Piece Of Mind

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

???

Kocham bezgranicznie :D
50
45%
Kocham :D
59
53%
Do Wora :D
2
2%
 
Liczba głosów: 111

Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:Co do Piece of Mind to jest to album przy którym wszelkie rankingi utworów to katorga, poziom jest tak straszliwie równy, choć mi ostatnio spadł z Top 3 Trooper, na Live after Death niesamowity, studyjnie jednak 4 pierwsze utwory, Still Life i To Tame a Land zachwycają bardziej.
Bo POM to po prostu równa płyta. :) Najrówniejsza IM moim zdaniem.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Odyseusz »

Pełna zgoda, u mnie właśnie leci Where Eagles Dare, uwielbiam ten utwór ale wg.mnie to typowa studyjna kompozycja, tak jak np. Trooper typowo koncertowa. Nie powiem słyszałem raz na żywo w 2005 r. ale słychać było, że dla Bruce'a to była katorga, teraz byłoby pewnie jeszcze trudniej.

Za to kocham heavy-metal, że jest oparty na patosie i takim lekko bajkowym klimacie, którego np. w thrashu nie ma, no i w heavy jest wszystko takie idealistyczne!
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:Za to kocham heavy-metal, że jest oparty na patosie i takim lekko bajkowym klimacie
Heavy metal wcale nie jest oparty na patosie! (no chyba, że mowa o Manowar) Bajkowe klimaty to typowa rzecz w NWOBHM. Nawet H&H Black Sabbath wzoruje się na new wave i mamy tam taki Neon Knight dla przykładu. ;-)

Ten prawdziwy heavy metal, korzenny z lat 70', oparty jest na bluesie i rock'n'rollu, a patos dopiero wstrzyknęły tam wszelkie Manowary itp rzeczy ale grubo później.

Gdyby HM oparty był na patosie mieli byśmy same Nostradamusy i 7Th sony.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Piece Of Mind

Post autor: RALF »

Patos a epickość, czy neo - progresywność to kompletnie nie to samo...
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Odyseusz »

Przecież Child in Time i Stargazer czyli 2 z kilku najsłynniejszych hard-rockowych songów to czysty patos, to znaczy, oczywiście nie tylko patos, ale ten niewątpliwie występuje.
Na heavy-metalowych wokalistów Gillan i Dio mieli przeogromny wpływ z jednym wokalistą na czele ;)
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:Przecież Child in Time i Stargazer czyli 2 z kilku najsłynniejszych hard-rockowych songów to czysty patos
Wiedziałem, że ktoś wyskoczy z Child in Time. No krw'a wiedziałem ;-) Jeden CiT na cały InRock, który jest odjechaną, pełną czadu płytą. C'mon!
To, że pojedyncze kawałki starych wykonawców emanują patosem to jeszcze nic nie znaczy. Zauważ, że większość płyt, chociażby wielkiej trójki prekursorów HM ma mało wspólnego z patosem, a bardzo wiele z bluesem i rock'n'rollem. To, że dla przykładu jeden Achilles LZ zawiera w sobie patos to nie znaczy, że heavy metal na nim się opiera. Nie przesadzaj.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Odyseusz »

a Ronnie James Dio? jego głos miał nieporównywalnie większy wpływ na wokalistów heavy-metalowych niż Ozzego, ogólnie Black Sabbath miał wpływ na metal szeroko pojęty, także doom/ stoner itd. ale na taki klasyczny heavy z pod znaku Iron Maiden, Saxon, Queensryche, czy Helloween wg.mnie dużo większy wpływ miał Dio.
Natomiast gitarowo wg.mnie dwa zespoły, które ukszałtowały scenę heavy-metalową z lat 70 to Ufo i Thin Lizzy, nie był to może patos, ale na pewno nie był to też brud i surowość. Heavy-Metal to właśnie tak mi się kojarzy natchnione wokale ala Dio + melodyjne harmonie gitarowe oparte na Thin Lizzy, Ufo, troszkę Deep Purple.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

To częściowo już sobie odpowiedziałeś ;-) Deep Purple trochę mniej. Bardziej Led Zeppelin i Black Sabbath aczkolwiek zaraz odezwie się pewnie ktoś kto uważa inaczej hehe.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7774
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: widman »

Idź panie z Child in Time. Dla mnie APRIL z trzeciej płyty, która dla mnie w sumie ścisłe TOP3 Purpli.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Odyseusz »

Rattlehead pisze:To częściowo już sobie odpowiedziałeś ;-) Deep Purple trochę mniej. Bardziej Led Zeppelin i Black Sabbath aczkolwiek zaraz odezwie się pewnie ktoś kto uważa inaczej hehe.
Tzn na co odpowiedziałem ;) Spytałem o Ronnie James Dio i jego głos na albumach Rainbow lat 70, wg.mnie miały ogromny wpływ na heavy-metal lat 80, podobnie jak płyty Judas Priest z tego okresu (ale to chyba oczywiste) czy Thin Lizzy. Wielka trójca hard-rocka miała wpływ ogólnie na metal, ale tylko i wyłącznie na klasyczne heavy właśnie Rainbow dla mnie największy. Stylistycznie, wokalnie, kompozycyjnie, nawet tekstowo np. Kill the King, przecież tam to tak słychać.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:...nie był to może patos, ale na pewno nie był to też brud i surowość.
Twierdziłeś, że HM opiera się na patosie, a tym samym sam sobie odpowiadasz, że nie. ;-)
Odyseusz pisze:a Ronnie James Dio? jego głos miał nieporównywalnie większy wpływ na wokalistów heavy-metalowych niż Ozzego, ogólnie Black Sabbath miał wpływ na metal szeroko pojęty, także doom/ stoner itd. ale na taki klasyczny heavy z pod znaku Iron Maiden, Saxon, Queensryche, czy Helloween wg.mnie dużo większy wpływ miał Dio.
To nie jest klasyczny heavy metal tylko new wave. Klasyczny heavy metal to właśnie to co grało Black Sabbath i reszta w latach 70'. ;-)
Ale wpływy Dio i jego Rainbow słychać, fakt, choćby w takim Starstruck z Rising.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Odyseusz »

Iron Maiden czy Saxon to nie jest klasyczny heavy-metal? Przyznam, że pierwszy raz słyszę podobną opinię. NWOBHM to tylko nazwa dla młodych zespołów HEAVY-METALOWYCH które grały pod koniec lat '70 w Anglii. Jak sama nazwa wskazuje grały heavy-metal.
Black Sabbath lat 70 to po mojemu jeszcze hard-rock, ale ok, jeśli przyjmujemy, że Black Sabbath to heavy-metal( no bo albumy z Dio to w 100% heavy-metal) to kto jeszcze grał heavy-metal w latach 70? Na pewno Judas Priest, można od biedy powiedzieć, że Motorhead no i więcej kandydatów nie widzę...ale z kapel hard-rockowych zdecydowanie heavy-metalowej estetyce Rainbow było najbliżej (zaraz potem Ufo i Thin Lizzy)
Tak naprawdę gdy posłucha się Rising, potem Heaven&Hell a potem Holy Diver to zmiany stylistyczne na tych albumach nie są jakieś ogromne, główna różnica to brzmienie i charakterystyczny styl gitarzystów ; Blackmore'a, Iommiego i Cambpella.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:Iron Maiden czy Saxon to nie jest klasyczny heavy-metal? Przyznam, że pierwszy raz słyszę podobną opinię.
Tak jak ja tylko odwrotnie, bo... ;-)
Odyseusz pisze:NWOBHM to tylko nazwa dla młodych zespołów HEAVY-METALOWYCH które grały pod koniec lat '70 w Anglii. Jak sama nazwa wskazuje grały heavy-metal.
...historii nie oszukasz. IM i Saxon to SĄ zespoły new wave i nic na to nie poradzisz. Tego lekkiego new wave, który był lekki w porównaniu z klasycznym "ciężkim" wtedy rockiem/metalem granym przez zespoły lat 70'. Nawet teksty to typowe NWOBHM. Tego nie trzeba nawet dowodzić! ;-)
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Odyseusz »

Ja zawsze uważałem, że heavy-metal to np. Iron Maiden, Judas Priest, Saxon, Accept, Black Sabbath ( z Dio), płyty solowe Dio, Manowar, Helloween
Natomiast hard-rock to Black Sabbath (z Ozzym), Deep Purple, Led Zeppelin, Budgie, Uriah Heep, Ufo, Scorpions czy Nazareth

Kogo Ty uważasz za heavy-metal poza Black Sabbath z tamtej dekady?

Skoro uważasz, New Wave za jakiś jeden nurt to które płyty tak określasz? Wszystkie płyty tych zespołów czy tylko te wczesne? Przecież Ironi czy Saxon nie grali cały czas jednego i tego samego? a Judas Priest?

Dla mnie NWOBHM to tylko taka naszywka, które tak naprawdę nic nie mówi o tych zespołach, bardziej potrzebowali jej dziennikarze niż muzycy. Ktoś tak raz nazwał i się przyjęło. Dla mnie to heavy-metal.

Z kapel hard-rockowych wśród których mam problem z określeniem stylu jest właśnie Black Sabbath, Thin Lizzy( przecież Chinatown czy Thunder and Lighting to heavy-metal pełną gębą i właśnie Rainbow za takie utwory jak Gates of Babylon czy Kill the King chociażby i ogólnie wokal Ronniego. Np. debiut Rainbow to jeszcze taki poczciwy hard-rock, ale od Rising mamy już większą siłę rażenia.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: Piece Of Mind

Post autor: Rattlehead »

Odyseusz pisze:Ja zawsze uważałem, że heavy-metal to np. Iron Maiden, Judas Priest, Saxon, Accept, Black Sabbath ( z Dio), płyty solowe Dio, Manowar, Helloween
Nie twierdzę, że jest inaczej przecież.
Odyseusz pisze:Natomiast hard-rock to Black Sabbath (z Ozzym), Deep Purple, Led Zeppelin, Budgie, Uriah Heep, Ufo, Scorpions czy Nazareth
Tak, tylko, że to wtedy nazywane było heavy metalem. Te terminy często używane były zamiennie. Już na LZ II czy MH Purpli mówiło się że są heavy ;-) Już sam Ozzy powiedział kiedyś, że na okrągło od 78 roku ludzie wmawiają mu, że metal umiera. Co miał na myśli? Które kapele? Te, które grały tworzyły wtedy scenę hard'n'heavy przecież. Punk wtedy zaczął wypierać wspomniany przez Ozza heavy metal. A w opozycji do punka narodził się new wave i wszystkie te Maideny i Saxony. To nie był klasyczny heavy metal tylko nowa fala. Kurde przecież już nazwa tego nurtu mówi sama za siebie. Ja można tego nie widzieć?? :!: ;-)
Deleted User 2259

Re: Piece Of Mind

Post autor: Deleted User 2259 »

Deleted User 2259

Re: Piece Of Mind

Post autor: Deleted User 2259 »

Dziś 32 lata od wydania tego genialnego krążka, moim największym marzeniem jest usłyszeć To Tame A Land na żywo, niech go wreszcie zagrają, skoro odświeżyli Synka i wcześniej Marinera przyszedł czas na tego epika \m/ + ID oczywiście, ale się nie popisali z tym niestety.
Awatar użytkownika
mic7
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5677
Rejestracja: czw sie 25, 2011 12:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Piece Of Mind

Post autor: mic7 »

Invader pisze:To Tame A Land na żywo,.
Mój ukochany utwór z ukochanego albumu :jee: wiele bym dał żeby usłyszeć go na żywo !!!!
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Dejavu »

Invader pisze:Dziś 32 lata od wydania tego genialnego krążka, moim największym marzeniem jest usłyszeć To Tame A Land na żywo, niech go wreszcie zagrają, skoro odświeżyli Synka i wcześniej Marinera przyszedł czas na tego epika \m/ + ID oczywiście, ale się nie popisali z tym niestety.
+1. Dużo bym dał, żeby usłyszeć ten numer, najlepszy na Piece of Mind i jeden z najlepszych jakie Maiden ma w swoim dorobku.
Deleted User 2259

Re: Piece Of Mind

Post autor: Deleted User 2259 »

To teraz obu wam muszę też zajechać plusa :lol: +2, TTAL to chyba mój numer 1 najczęściej jeśli chodzi o Maiden, choć mają tyle genialnych utworów, że ciężko wybrać ten najlepszy, ale może w IM lidze się okaże kto jest zwycięzcą.
ODPOWIEDZ