Ulubiony album Motörhead
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Ulubiony album Motörhead
Jaki jest ulubiony krążek Motörhead?
Re: Ulubiony album Motörhead
Przecież wszystkie są takie same 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Ulubiony album Motörhead
1916. Wiadomo, że okres z Eddiem i Philthym jest tym najbardziej kultowym, ale 1916 to krążek Motörów, który chyba najwięcej wałkowałem w życiu. Świetna płyta. Do dziś czasem noszę prawie 20-letnią koszulkę 1916, mimo że podarta, wyblakła i za mała.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11611
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ulubiony album Motörhead
Wszystkie są takie same. Powinna być taka opcja w tej ankiecie i ankiecie AC/DC 
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubiony album Motörhead
Jeżeli ktoś na serio uważa powiedzmy Bomber i Motorizer za takie same albumy to gratuluję zajebistego słuchu hehehe
Re: Ulubiony album Motörhead
+666Adrian S.O.S. pisze: ↑sob lis 12, 2022 7:59 pm Jeżeli ktoś na serio uważa powiedzmy Bomber i Motorizer za takie same albumy to gratuluję zajebistego słuchu hehehe
Zawsze mnie rozwalał tekst, że "wszystkie albumy są takie same", jak oni potrafili w 3 lata nagrać 3 zupełnie inne stylistycznie i brzmieniowo albumy, jak 1916, March or Die i Bastards
Ulubionym od zawsze na zawsze Ace of Spades, bo od niego zacząłem przygodę nie tylko z Lemmym i Spółką, ale z cięższymi brzmieniami w ogóle. Czy najlepszy album to można dyskutować. Taki Overkill był na pewno bardziej przełomowy, 1916 bardziej rock'n'rollowe, a Bastards czy Inferno nagrane z większym rozpierdolem, ale sentyment do Asa Pik wygrywa
Re: Ulubiony album Motörhead
Kto tak twierdzi to albo jest głuchy, albo jest idiotą. Tyle w temacie.Adrian S.O.S. pisze: ↑sob lis 12, 2022 7:59 pm Jeżeli ktoś na serio uważa powiedzmy Bomber i Motorizer za takie same albumy to gratuluję zajebistego słuchu hehehe
Re: Ulubiony album Motörhead
Mój głos na ROCK N ROLL... Bo tak, kurwa! Uwielbiam te płytę. Wiadomo, z Fast Eddie i Animalem stare płyty, początki też konkret i w sumie nawet bardziej lubię OVERKILL, ale nie chciałem tak sztampowo. Zresztą nie ma słabej płyty - lubię wszystkie.
Re: Ulubiony album Motörhead
Rock n Roll super płyta. Tylko niedoceniana. Sam Lemmy zdaje się nie lubił jej, bo narzekał na brzmienie. Ale tam są takie petardy jak np. tytułowy, Eat the Rich, Traitor.
A co do tego "wszystkie albumy takie same", to nawet na koniec kariery przecież nagrali bardzo przesiąknięty bluesem Aftershock, po czym ich łabędzi śpiew to już szybsze i mocniejsze kawałki. A już np. zestawienie pierwszych albumów z takim Sacrifice czy potem Inferno to ogromna różnica.
A co do tego "wszystkie albumy takie same", to nawet na koniec kariery przecież nagrali bardzo przesiąknięty bluesem Aftershock, po czym ich łabędzi śpiew to już szybsze i mocniejsze kawałki. A już np. zestawienie pierwszych albumów z takim Sacrifice czy potem Inferno to ogromna różnica.
Re: Ulubiony album Motörhead
Ale kurwa to jak grochem o ścianę. Kolejne pokolenia tak gadają i będą gadać i nic nie zrobisz, chyba, że Lemmy przyjdzie z dubeltówką i powystrzela pozerów.Sadek pisze: ↑sob lis 12, 2022 11:45 pm Rock n Roll super płyta. Tylko niedoceniana. Sam Lemmy zdaje się nie lubił jej, bo narzekał na brzmienie. Ale tam są takie petardy jak np. tytułowy, Eat the Rich, Traitor.
A co do tego "wszystkie albumy takie same", to nawet na koniec kariery przecież nagrali bardzo przesiąknięty bluesem Aftershock, po czym ich łabędzi śpiew to już szybsze i mocniejsze kawałki. A już np. zestawienie pierwszych albumów z takim Sacrifice czy potem Inferno to ogromna różnica.
Re: Ulubiony album Motörhead
A co sądzicie o Another Perfect Day? Album powszechnie niedoceniany, bo był "inny" niż poprzednie. Wydaje się, że często nawet pomijany w rozważaniach nt. Motörheada. Uważam, że niesłusznie, bo to bardzo dobry krążek. Takie kawałki jak np. Dancing on Your Grave, Rock It, I Got Mine są wykurwiste. W swojej ostatniej dekadzie nawet dość często grali I Got Mine.
Re: Ulubiony album Motörhead
Świetna płyta. Dużo melodii, ale i zadziorności. Wiadomo, wtedy to trochę powiedzmy nie pasowało, ale po latach brzmi dobrze.
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Motörhead
Nie jestem takim koneserem i znawcą Motorhead i nie będę udawał, że jest inaczej. Cenię, szanuję, z 40 utworów uwielbiam, ale aż tak bardzo nie jestem osłuchany. Na Bastards jest mój ulubiony utwór- Lost in the O-zone. Świetny klimat ma Bomber. Ace of Spades i Overkill to "hit na hicie" (choć utwory z nich lepiej wypadają na No Sleep til Hammersmith), jeszcze mocne są Another Perfect Day (Brian Robertson!) i 1916. Trudno tak określić.
Re: Ulubiony album Motörhead
Wybrałem debiut, chociaż wiele jest albumów na zbliżonym poziomie. Po prostu w większości przypadków brzmią bardzo podobnie.
-
Dreamdeath
- -#Invader

- Posty: 158
- Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am
Re: Ulubiony album Motörhead
Overkill. Głownie za tytułowy. To był chyba pierwszy utwór który był w całości zagrany na dwie stopy

Re: Ulubiony album Motörhead
Po mega długim boju ze sobą chyba jednak głos padnie na Bastards. Bardzo równy album, pełen hitów, strzałów, metalu, rock'n'rolla i najbardziej przerażającego numeru Motorów - "Don't Let Daddy Kiss Me". Obok zaraz są Overkill, Orgasmatron i 1916.
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Motörhead
Też się przychylam, że Bastards. I am the Sword czy Born to Raise Hell to jedne z największych hitów Motorhead i do tego wspaniałe Lost in the Ozone. Szkoda, ze Motorhead nie miał trochę więcej takich kroczących utworów z takim lekko refleksyjnym klimatem.
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1173
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Ulubiony album Motörhead
Mój ulubiony wbrew fanom a nawet członkom bandu, jest IRON FIST.
Uwielbiam, jest w tym materiale coś takiego co sprawiło że zakochałem się na zabój, zarówno w albumie jak i zespole, bo Iron Fist to pierwszy pełniak jaki usłyszałem od nich. Z resztą jak dla mnie Motorhead nie miał słabej płyty. Nawet średniaka nie miał moim zdaniem.
Uwielbiam, jest w tym materiale coś takiego co sprawiło że zakochałem się na zabój, zarówno w albumie jak i zespole, bo Iron Fist to pierwszy pełniak jaki usłyszałem od nich. Z resztą jak dla mnie Motorhead nie miał słabej płyty. Nawet średniaka nie miał moim zdaniem.
- Frank Drebin
- -#Lord of the flies

- Posty: 3882
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Blashyrkh
Re: Ulubiony album Motörhead
Iron Fist to zajebisty album. Na pewno jest w czołówce dyskografii. Tytułowy, "Go to Hell", "America", "Don't Let Them Grind Ya Down" i przede wszystkim "Don't Need Religion" to bardzo dobre/świetne numery.Daveastate pisze: ↑ndz lis 20, 2022 11:45 am Mój ulubiony wbrew fanom a nawet członkom bandu, jest IRON FIST.
Uwielbiam, jest w tym materiale coś takiego co sprawiło że zakochałem się na zabój, zarówno w albumie jak i zespole, bo Iron Fist to pierwszy pełniak jaki usłyszałem od nich. Z resztą jak dla mnie Motorhead nie miał słabej płyty. Nawet średniaka nie miał moim zdaniem.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Ulubiony album Motörhead
No to bardzo dobry album. Też kiedyś katowałem. Ile tam melodii zajebistych!Daveastate pisze: ↑ndz lis 20, 2022 11:45 am Mój ulubiony wbrew fanom a nawet członkom bandu, jest IRON FIST.
Uwielbiam, jest w tym materiale coś takiego co sprawiło że zakochałem się na zabój, zarówno w albumie jak i zespole, bo Iron Fist to pierwszy pełniak jaki usłyszałem od nich. Z resztą jak dla mnie Motorhead nie miał słabej płyty. Nawet średniaka nie miał moim zdaniem.
