Ulubiony album Queen
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Ulubiony album Queen
Mam nadzieję, że jest tu kilku fanów (choćby umiarkowanych) Queen. Który album lubicie najbardziej? Głosujta.
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Queen
Sheer Heart Attack. Tu najwięcej dobrego, hard-rockowego uderzenia. Nie mam płyty, którą bym lubił w całości, chyba najbliżej tej i Jazz. Mieli za dużo dziwnych utworów, ballad, popowych i to w takim złym popie, który mnie męczy. Cenię za te rockowe momenty, które czasami wychodziły im świetnie. Na płycie wybranej przeze mnie np. Now I'm Here, Tenement Funster, Brighton Rock czy Flick of the Wrist.
Re: Ulubiony album Queen
Ponieważ jestem znanym miłośnikiem opery, to wybór był oczywisty. Choć od płyt studyjnych wolę Live Killers - trochę jak w przypadku Thin Lizzy - składanka koncertowa lepsza niż dowolna płyta studyjna
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Ulubiony album Queen
Dwojeczka bez chwili zastanowienia
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Ulubiony album Queen
Wybrałem Jazz.
Re: Ulubiony album Queen
Z Queen jest jak z Kiss- to mistrzowie utworów, a nie płyt. Queen nie ma ani jednej płyty świetnej od początku do końca. Dziś wahałbym się między Jazz a Miracle. W tym drugim szkoda słabego początku, potem jest dużo lepiej. Tak czy siak, ten zespół jest u mnie w top 5.
Re: Ulubiony album Queen
W sumie tylko Flasha i Hot Space nie słucham. Mój nr 1 to Innuendo. Natomiast fakt, że praktycznie na każdej płycie jakiś słabszy lub mniej pasujący numer się znajdzie.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Ulubiony album Queen
Oj totalnie się nie zgadzam. Owszem, mieli masę hitów, których spokojnie można słuchać bez kontekstu albumu, ale zwłaszcza w latach 70. nagrywali naprawdę bardzo porządne płyty. Dużo się tam działo i często w sposób nieoczywisty. Tak naprawdę to Queen byli naturalnymi spadkobiercami Beatlesów.sajki pisze: ↑pt lis 18, 2022 9:39 am Z Queen jest jak z Kiss- to mistrzowie utworów, a nie płyt. Queen nie ma ani jednej płyty świetnej od początku do końca. Dziś wahałbym się między Jazz a Miracle. W tym drugim szkoda słabego początku, potem jest dużo lepiej. Tak czy siak, ten zespół jest u mnie w top 5.
Głos na mimo wszystko Sheer Heart Attack.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ulubiony album Queen
+1. Ostatnio robiłem sobie run przez pierwsze 8 Queenów i tak naprawdę News trochę odstaje, a na reszcie są praktycznie same bombySchizoid pisze: ↑pt lis 18, 2022 10:13 amOj totalnie się nie zgadzam. Owszem, mieli masę hitów, których spokojnie można słuchać bez kontekstu albumu, ale zwłaszcza w latach 70. nagrywali naprawdę bardzo porządne płyty. Dużo się tam działo i często w sposób nieoczywisty. Tak naprawdę to Queen byli naturalnymi spadkobiercami Beatlesów.sajki pisze: ↑pt lis 18, 2022 9:39 am Z Queen jest jak z Kiss- to mistrzowie utworów, a nie płyt. Queen nie ma ani jednej płyty świetnej od początku do końca. Dziś wahałbym się między Jazz a Miracle. W tym drugim szkoda słabego początku, potem jest dużo lepiej. Tak czy siak, ten zespół jest u mnie w top 5.
Głos na mimo wszystko Sheer Heart Attack.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Ulubiony album Queen
Całkiem sporo głosów
w czołówce świetne albumy. Nie dziwi mnie prowadzenie Innuendo.
Ode mnie głos poszedł na jedynkę. Ten młodzieńczy, bardziej hard rockowy Queen to IMO najlepszy okres. "Keep Yourself Alive", "Liar" czy "Great King Rat" - uwielbiam.
Na podium jeszcze dwójka - prawie tak samo dobra jak debiut, oraz Innuendo - świetne zwieńczenie kariery.
Ode mnie głos poszedł na jedynkę. Ten młodzieńczy, bardziej hard rockowy Queen to IMO najlepszy okres. "Keep Yourself Alive", "Liar" czy "Great King Rat" - uwielbiam.
Na podium jeszcze dwójka - prawie tak samo dobra jak debiut, oraz Innuendo - świetne zwieńczenie kariery.
Re: Ulubiony album Queen
Np. Lazing On A Sunday Afternoon albo Seaside Rendezvous to są bomby? Że zahaczę tylko o jedną płytę.Sardi z Batumi pisze: ↑pt lis 18, 2022 10:44 am+1. Ostatnio robiłem sobie run przez pierwsze 8 Queenów i tak naprawdę News trochę odstaje, a na reszcie są praktycznie same bombySchizoid pisze: ↑pt lis 18, 2022 10:13 amOj totalnie się nie zgadzam. Owszem, mieli masę hitów, których spokojnie można słuchać bez kontekstu albumu, ale zwłaszcza w latach 70. nagrywali naprawdę bardzo porządne płyty. Dużo się tam działo i często w sposób nieoczywisty. Tak naprawdę to Queen byli naturalnymi spadkobiercami Beatlesów.sajki pisze: ↑pt lis 18, 2022 9:39 am Z Queen jest jak z Kiss- to mistrzowie utworów, a nie płyt. Queen nie ma ani jednej płyty świetnej od początku do końca. Dziś wahałbym się między Jazz a Miracle. W tym drugim szkoda słabego początku, potem jest dużo lepiej. Tak czy siak, ten zespół jest u mnie w top 5.
Głos na mimo wszystko Sheer Heart Attack.
Re: Ulubiony album Queen
A Night at the Opera to jest specyficzny materiał i ta fascynacja Beatlesami chyba najpełniej wybrzmiewa właśnie na tej płycie. Utwory, które wspominasz, nie są w jakikolwiek sposób wybitne, ale też nawet nie próbują takie być. Sunday Afternoon to zabawa konwencją i zapędzanie się w klimaty wręcz lat 40. Kompozycja nagrana raczej dla urozmaicenia i ciekawostki, niż podbijania świata, więc nie należy jej traktować na równi z Innuendo, czy Don't Stop Me Now. Seaside Rendezvous to też uderzanie w mniej zobowiązujące klimaty i sądzę, że jest na tej płycie po to, żeby zbalansować patos Bohemian Rhapsody czy The Prophet's Song. Czy to obniża wartość LP? Pewnie trochę tak, ale w takim razie FX i inne Who Are You powinny ciągnąć oceny Vol. 4 i Sabbath Bloody Sabbath głęboko w dół 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ulubiony album Queen
I takie numery znajdę na każdej płycie Queen i to przeważnie więcej niż jeden. Nie zrozum mnie źle- uwielbiam Queen. Ale przy swoim zdaniu, że to arcymistrzowie utworów, a nie albumów, zostaję.
Re: Ulubiony album Queen
Innuendo
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4444
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Ulubiony album Queen
1 Noc w Operze
2 Sheer Heart Attack
3 Innuendo
2 Sheer Heart Attack
3 Innuendo
-
TheMagican
- -#Prisoner

- Posty: 112
- Rejestracja: ndz gru 25, 2022 6:14 pm
Re: Ulubiony album Queen
Żadna, nie lubię tego zespołu bardzo 
Along the coast road, by the headland
the early lights of winter glow.
I'll pour a cup to you my darling.
And raise it up say Cheerio.
the early lights of winter glow.
I'll pour a cup to you my darling.
And raise it up say Cheerio.



