No Prayer to świetna płyta

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Nomadosław »

No właśnie ja go polubiłem w momencie jak wychodził A Matter of Life and Death bo miałem dość tych coraz dłuższych kompozycji na tym albumie i do ta prostota No Prayera zaczęła mi się coraz bardziej podobać. Albumu podobnie jak Killers zawsze jakoś pomijałem, słuchałem po łebkach i to był błąd. Choć Killers to oczywiście jest wyższy poziom.
Awatar użytkownika
krieg
-#Invader
-#Invader
Posty: 225
Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:16 pm
Skąd: 3miasto

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: krieg »

Maximus pisze:Nie twierdzę, że to całkowicie zły album, raczej średni. Moim zdaniem i tak o niebo lepszy niż płyty z Blaze'm czy TFF. Od czasu do czasu słucham go sobie i zęby mnie przy tym nie bolą ;-)
To nie jest fatalny album, dobry średniak i tyle. Na pewno nie jest lepszy od X-Factora tak na marginesie dodam.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: voivod' »

krieg pisze:Na pewno nie jest lepszy od X-Factora tak na marginesie dodam.
nie przekonałeś mnie
Awatar użytkownika
krieg
-#Invader
-#Invader
Posty: 225
Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:16 pm
Skąd: 3miasto

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: krieg »

voivod' pisze:
krieg pisze:Na pewno nie jest lepszy od X-Factora tak na marginesie dodam.
nie przekonałeś mnie
Nie zamierzam, przecież to niemożliwe. Ja powiem, że jest świetny, Ty że do dupy, w życiu nie znajdziemy złotego środka.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19523
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: LukaSieka »

W zasadzie nie dziwie się, że za najlepsze kawałki z tej płyty uważacie te najbardziej oklepane, tzn te z Best Of'ów, singlowe, najczęściej grane na żywo. Choć dla mnie już po takim czasie trącą chwilami tandetą, zwłaszcza "Holy Smoke", "Bring Your Daughter... To The Slaughter".
Myślę, że o sile tej płyty stanowią nie te przebojiki, tylko inne mniej znane, bardzo niedoceniane "Run Silent Run Deep", "The Assassin" i koncertowa torpeda "Public Enema Number One". Poza tym płyta ma świetny klimat, który jest zobrazowany na okładce, fotkach zawartych w lp/cd.
Słychać ewidentnie w tych numerach, że to już lata 90te, że zespół pozostawił w tyle niektóre rzeczy, rozwiązania, te charakterystyczne melodie i produkcje z lat 80tych na rzecz innych, bardziej adekwatnych do tych przecież nowych, innych czasów. Jest dużo prostszych, gitarowych cięć, brudnych riffów, trochę humoru(?) i dużo więcej tekstów trafiających na podatny grunt, które były bliżej samego życia, dotyczyły problemów socjologicznych i społecznych. Z pewnością pokusić się można o stwierdzenie, że na tym materiale Iron Maiden powrócili do swoich hard rockowych korzeni.
Czuć w tym wszystkim przyjemność i radość z grania. Niekiedy nawet można odnieść wrażenie, ze te kawałki pisały się same, jeden za drugim.
Jako całość, płyta może głowy nie urywa (może to przez ten rockowy sznyt), ale i tak jest bardzo dobrze, jest dużo dobrego materiału, dobrych tekstów, świetnych solówek Janicka.
Czego chcieć więcej?
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: RALF »

Płyta jest mocno niedopracowana. No i oprawa trasy - bardzo skromna, taka klubowa, natomiast aż korciło aby te wszystkie efekty wykorzystać z Eddie'm wychodzącym z grobu i całą scenografią zbudowaną jako stary cmentarz albo wielka kaplica... Może to i sztampa ale można było tak zrobić, szkoda.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Zakkahletz »

Dla mnie ten krążek jest bardzo dobry, jeden z lepszych IM. Pewnie dlatego, że po prostu lubię dobrego rocka, a tu jest go pod korek.

Przy okazji wrzucam wywiad z Michaelem Kenney'em, który maczał paluchy w tej płytce:
http://www.keyboardmag.com/article/Mich ... aiden/2314
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Rattlehead »

Zakkahletz pisze:Dla mnie ten krążek jest bardzo dobry, jeden z lepszych IM.
Zdecydowanie jeden z przeciętnych ale i tak lepszy niż Virtual XI. Słychać przedsmak Fear of the Dark, który jest przecież o klasę lepszy of No Prayer.

W ogóle No Prayer to takie Sin After Sin Judasów. Płyta jest bardzo nierówna: połowa utworów słaba.

Do tego ten refren z Public Enema Number One. Taki zadziorny kawałek z takim ślamazarnym refrenem - podobne to do The Longest Day co tylko potwierdza fakt, że IM obecnie zjadają własny ogon.

Ale subiektywnie mówiąc lubię nawet te płytę za pojedyncze utwory: za tytułowy, Bring Your daughter..., Run silent czy Tailgunner. Reszta może nie istnieć. ;)

Ogólnie 5/10
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: remi »

a widzisz jakie są gusta i guściki :) akurat refren do Public E. jest dla mnie najlepszym momentem calutkiej płyty (dosłownie nucę go:D), podobnie Longest Day - refren jest kulminacją wspaniałej zwrotki, uwielbiam go :)
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: remi »

RALF pisze:korzystać z Eddie'm wychodzącym z grobu ....
akurat tak było :) Była zasłona, która imitowała nagrobek i Eddie ją wyrywał i pojawiał się za perkusją - coś jak Powerslave Mumia

https://www.youtube.com/watch?v=DGB2FZF ... A&index=32

Podobno nie na każdym gigu, np w Monachium był walking Eddie.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Rattlehead »

remi pisze:a widzisz jakie są gusta i guściki :) akurat refren do Public E. jest dla mnie najlepszym momentem calutkiej płyty (dosłownie nucę go:D), podobnie Longest Day - refren jest kulminacją wspaniałej zwrotki, uwielbiam go :)
Ja podczas zwrotek obu utworów miałem ciary, ale przyszedł refren i... Ale fakt... bardziej byłem zawiedziony The Longest niż Public E. więc ten drugi minimalnie lepszy.
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6566
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Adrian S.O.S. »

Ja tam bardzo lubie ten mateirał, lubię Gersa, lubię to w sumie bardziej rockowe Maiden. Lubie ten luz na tej płycie. Public Enema Number One, Run Silent Run Deep, No Prayer For The Dying, The Assassin najlepsze kawałki. Bring Your Daughter... troche już mi się przejadł.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7771
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: widman »

Rattlehead pisze:W ogóle No Prayer to takie Sin After Sin Judasów. Płyta jest bardzo nierówna: połowa utworów słaba.
Teraz to żeś dowalił z tym Sin after Sin :/
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19523
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: LukaSieka »

widman pisze:
Rattlehead pisze:W ogóle No Prayer to takie Sin After Sin Judasów. Płyta jest bardzo nierówna: połowa utworów słaba.
Teraz to żeś dowalił z tym Sin after Sin :/
Jeżeli już to takie "Ram It Down" albo wcześniejsza "Rocka Rolla" są płytami bardziej jak to napisałeś "nierównymi". "Sin After Sin" nigdy takowym albumem mi się nie wydawał. Prędzej raczej kojarzył mi się z płytą, którą Judas Priest wpisał się i wszedł na dobre w prawdziwe heavy metalowe granie. Myślę, że ta płyta zdefiniowała styl Judas Priest czyniąc ja przy tym jeszcze lepszą i ostrzejszą niż dwie poprzednie. Dla mnie totalna jazda na miarę następnych odcinków pt. "Stained Class", "Killing Machine"..... Z takim "No Prayer For The Dying" ma na prawdę niewiele wspólnego.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Rattlehead »

LukaSieka pisze:Jeżeli już to takie "Ram It Down"
Ram it Down jest gorsze od No Prayera, bo plastikowe i większość utworów jest kiepska, a Sin After Sin to właśnie bardzo podobny album jeśli chodzi o jego dajmy na to "równość" materiału.
Podobna liga i to nic, że to różne okresy i inna muzyka.
LukaSieka pisze:Myślę, że ta płyta zdefiniowała styl Judas Priest czyniąc ja przy tym jeszcze lepszą i ostrzejszą niż dwie poprzednie. Dla mnie totalna jazda na miarę następnych odcinków pt. "Stained Class", "Killing Machine"
JP właśnie na Killing Machine zdefiniował swój styl. Skóry, ćwieki i prawdziwy heavy metal zaczęły się tak naprawdę od KM. SAS to dopiero przedsmak.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Odyseusz »

też bym powiedział właśnie, że bardziej mi ten opis do Ram it Down pasuje, tyle, że No Prayer..to album sporo lepszy

co do Sin after Sin to poza debiutem, dla mnie jednak najsłabszy Judas Priest lat 70, jest kilka znakomitych utworów, ale też kilka bardzo słabych
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:co do Sin after Sin to poza debiutem, dla mnie jednak najsłabszy Judas Priest lat 70, jest kilka znakomitych utworów, ale też kilka bardzo słabych
Nie odkryłeś Ameryki, bo tak właśnie jest ;-)
Awatar użytkownika
Slaug
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1101
Rejestracja: pn wrz 12, 2011 7:56 pm
Skąd: Częstochowa

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Slaug »

Nigdy mi ta płyta specjalnie nie podchodziła. Zacząłem ją ostatnio trochę katować. Zdania specjalnie nie zmieniłem, ale w tym patatajowym Bring your daughter jest zajebisty chórek- "aaaa"- kto to tam śpiewa? Szkoda, że wcześniej, ani później nie pojawiło się już takie coś w żadnym kawałku zamiast solowego śpiewania przez Bruca "ooooo"
Awatar użytkownika
krieg
-#Invader
-#Invader
Posty: 225
Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:16 pm
Skąd: 3miasto

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: krieg »

Slaug pisze:Nigdy mi ta płyta specjalnie nie podchodziła. Zacząłem ją ostatnio trochę katować. Zdania specjalnie nie zmieniłem, ale w tym patatajowym Bring your daughter jest zajebisty chórek- "aaaa"- kto to tam śpiewa? Szkoda, że wcześniej, ani później nie pojawiło się już takie coś w żadnym kawałku zamiast solowego śpiewania przez Bruca "ooooo"
Ten chórek to Bruce jak na mój gust.
Awatar użytkownika
Slaug
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1101
Rejestracja: pn wrz 12, 2011 7:56 pm
Skąd: Częstochowa

Re: No Prayer to świetna płyta

Post autor: Slaug »

srsly? :neutral:
ODPOWIEDZ