Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
KingCrimson95
-#Invader
-#Invader
Posty: 213
Rejestracja: ndz lut 04, 2024 5:51 pm
Skąd: Silesia

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: KingCrimson95 »

gumbyy pisze: pt mar 22, 2024 11:29 am
KingCrimson95 pisze: pt mar 22, 2024 10:49 am

Tak samo kiedyś spotkałem się z zarzutem, że nie tworzę recenzji, które mają mniej niż to 3-4/6. I tutaj odpowiedź też mam prostą, jeśli album mi nie odpowiada i mam go po prostu zgruzować swoją subiektywną oceną to po co marnować czas, jak mogę szukać innych perełek i je opisywać :D
Mam tak samo. Skoro piszę "dla przyjemności", a nie dla "zarobku" to nie chce mi się słuchać czegoś co nie sprawia mi przyjemności. Mialem dawno temu fazę na słuchanie i recenzowanie polskiego undergroundu, ale mi przeszlo :) A temat polskich zespołów i recenzji ich płyt to baaaardzo ciekawe doświadczenie w niektórych przypadkach ;)
Jest dokładnie tak jak piszesz. Sam sobie jestem szefem, z Błażejem i Szymkiem prowadzimy ZewKultury nie zarobkowo to dlaczego miałbym się męczyć. Recenzja zawsze jest subiektywna, ale nie rozumiem też sensu gruzowania albumu tylko dla zasady, że właśnie muszę napisać recenzje i to robię. A z polskimi zespołami to najczęściej jest tak, że te godne uwagi są totalną niszą. I to tak naprawdę zaadresowane do takich muzycznych archeologów co się lubią wgryzać w szerzej nieznane zespoły i płyty.
Koncertowo 2025:
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: Schizoid »

Mam bardzo podobnie. Nie piszę regularnie, więc jak już publikuję swoje teksty, to chcę coś wnosić do przestrzeni publicznej. Coś nasączonego pozytywnymi emocjami, żeby inni też mogli je odnaleźć po odpaleniu danej płyty. No i w przeciwieństwie do niektórych, ja swoje teksty piszę po kilku poważnych odsłuchach materiału. Jeżeli od razu słyszę, że jakiś album jest gówniany, to nie będę się zmuszał do 5 odsłuchów tylko po to, żeby napisać recenzję ;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: pt mar 22, 2024 10:46 pm Mam bardzo podobnie. Nie piszę regularnie, więc jak już publikuję swoje teksty, to chcę coś wnosić do przestrzeni publicznej. Coś nasączonego pozytywnymi emocjami, żeby inni też mogli je odnaleźć po odpaleniu danej płyty. No i w przeciwieństwie do niektórych, ja swoje teksty piszę po kilku poważnych odsłuchach materiału. Jeżeli od razu słyszę, że jakiś album jest gówniany, to nie będę się zmuszał do 5 odsłuchów tylko po to, żeby napisać recenzję ;)
No ja sobie nie wyobrażam napisac recenzję na przykład nowego JP po dwóch odsłuchach z jutuba :lol: Swojej jeszcze nie napisałem, a CD lata u mnie od dnia premiery i pewno z kilkanaście odsłuchów było. No ale pomału w głowie się układa co napisać :D
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
KingCrimson95
-#Invader
-#Invader
Posty: 213
Rejestracja: ndz lut 04, 2024 5:51 pm
Skąd: Silesia

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: KingCrimson95 »

gumbyy pisze: sob mar 23, 2024 7:39 am
Schizoid pisze: pt mar 22, 2024 10:46 pm Mam bardzo podobnie. Nie piszę regularnie, więc jak już publikuję swoje teksty, to chcę coś wnosić do przestrzeni publicznej. Coś nasączonego pozytywnymi emocjami, żeby inni też mogli je odnaleźć po odpaleniu danej płyty. No i w przeciwieństwie do niektórych, ja swoje teksty piszę po kilku poważnych odsłuchach materiału. Jeżeli od razu słyszę, że jakiś album jest gówniany, to nie będę się zmuszał do 5 odsłuchów tylko po to, żeby napisać recenzję ;)
No ja sobie nie wyobrażam napisac recenzję na przykład nowego JP po dwóch odsłuchach z jutuba :lol: Swojej jeszcze nie napisałem, a CD lata u mnie od dnia premiery i pewno z kilkanaście odsłuchów było. No ale pomału w głowie się układa co napisać :D
U mnie poszło dość szybko, ale dlatego, że ten album "kupił" mnie od pierwszych odsłuchów. Ja nie oczekuje nie wiadomo jakich fajerwerków od nich, bo swoje w muzyce zrobili i nadal mają to "coś". Choć w komentarzach pod recenzją na fejsie mogłem przeczytać m.in.
Bardzo słabiutki album. Nic po przesłuchaniu nie zostaje w głowie. Poza tym jest za długi. Gdyby wyrzucić 3-4 kawałki, obojętnie które bo niewiele je różni, to możnaby to jakoś przetrawić.
Słabizna, sztampowe granie, poza głosem Halforda płyta nie ma wiele wspólnego z Judasami, jakich znam. 5/6 to śmiech na sali, recenzja wyraźnie pisana na siłę.
Ale tyle ile ludzi, tyle opinii.
Koncertowo 2025:
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: gumbyy »

No wiadomo, ale kto by się tam przejmował komentarzami ;) Ludzie od zawsze mają problem ze zrozumieniem, że recenzja jest tylko punktem widzenia (słyszenia) autora ;)
www.MetalSide.pl
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: pz »

"Słabizna, sztampowe granie [...] nie ma wspólnego z Judasami" brzmi jak ocena osoby, która na siłę musi być oryginalna :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
KingCrimson95
-#Invader
-#Invader
Posty: 213
Rejestracja: ndz lut 04, 2024 5:51 pm
Skąd: Silesia

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: KingCrimson95 »

gumbyy pisze: ndz mar 24, 2024 11:46 am No wiadomo, ale kto by się tam przejmował komentarzami ;) Ludzie od zawsze mają problem ze zrozumieniem, że recenzja jest tylko punktem widzenia (słyszenia) autora ;)
Dokładnie, przecież nie ma obiektywnej recenzji. A komentujący dzielą się na neutralnych, zaślepionych fanów, którzy zawsze będą chcieli dać 6/6 i antyfanów, którzy powiedzą, że dana płyta to gówno.
pz pisze: "Słabizna, sztampowe granie [...] nie ma wspólnego z Judasami" brzmi jak ocena osoby, która na siłę musi być oryginalna
Też odniosłem takie wrażenie, uśmiechnąłem się z politowaniem jak to przeczytałem. :)
Koncertowo 2025:
22.11. - Sabaton - Kraków
01.12. - Till Lindemann - Kraków
05.12. - Jethro Tull - Kraków
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czy jeden słaby utwór na płycie to wielki problem?

Post autor: gumbyy »

Można śmiechnąć :D
www.MetalSide.pl
ODPOWIEDZ