Więc wszystko co napisałeś wcześniej, traci tak naprawdę znaczenie. W przypadku tych kapel thrashowych to nawet nie była kwestia tego, czy sprzeda 40 tysięcy czy milion, a tego, czy w ogóle będą miały kontrakt. Gdyby Mustaine w 1986 roku powiedział, Capitol? Nie dziękujemy. To byłby koniec ich kariery. Mniejsze wytwórnie nie dawały rady ogarnąć rynku jak płyta sprzedawała się w 40 tysiącach egzemplarzy, to co niby mieli zrobić? Oczywiście, można nie mieć kontraktu i grać w piwnicach. Ale to już przerabialiśmy.
Thrash Metal
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Thrash Metal
Re: Thrash Metal
Pragnę tylko zaznaczyć, że thrash metal nie zaczyna się i nie kończy na tych kilku zespołach którym udało się sprzedać sporo płyt. Wręcz przeciwnie - ilościowo było więcej thrash metalowych ekip które raczej nagrywały dla małych-średnich metalowych wytwórni.
Re: Thrash Metal
Tylko, że w ich przypadku nie było tak, że taki był ich cel, ale na tyle ich było stać. Prawdę mówiąc ciężko mi wyobrazić sobie zespół, który traktując poważnie muzykę, nie chciał by jego twórczość miała szansę trafić do jak największego grona odbiorców. W tamtym czasie chodziło po prostu o to, by móc grać koncerty na które przyjdzie więcej osób, móc podpisać kontrakt z wytwórnią i wydać płytę, która będzie miała możliwie szeroką dystrybucję. Jak się okazuje, grając swoje dało się to osiągnąć. Ale do tego potrzeba determinacji, umiejętności i pracy. Jak się komuś nie chciało, zawsze mógł się usprawiedliwiać, że nie interesuje go sukces. Ale to jest słabe i lamerskie.
Re: Thrash Metal
Motywacje mnie w tym momencie nie interesują bo szczerze - nie wiemy tego i sobie przypuszczamy. Narracja, że w thrash metalu chodziło o miliony sprzedanych płyt jest po prostu nie prawdziwa i tyle. Poza tym muzycy nie są głupi - taki Morbid Saint wydał "Spectrum of Death" - jedną z najlepszych płyt w thrash metalu ever w 1990 roku i do tego była to muzyka skrajnie agresywna i bezkompromisowa. Wiadomo, że to nie jest rzecz adresowana do setek tysięcy odbiorców. A takich jak oni było duuuużo więcej.
Re: Thrash Metal
A! Jeśli ktoś podniesie tutaj death metal to należy pamiętać o trendach panujących na scenie muzycznej - w 1990 roku mogłeś być thrashowym zespołem ale to było postrzegane jednak za przebrzmiałe. Nawet metalowa publika podąża w pewien sposób za trendami.
Re: Thrash Metal
Ale ja nigdzie nie twierdzę, że w thrashu kiedykolwiek chodziło o sprzedawanie milionów płyt. Chodziło mi tylko o to, że skoro jakaś płyta się sprzedała lepiej od innej, to znaczy, że fani ją bardziej docenili. Tak było w przypadku Fabulous Disaster. Dużo lepszy nakład niż Bonded by Blood.
Re: Thrash Metal
To zasadniczo nic nowego - grupa istniała dłużej, miała większą publikę potencjalnie (więcej koncertów i płyt wydanych etc), lepszą dystrybucję. To i więcej płyt poszło. Zdziwienie żadne.
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1184
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Thrash Metal
A co mi tam, walnę tym
Thrash Metal jako że z natury swej jest mocno Punkowy z założenia nie nastawiał się na komercję, BA! Srał na komerchę i nie próbował się przypodobywać mediom. A to że przy okazji zgarnął publikę, zainteresowanie mediów, płyty poszczególnych bandów sprzedawały się świetnie, to już inna sprawa. Zgadzam się z Widmanem, mierzenie jakości zespołu thrash metalowego na podstawie sprzedaży ich płyt jest bezcelowe.
Thrash Metal jako że z natury swej jest mocno Punkowy z założenia nie nastawiał się na komercję, BA! Srał na komerchę i nie próbował się przypodobywać mediom. A to że przy okazji zgarnął publikę, zainteresowanie mediów, płyty poszczególnych bandów sprzedawały się świetnie, to już inna sprawa. Zgadzam się z Widmanem, mierzenie jakości zespołu thrash metalowego na podstawie sprzedaży ich płyt jest bezcelowe.
Re: Thrash Metal
No to wyobraź sobie że tak robiło przez trzy lata np. Immolation
Re: Thrash Metal
Miałem tak dokładnie ja. Do dziś uważam ze Taking Over jest najlepszy. Zobaczyłem ich w spodku na metalmanii pierwszego dnia i wiedziałem że to jest to. Fakt faktem byłem strasznie młody ale przez jakiś czas porównywałem każdy zespół metalowy do Overkill i ich występu z Katowic. Wówczas dla mnie to była potęga i kwintesencja metalu zarówno na scenie jak i na płycie. Overkill A.D. 1987 nie mieli sobie równych. Potem mi przeszło bo człowiek jeździł na coraz to więcej koncertów. Były kolejne metalmanie i koncerty Kreator, Coroner, Pungent Stench, Sepultura. Pojawił się death metal potem black i porównywanie tego wszystkiego do koncertu Overkill byłoby głupie. Niemniej jednak do dziś uważam tamten występ za jeden z najlepszych jaki odbył się w naszym kraju
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4874
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Thrash Metal
Jest masa takich zespołów choćby norweskie zespoły black metalowe które też odrzucały propozycje kontraktów z duzymi wytwórniami
Re: Thrash Metal
Weź tego nawet nie podnoś bo Vorgel zaraz przyjdzie i powie, że to nie muzyka i oni są na tyle ciency, że mogli sobie pozwolić na odrzucanie bo nikt konkretny i tak ich nie chciałAncientMariner pisze: ↑pn mar 22, 2021 9:38 amJest masa takich zespołów choćby norweskie zespoły black metalowe które też odrzucały propozycje kontraktów z duzymi wytwórniami
Re: Thrash Metal
Można przecież mieć kontrakt i być sobą.Vorgel pisze: ↑ndz mar 21, 2021 4:17 pmWięc wszystko co napisałeś wcześniej, traci tak naprawdę znaczenie. W przypadku tych kapel thrashowych to nawet nie była kwestia tego, czy sprzeda 40 tysięcy czy milion, a tego, czy w ogóle będą miały kontrakt. Gdyby Mustaine w 1986 roku powiedział, Capitol? Nie dziękujemy. To byłby koniec ich kariery. Mniejsze wytwórnie nie dawały rady ogarnąć rynku jak płyta sprzedawała się w 40 tysiącach egzemplarzy, to co niby mieli zrobić? Oczywiście, można nie mieć kontraktu i grać w piwnicach. Ale to już przerabialiśmy.
Napisałem, że chciałbym zarabiać i być znanym, ale to chyba podświadomie każdy by chciał. Tylko pytanie - jakim kosztem? Bo Exodus jest znany ze swojej bezkompromisowości i agresji, no i Metallica też jest znana z występów z Lady Gaga czy wcześniej o wiele, trasami z GejNRoses. O tym mówię. Każdy chce jakoś z tego żyć, nawet goście z Exodus czy innej kapeli.
Powtórzę raz jeszcze - miernik jakości muzyki przez sprzedaż płyt to żaden miernik. Wiadomo, to jest praca. Bądźmy szczerzy - muzycy nie będą przymierać głodem. Jeśli idą za tym pieniądze to dobrze. Dla każdego idą, tylko jeden zespół mieszka w willi z basenem, a członkowie innego chodzą normalnie do pracy. I pytanie czy ta willa przyszła sama, naturalnie, po prostu z powodu tego, że zespół konsekwentnie nagrywał swoje rzeczy czy poszedł na łatwiznę i stał się przez to medialny.
Re: Thrash Metal
To są zespoły, które mogą sobie w garażu tłoczyć płyty, albo nagrywać demówki na kasety i ogarną to bez problemu. Ponieważ to nie wyjdzie poza nakład 1000 egzemplarzy. Tam, gdzie pojawia się prawdziwe zapotrzebowanie, tam zawsze zgłasza się jakaś wytwórnia, bo to jest biznes. Nawet jeśli są kilkutysięczne nakłady, a tak się sprzedaje ten "bezkompromisowy" co bardziej znany black metal, ogarniają to niewielkie wytwórnie, które bez problemu jeszcze na tym zarobią. Gdyby jednak któremuś z tych zespołów, jakimś cudem udało się zgarnąć dużo większą publikę, dostaną pod nos taki kontrakt, że jeden z drugim się zastanowi 10 razy zanim odrzuci.
Re: Thrash Metal
Taki Darkthrone, Immoeral, Mayhem, Emperor też odrzucały propozycje WIELKICH. Darkthrone już przy okazji jedynki był przy wtedy niewielkiej Peaceville która 30 lat temu wydawała i wydaje także np Autopsy, My Dying Bride, Anathemaq, Vital Remains. To tez nie są chyba nazwy których płyty sprzedają się nakładem 1000 egzemplarzyVorgel pisze: ↑pn mar 22, 2021 10:31 amTo są zespoły, które mogą sobie w garażu tłoczyć płyty, albo nagrywać demówki na kasety i ogarną to bez problemu. Ponieważ to nie wyjdzie poza nakład 1000 egzemplarzy. Tam, gdzie pojawia się prawdziwe zapotrzebowanie, tam zawsze zgłasza się jakaś wytwórnia, bo to jest biznes. Nawet jeśli są kilkutysięczne nakłady, a tak się sprzedaje ten "bezkompromisowy" co bardziej znany black metal, ogarniają to niewielkie wytwórnie, które bez problemu jeszcze na tym zarobią. Gdyby jednak któremuś z tych zespołów, jakimś cudem udało się zgarnąć dużo większą publikę, dostaną pod nos taki kontrakt, że jeden z drugim się zastanowi 10 razy zanim odrzuci.
Re: Thrash Metal
Jest jeszcze kwestia chcieć, a móc. Exodus nie czuli po prostu ballad i nie daliby rady ich nagrywać. Stąd łatwo Holtowi stwierdzić, że nie pójdą w komercję nagrywając ballady. Ich koledzy z podwórka, operujący w dokładnie tym samym stylu, pokusili się o ballady. Zaczęło się niewinnie, bo trzeba było dograć kilka sekcji do albumu The New Order więc dodali trochę akustycznego grania. Ale na następnej płycie znajduje się już ballada. Nie uważam przy tym wcale, że się sprzedali, ani że im wytwórnia kazała nagrać balladę. Po prostu nagle poczuli, że te akustyczne rzeczy brzmią super i można by spróbować ballady, skoro zespół na M. takie nagrywał i nikt jakoś w tamtym czasie nie miał im tego za złe.widman pisze: ↑pn mar 22, 2021 10:07 am
Można przecież mieć kontrakt i być sobą.
Napisałem, że chciałbym zarabiać i być znanym, ale to chyba podświadomie każdy by chciał. Tylko pytanie - jakim kosztem? Bo Exodus jest znany ze swojej bezkompromisowości i agresji, no i Metallica też jest znana z występów z Lady Gaga czy wcześniej o wiele, trasami z GejNRoses. O tym mówię. Każdy chce jakoś z tego żyć, nawet goście z Exodus czy innej kapeli.
Powtórzę raz jeszcze - miernik jakości muzyki przez sprzedaż płyt to żaden miernik. Wiadomo, to jest praca. Bądźmy szczerzy - muzycy nie będą przymierać głodem. Jeśli idą za tym pieniądze to dobrze. Dla każdego idą, tylko jeden zespół mieszka w willi z basenem, a członkowie innego chodzą normalnie do pracy. I pytanie czy ta willa przyszła sama, naturalnie, po prostu z powodu tego, że zespół konsekwentnie nagrywał swoje rzeczy czy poszedł na łatwiznę i stał się przez to medialny.
Re: Thrash Metal
A jakieś konkrety? Jakie propozycje odrzuciły te zespoły? Sprawdziłem jaki jest najlepiej sprzedający się black metalowy album wszech czasów. To w zasadzie nie jest czysty bezkompromisowy black metal, pewnie wielu uznaje ich za pozerów, ale Dimmu Borgir sprzedali 100 tysięcy egzemplarzyDjuk_416 pisze: ↑pn mar 22, 2021 10:40 am Taki Darkthrone, Immoeral, Mayhem, Emperor też odrzucały propozycje WIELKICH. Darkthrone już przy okazji jedynki był przy wtedy niewielkiej Peaceville która 30 lat temu wydawała i wydaje także np Autopsy, My Dying Bride, Anathemaq, Vital Remains. To tez nie są chyba nazwy których płyty sprzedają się nakładem 1000 egzemplarzy
Death Cult Armageddon, w momencie kiedy zwyczajowy nakład płyt black metalowych znanych zespołów to ok 15 000 egzemplarzy.
-
Deleted User 2259
Re: Thrash Metal
Najwięcej sprzedanych albumów blackmetalowych ma chyba Cradle of Filth, bo 2,5 miliona z tego co gdzieś czytałem, ale moge sie mylic.
Re: Thrash Metal
Chodzi o sprzedaż jednej płyty, poza tym to są dane, których nijak nie da się sprawdzić. Według takich samych danych, bez źródeł, Exodus sprzedali 5 milionów egzemplarzy swoich płyt.
Re: Thrash Metal
Pójść w komercję można też nie nagrywając ballad. No i ballada balladzie nierówna. Takie Fade To Black na pewno brzmi lepiej niż Nothing Else Matters.Vorgel pisze: ↑pn mar 22, 2021 10:42 amJest jeszcze kwestia chcieć, a móc. Exodus nie czuli po prostu ballad i nie daliby rady ich nagrywać. Stąd łatwo Holtowi stwierdzić, że nie pójdą w komercję nagrywając ballady. Ich koledzy z podwórka, operujący w dokładnie tym samym stylu, pokusili się o ballady. Zaczęło się niewinnie, bo trzeba było dograć kilka sekcji do albumu The New Order więc dodali trochę akustycznego grania. Ale na następnej płycie znajduje się już ballada. Nie uważam przy tym wcale, że się sprzedali, ani że im wytwórnia kazała nagrać balladę. Po prostu nagle poczuli, że te akustyczne rzeczy brzmią super i można by spróbować ballady, skoro zespół na M. takie nagrywał i nikt jakoś w tamtym czasie nie miał im tego za złe.widman pisze: ↑pn mar 22, 2021 10:07 am
Można przecież mieć kontrakt i być sobą.
Napisałem, że chciałbym zarabiać i być znanym, ale to chyba podświadomie każdy by chciał. Tylko pytanie - jakim kosztem? Bo Exodus jest znany ze swojej bezkompromisowości i agresji, no i Metallica też jest znana z występów z Lady Gaga czy wcześniej o wiele, trasami z GejNRoses. O tym mówię. Każdy chce jakoś z tego żyć, nawet goście z Exodus czy innej kapeli.
Powtórzę raz jeszcze - miernik jakości muzyki przez sprzedaż płyt to żaden miernik. Wiadomo, to jest praca. Bądźmy szczerzy - muzycy nie będą przymierać głodem. Jeśli idą za tym pieniądze to dobrze. Dla każdego idą, tylko jeden zespół mieszka w willi z basenem, a członkowie innego chodzą normalnie do pracy. I pytanie czy ta willa przyszła sama, naturalnie, po prostu z powodu tego, że zespół konsekwentnie nagrywał swoje rzeczy czy poszedł na łatwiznę i stał się przez to medialny.