi. Już że nie jest zły, prawie jestem pewna, że gdyby nie to że wcześniej śpiewał go Ripcio to byłoby ok. A może do Owensa mam sentyment październikowy. Nie wiem.
/musiałam wylać żale
. Ale to dopiero początek xD /
Nie czaje strategii Szafera. Tzn jeśli chodzi mu o kase to powiedzmy że rozumiem. Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa. I więcej osób podejrzewam cieszy się z tych zmian niż nie. Ale jak już robie coś dwuczęściowego to bez sensu zmieniać coś tak kluczowego jak wokal.
I leci ten nowy Clouding i mi sie smutno robi. Już że nie jest zły, prawie jestem pewna, że gdyby nie to że wcześniej śpiewał go Ripcio to byłoby ok. A może do Owensa mam sentyment październikowy. Nie wiem.
/musiałam wylać żale
Re: Iced Earth
no, tak na gorąco w miarę.
nowy kawałek- nie wiem, muszę posłuchać jeszcze, ale na pierwszy rzut ucha wydaje się być jakoś głupio patetyczny... I tak jak Ewa mówi- mimo Barlowa, kawałek zalatuje Owensowym klimatem
Settian Massacre-nieźle, spodziewałem się tragedii. Refren oczywiście lepiej Owens, ale zwrotki całkiem, całkiem
W refrenie takie "lies" genialnie śpiewał i przeciągał Owens i to mi się cholernie podobało, no ale jedno słówko... jest dobrze, bardzo dobrze, no ale gorzej. A może się przyzwyczaję, ale wątpię, bo nie zamierzam słuchać tego jakoś maniakalnie 
The Clouding- Haha, w pierwszej części kawałka bezdyskusyjny triumf Barlowa, pięknie zaśpiewał tą wolną część, dosłownie zmiażdżył Owensa
w dynamicznej części kawałka to samo co w SM- zwrotki super, ale refren gorzej, bez tego wykopu, bez takich punktów zaczepień jak u Owensa, np heresy świetnie zaśpiewane, no i nie tylko.
Barlow właściwie w refrenach jedynie ustępuje, no ale one stanowią tak jakby siłę napędową tych kawałków, więc jest to bardzo istotny element.
Tak. To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie, Barlow śpiewając kawałki Owensa, zaśpiewał w ogólnym rozrachunku gorzej, ale na bardzo dobrym poziomie, a pół kawałka zdecydowanie lepiej.
chyba nie trzeba nic dodawać.
Bezdyskusyjny, miażdżący triumf

nowy kawałek- nie wiem, muszę posłuchać jeszcze, ale na pierwszy rzut ucha wydaje się być jakoś głupio patetyczny... I tak jak Ewa mówi- mimo Barlowa, kawałek zalatuje Owensowym klimatem
Settian Massacre-nieźle, spodziewałem się tragedii. Refren oczywiście lepiej Owens, ale zwrotki całkiem, całkiem
The Clouding- Haha, w pierwszej części kawałka bezdyskusyjny triumf Barlowa, pięknie zaśpiewał tą wolną część, dosłownie zmiażdżył Owensa
Barlow właściwie w refrenach jedynie ustępuje, no ale one stanowią tak jakby siłę napędową tych kawałków, więc jest to bardzo istotny element.
Tak. To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie, Barlow śpiewając kawałki Owensa, zaśpiewał w ogólnym rozrachunku gorzej, ale na bardzo dobrym poziomie, a pół kawałka zdecydowanie lepiej.
chyba nie trzeba nic dodawać.
Bezdyskusyjny, miażdżący triumf
i syzygówEvE pisze: Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa
Re: Iced Earth
i szajbsyzygy pisze:EvE napisał/a:
Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa
i syzygów
Settian Massacre wydaje mi się lepszym kawałkiem, niż 3/4 kawalków na FA. Choć to możę tylko zauroczenie
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Iced Earth
Kurde słucham tak sobie tego singla, i w sumie źle nie wyszedł, ale wolę te kawałki z Ołensem. Szafer to idiota, mógł skończyć te swoje wszystkie części z Ripperem a później nagrać zupełnie nową historię z Mefju. Szkoda mi Ołensa.
Re: Iced Earth
Ja co prawda tego nowego singla nie słyszałem, ALE do tego sie przyczepie:
Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
Może i zaśpiewał słabo ale tylko głucha pizda nie usłyszy że to było przez niego zaśpiewane nawet nie na przysłowiowe 'pół gwizdka' (bo jakie garło ma ten facet to wszyscy chyba wiedzą), a jak można przypuszczać zwyciężyła 'wizja' Schaffera, która jak sie okazało była z dupy wzięta.syzygy pisze:To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie
Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
proste że tak.M@ti pisze:Szafer to idiota
Re: Iced Earth
co to zmienia? Fakty są takie, że słuchać się tego nie da. A czy był wtedy chory, miał katarek, przeziębionko, czy jak sugerujesz Schaffer stał nad nim z pejczem i prał go po plecach, gdy Owens otwierał szerzej paszczę naprawdę ma drugorzędne znaczenieArtur pisze:Może i zaśpiewał słabo ale tylko głucha pizda nie usłyszy że to było przez niego zaśpiewane nawet nie na przysłowiowe 'pół gwizdka'
gdyby w dupie rosły grzyby, dupa z czasem stałaby się lasemArtur pisze:Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
Pokaż mi bootleg na którym to robi. Na koncertach też szaffer zabrania mu lepiej to śpiewać?
Re: Iced Earth
a jeszcze jedno.
Skoro dla Ciebie liczą się przede wszystkim możliwości danego wokalisty... Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że ci co uznają tylko Ozzego w BS to głuche pizdy, bo Ozzego nawet wokalistą nazwać nie można, każdy inny wokal BS był od niego lepszy.
Ale tam, arumentując, uważasz, że w rocku/metalu, nie umiejętności techniczne grają główną rolę. Dlaczego nie odniesiesz tego do IE?
A tutaj przepaść nie jest przecież aż tak widoczna. Jakiej kichy by Owens nie odpierdzielił, zawsze masz dla niego usprawiedliwienie.
No tak, ale Owens jest wielki i kto twierdzi inaczej, ten się nie zna, jest głuchy itd. Zamienisz się niedługo w likiego z tymi swoimi niepodwarzalnymi prawidłowościami.
Artur pisze:(bo jakie garło ma ten facet to wszyscy chyba wiedzą
Powiedz mi Artur, jak to jest, że z jednej strony wychwalasz i udowadnianiasz na każdym kroku większe możliwości Owensa i jedziesz po Barlowie, a z drugiej bronisz Ozzego, który nie potrafi śpiewać? To się kupy nie trzyma.Artur pisze:głucha pizda
Skoro dla Ciebie liczą się przede wszystkim możliwości danego wokalisty... Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że ci co uznają tylko Ozzego w BS to głuche pizdy, bo Ozzego nawet wokalistą nazwać nie można, każdy inny wokal BS był od niego lepszy.
Ale tam, arumentując, uważasz, że w rocku/metalu, nie umiejętności techniczne grają główną rolę. Dlaczego nie odniesiesz tego do IE?
A tutaj przepaść nie jest przecież aż tak widoczna. Jakiej kichy by Owens nie odpierdzielił, zawsze masz dla niego usprawiedliwienie.
No tak, ale Owens jest wielki i kto twierdzi inaczej, ten się nie zna, jest głuchy itd. Zamienisz się niedługo w likiego z tymi swoimi niepodwarzalnymi prawidłowościami.
-
Deleted User 622
Re: Iced Earth
co do nowego singla to generalnie zgadzam sie z syzygy - w kwestii 2 pierwszych numerów.
w cloudingu faktycznie bardzo ladnie idzie Barlowowi ze zwotkami, ale refreny w jego wykonaniu niestety bardzo mnie wkurwiają :/ dynamiczna część też bardziej mi się podoba z Timem.
zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow i zeby nie bylo niedomówień (Dio || Martin || Hughes || Gillan || Gillen) > Ozzy
w cloudingu faktycznie bardzo ladnie idzie Barlowowi ze zwotkami, ale refreny w jego wykonaniu niestety bardzo mnie wkurwiają :/ dynamiczna część też bardziej mi się podoba z Timem.
zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow i zeby nie bylo niedomówień (Dio || Martin || Hughes || Gillan || Gillen) > Ozzy
Re: Iced Earth
Masz rację Kubuś. :jmetal pisze:zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow
Re: Iced Earth
Posluchalem tych kawalkow z majspejsa i kicha telepatyczna.
Ozzy > Dio
Ozzy > Dio
Jazz is not dead, it just smells funny.

