Ulubiony album Ozzy Osbourne
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5490
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Dla mnie na tej płycie killerem jest Shot in the Dark. Reszta to zwykła przeciętność albo słabizna. No i takie suche, pudełkowe brzmienie do dupy. Totalne gówno przy Bark at the Moon, która jest arcydziełem.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Co ciekawe jak robiliśmy survivor płyt Ozza (a to nie było jakoś bardzo dawno temu), to Ultimate odpadł szybciej niż się spodziewałem. Tam zdaje się Blizzard i Wicked walczyły do końca.LukaSieka pisze: ↑śr lis 16, 2022 9:02 pm Jak patrzę na dotychczasowe wyniki tej ankiety, to jestem konkretnie zaskoczony. "The Ultimate Sin", który jest powszechnie uznawany za słabszą płytę, za gorszy okres w jego karierze tak zdecydowanie prowadzi?? Nie no. W szoku jestem.... Nie żebym narzekał. Po prostu jestem zaskoczony, że na tym forum "The Ultimate Sin" ma tyłu zwolenników.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19513
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Dla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.Schizoid pisze: ↑śr lis 16, 2022 9:08 pm Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Dreamdeath
- -#Invader

- Posty: 158
- Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
The Ultimate Sin to fajny i imprezowy album ale ja dałem głos na drugi w kolejności Diary of a Madman. Tam jest to coś co w solowym Ozzym lubiłem najbardziej - ten mrok, tajemniczość i heavy metalowy pazur. Tytułowy utwór jest chyba moim ulubionym kawałkiem Ozza
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
To faktycznie też fajny kawałek.LukaSieka pisze: ↑śr lis 16, 2022 11:30 pmDla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.Schizoid pisze: ↑śr lis 16, 2022 9:08 pm Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc
Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19513
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Moje ulubione solo Jake'aSchizoid pisze: ↑czw lis 17, 2022 12:34 pmTo faktycznie też fajny kawałek.LukaSieka pisze: ↑śr lis 16, 2022 11:30 pmDla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.Schizoid pisze: ↑śr lis 16, 2022 9:08 pm Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc
Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.
Ostatnio zmieniony czw lis 17, 2022 2:58 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Właściwie byłem przekonany że wybiorę coś z najwcześniejszego okresu. No bo przecież klasyki, Randy, takie tam. Ale jak sobie to wszystko ułożyłem w głowie to wychodzi na to, że jednak "The Ultimate Sin" jest albumem do którego regularnie wracam. Dużo tam pysznego dobra - Killer of Giants, tytułowy, znakomity Lightning Strikes i świetny oczywiście Shot In The Dark. Dlatego finalnie głos na "Grzech".
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Odświeżam sobie The Ultimate Sin i podtrzymuję swój głos. To nie jest jakiś wybitny materiał, nie jest też przełomowy, ale jest mega przyjemny. Zdecydowanie słychać tu rok 1986 (peak cywilizacji białego człowieka) i ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Wcześniejsze krążki mają sporo mocnych punktów, ale całościowo nie robią mi tak, jak TUS. Weźmy takie intro Fool Like You, przecież to jest arcyproste, a jak świetnie działa. Ogólnie rzekłbym, że są tu najlepsze melodie w dyskografii Ozza. Więc wyniki ankiety póki co bardzo cieszą, bo odkąd pamiętam, to ten krążek uchodzi za "coś gorszego".
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
1986 Peak? Co człowiek to opinia bo dla mnie właśnie w muzyce powoli dochodziła do głosu sztampa i ten najbardziej wartościowy etap, który zaczął się w latach 70 zdawał się kończyć. Zespoły nagrywało bardzo dobre lub świetne płyty siłą rozpędu jak Iron Maiden czy Accept ale takiego nagromadzenia wspaniałej muzyki jak na przełomie lat 70 i 80 to już nie było. Czuć też było u wielu zespołów zmęczenie co za parę lat skończyło się zmianą warty. Taki lekki off-top.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Uważam, że całościowo 1986 był najlepszym rokiem w popkulturze. Nie mówię tylko o muzyce metalowej.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Ale też w metalu wychodziły takie CIOSY jak Reign In Blood, Darkness Descends czy Pleasure To Kill. Nadpłyty można rzec. A to nie koniec - przykłady można mnożyć - The Dark, Awaken The Guardian, Peace Sells, Epicus Doomicus Metallicus. A to tylko pierwsze z brzegu.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Tak, to był zdecydowanie bardzo dobry rok dla metalu i kluczowy dla thrashu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Dla mnie dla heavy-metalu 1983 był nie do pobicia. W zasadzie to wszystkie lata od 1970 do 1984 uważam za świetne dla najpierw hard-rocka, a potem heavy-metalu. Lata 1985-1992 były powiedzmy dobre, czasem więcej niż dobre.
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Przez to że co chlejemy u Ciebie to jakiś Ozzy wlatuje, sam zacząłem puszczać Ultimate Ozzy do każdego chlania w pewnym momencieLukaSieka pisze: ↑czw lis 17, 2022 1:12 pmMoje ulubione solo Jake'aSchizoid pisze: ↑czw lis 17, 2022 12:34 pmTo faktycznie też fajny kawałek.
https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc
Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.![]()
Oglądam niekiedy kilka razy w miesiącu. Wraz z całym "The Ultimate Ozzy" na dvd oczywiście
. Daveastate i widman widzieli ten gig u mnie już tyle razy, że dziwie się, że jeszcze im się nie znudziło i nie marudzą
![]()
.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Ło kurde, ja to już u Ciebie jeszcze przed tym jak się z Davem poznalim, to oglądaliśmy tyle razy heheLukaSieka pisze: ↑czw lis 17, 2022 1:12 pmMoje ulubione solo Jake'aSchizoid pisze: ↑czw lis 17, 2022 12:34 pmTo faktycznie też fajny kawałek.
https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc
Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.![]()
Oglądam niekiedy kilka razy w miesiącu. Wraz z całym "The Ultimate Ozzy" na dvd oczywiście
. Daveastate i widman widzieli ten gig u mnie już tyle razy, że dziwie się, że jeszcze im się nie znudziło i nie marudzą
![]()
.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
+1LukaSieka pisze: ↑śr lis 16, 2022 9:02 pm Jak patrzę na dotychczasowe wyniki tej ankiety, to jestem konkretnie zaskoczony. "The Ultimate Sin", który jest powszechnie uznawany za słabszą płytę, za gorszy okres w jego karierze tak zdecydowanie prowadzi?? Nie no. W szoku jestem.... Nie żebym narzekał. Po prostu jestem zaskoczony, że na tym forum "The Ultimate Sin" ma tyłu zwolenników.
Natomiast nie dziwi, że dobry Ozzy skończył się na No More Tears
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 5490
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Dobry Ozzy skończył się na Down to Earth.
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Blizzard of Ozz
Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne
Kiedyś bez wahania dałbym głos na Blizzard of Ozz. Teraz po zastanowieniu The Ultimate Sin. Świetna, luźna i imprezowa płyta. Często ostatnio gości w moim odtwarzaczu podczas imprez 


