Ulubiony album Ozzy Osbourne

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

wasz ulubiony album Ozzy'ego Osbourne'a?

Blizzard of Ozz
5
14%
Diary of a Madman
5
14%
Bark at the Moon
5
14%
The Ultimate Sin
13
36%
No Rest for the Wicked
4
11%
No More Tears
4
11%
Ozzmosis
0
Brak głosów
Down to Earth
0
Brak głosów
Black Rain
0
Brak głosów
Scream
0
Brak głosów
Ordinary Man
0
Brak głosów
Patient Number 9
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 36

Deleted User 5490

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Deleted User 5490 »

Dla mnie na tej płycie killerem jest Shot in the Dark. Reszta to zwykła przeciętność albo słabizna. No i takie suche, pudełkowe brzmienie do dupy. Totalne gówno przy Bark at the Moon, która jest arcydziełem.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13237
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Schizoid »

Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: pz »

LukaSieka pisze: śr lis 16, 2022 9:02 pm Jak patrzę na dotychczasowe wyniki tej ankiety, to jestem konkretnie zaskoczony. "The Ultimate Sin", który jest powszechnie uznawany za słabszą płytę, za gorszy okres w jego karierze tak zdecydowanie prowadzi?? Nie no. W szoku jestem.... Nie żebym narzekał. Po prostu jestem zaskoczony, że na tym forum "The Ultimate Sin" ma tyłu zwolenników.
Co ciekawe jak robiliśmy survivor płyt Ozza (a to nie było jakoś bardzo dawno temu), to Ultimate odpadł szybciej niż się spodziewałem. Tam zdaje się Blizzard i Wicked walczyły do końca.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19515
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: LukaSieka »

Schizoid pisze: śr lis 16, 2022 9:08 pm Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
Dla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Dreamdeath
-#Invader
-#Invader
Posty: 158
Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Dreamdeath »

The Ultimate Sin to fajny i imprezowy album ale ja dałem głos na drugi w kolejności Diary of a Madman. Tam jest to coś co w solowym Ozzym lubiłem najbardziej - ten mrok, tajemniczość i heavy metalowy pazur. Tytułowy utwór jest chyba moim ulubionym kawałkiem Ozza
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13237
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Schizoid »

LukaSieka pisze: śr lis 16, 2022 11:30 pm
Schizoid pisze: śr lis 16, 2022 9:08 pm Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
Dla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.
To faktycznie też fajny kawałek.

https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc

Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19515
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: LukaSieka »

Schizoid pisze: czw lis 17, 2022 12:34 pm
LukaSieka pisze: śr lis 16, 2022 11:30 pm
Schizoid pisze: śr lis 16, 2022 9:08 pm Tytułowy jest bardzo dobry, Secret Loser również, Killer of Giants też miło gra. Wolę zdecydowanie bardziej, niż Bark at the Moon, gdzie owszem, tytułowy kosi, ale You're No Different to już dużo niższa półka, a So Tired jest totalnie beznadziejne. Jest tam też co prawda Centre of Eternity, czyli jeden z jego topowych kawałków, ale cudów w takim towarzystwie nie może zdziałać.
Dla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.
To faktycznie też fajny kawałek.

https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc

Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.
Moje ulubione solo Jake'a :D :D Oglądam niekiedy kilka razy w miesiącu. Wraz z całym "The Ultimate Ozzy" na dvd oczywiście :). Daveastate i widman widzieli ten gig u mnie już tyle razy, że dziwie się, że jeszcze im się nie znudziło i nie marudzą :wink: :).
Ostatnio zmieniony czw lis 17, 2022 2:58 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Zdan »

Właściwie byłem przekonany że wybiorę coś z najwcześniejszego okresu. No bo przecież klasyki, Randy, takie tam. Ale jak sobie to wszystko ułożyłem w głowie to wychodzi na to, że jednak "The Ultimate Sin" jest albumem do którego regularnie wracam. Dużo tam pysznego dobra - Killer of Giants, tytułowy, znakomity Lightning Strikes i świetny oczywiście Shot In The Dark. Dlatego finalnie głos na "Grzech".
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13237
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Schizoid »

Odświeżam sobie The Ultimate Sin i podtrzymuję swój głos. To nie jest jakiś wybitny materiał, nie jest też przełomowy, ale jest mega przyjemny. Zdecydowanie słychać tu rok 1986 (peak cywilizacji białego człowieka) i ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Wcześniejsze krążki mają sporo mocnych punktów, ale całościowo nie robią mi tak, jak TUS. Weźmy takie intro Fool Like You, przecież to jest arcyproste, a jak świetnie działa. Ogólnie rzekłbym, że są tu najlepsze melodie w dyskografii Ozza. Więc wyniki ankiety póki co bardzo cieszą, bo odkąd pamiętam, to ten krążek uchodzi za "coś gorszego".

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Nomadosławski »

1986 Peak? Co człowiek to opinia bo dla mnie właśnie w muzyce powoli dochodziła do głosu sztampa i ten najbardziej wartościowy etap, który zaczął się w latach 70 zdawał się kończyć. Zespoły nagrywało bardzo dobre lub świetne płyty siłą rozpędu jak Iron Maiden czy Accept ale takiego nagromadzenia wspaniałej muzyki jak na przełomie lat 70 i 80 to już nie było. Czuć też było u wielu zespołów zmęczenie co za parę lat skończyło się zmianą warty. Taki lekki off-top.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13237
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Schizoid »

Uważam, że całościowo 1986 był najlepszym rokiem w popkulturze. Nie mówię tylko o muzyce metalowej.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Zdan »

Schizoid pisze: czw lis 17, 2022 2:54 pm Uważam, że całościowo 1986 był najlepszym rokiem w popkulturze. Nie mówię tylko o muzyce metalowej.
Ale też w metalu wychodziły takie CIOSY jak Reign In Blood, Darkness Descends czy Pleasure To Kill. Nadpłyty można rzec. A to nie koniec - przykłady można mnożyć - The Dark, Awaken The Guardian, Peace Sells, Epicus Doomicus Metallicus. A to tylko pierwsze z brzegu.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13237
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Schizoid »

Tak, to był zdecydowanie bardzo dobry rok dla metalu i kluczowy dla thrashu.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Nomadosławski »

Dla mnie dla heavy-metalu 1983 był nie do pobicia. W zasadzie to wszystkie lata od 1970 do 1984 uważam za świetne dla najpierw hard-rocka, a potem heavy-metalu. Lata 1985-1992 były powiedzmy dobre, czasem więcej niż dobre.
Awatar użytkownika
Daveastate
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1183
Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Daveastate »

LukaSieka pisze: czw lis 17, 2022 1:12 pm
Schizoid pisze: czw lis 17, 2022 12:34 pm
LukaSieka pisze: śr lis 16, 2022 11:30 pm Dla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.
To faktycznie też fajny kawałek.

https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc

Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.
Moje ulubione solo Jake'a :D :D Oglądam niekiedy kilka razy w miesiącu. Wraz z całym "The Ultimate Ozzy" na dvd oczywiście :). Daveastate i widman widzieli ten gig u mnie już tyle razy, że dziwie się, że jeszcze im się nie znudziło i nie marudzą :wink: :).
Przez to że co chlejemy u Ciebie to jakiś Ozzy wlatuje, sam zacząłem puszczać Ultimate Ozzy do każdego chlania w pewnym momencie :D nie nudzi się ni chuj
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: widman »

LukaSieka pisze: czw lis 17, 2022 1:12 pm
Schizoid pisze: czw lis 17, 2022 12:34 pm
LukaSieka pisze: śr lis 16, 2022 11:30 pm Dla mnie z kolei "Waiting For Darkness" to magia w czystej postaci.
To faktycznie też fajny kawałek.

https://www.youtube.com/watch?v=1ERf0G2HVWc

Za to, co zorbiono z JEL, na Sharon należy pluć do samego końca. Gość teraz powinien grać w ekstraklasie.
Moje ulubione solo Jake'a :D :D Oglądam niekiedy kilka razy w miesiącu. Wraz z całym "The Ultimate Ozzy" na dvd oczywiście :). Daveastate i widman widzieli ten gig u mnie już tyle razy, że dziwie się, że jeszcze im się nie znudziło i nie marudzą :wink: :).
Ło kurde, ja to już u Ciebie jeszcze przed tym jak się z Davem poznalim, to oglądaliśmy tyle razy hehe :)
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11503
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: krusejder »

LukaSieka pisze: śr lis 16, 2022 9:02 pm Jak patrzę na dotychczasowe wyniki tej ankiety, to jestem konkretnie zaskoczony. "The Ultimate Sin", który jest powszechnie uznawany za słabszą płytę, za gorszy okres w jego karierze tak zdecydowanie prowadzi?? Nie no. W szoku jestem.... Nie żebym narzekał. Po prostu jestem zaskoczony, że na tym forum "The Ultimate Sin" ma tyłu zwolenników.
+1

Natomiast nie dziwi, że dobry Ozzy skończył się na No More Tears
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Deleted User 5490

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Deleted User 5490 »

Dobry Ozzy skończył się na Down to Earth.
Awatar użytkownika
Pawlo84
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4391
Rejestracja: pn lis 11, 2019 9:51 am
Skąd: Nowy Sącz

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: Pawlo84 »

Blizzard of Ozz
Awatar użytkownika
octavian
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3585
Rejestracja: pn lis 30, 2015 9:34 pm

Re: Ulubiony album Ozzy Osbourne

Post autor: octavian »

Kiedyś bez wahania dałbym głos na Blizzard of Ozz. Teraz po zastanowieniu The Ultimate Sin. Świetna, luźna i imprezowa płyta. Często ostatnio gości w moim odtwarzaczu podczas imprez :)
ODPOWIEDZ