Davenport pisze:(bo, jak pewno wiesz, Chwalebne Brzemię zostało nagrane z Barlowem zanim przyszedł Tim)
Wiem wiem, i dla mnie to jet nawet niejako potwierdzenie tego, że on chyba do takiej muzyki by nie pasował...
Davenport pisze:ale ja tam widzę ten album bardzo dobrze wysil trochę wyobraźnię
No ja jednak serio tego nie widzę... jak już to musieliby bardzo dociążyć brzmienie...
Davenport pisze:eksploatacja? nie sądzę... świeżość? jak grając w podobnym stylu tyle lat można być oryginalnym? jak kupuję Iced Earth to wiem, że na tych 200 cm^2 powierzchni płytki znajdę Iced Earth a nie coś innego
Ok, ale jednocześnie można zachować świeżość... "Something Wicked Comes" to w linii prostej kontynuacja "The Dark Saga", a jednak jest czymś świeżym, nie można tutaj mówić o jakimś kopiowaniu pomysłów z poprzedniczki... Poza tym - oczywiście, że album nosi znamiona już pewnego wyeksploatowania, to choćby dlatego, że porównań z "TDS" i "SWTWC" nie wytrzymuje, taka prawda... z "BO" też oczywiście nie, ale tam to jednakmieliśmy nieco inne oblicze Iced Earth... "Horror Show", co by nie mówić, wskazuje na to, że "formuła nieco się zaczyna wyczerpywać"
syzygy pisze:Artur- heretyk jesteś
Dupa tam, nie heretyk
syzygy pisze:Ehh, chyba spróbuje raz jeszcze się przekonać do GB, w końcu to też IE. Z tych opisów Artura wynika, że to jednak dzieło jest
Ale wiesz, to są tylko i wyłącznie moje odczucia

Ja doskonale rozumiem, jeśli Tobie się to nie spodoba i tak... bardzo wielu ludziom słuchającym Ie się nie spodobało... więc to może ja jakiś dziwny jestem

Ale jedno mogę powiedzieć na 100% - ten album nie podoba mi się dlatego, że widnieje tam logo "Iced Earth", ale dlatego, że po prostu autentycznie mi się cholernie spodobał.. świetny klimat ma według mnie. No i ma jescze jeden wielki atut jak dla mnie - wokale Owensa.