Mam bardzo podobne myśli, u mnie pierwszym był albo Olek, albo WYGeri666 pisze: ↑pn paź 10, 2022 2:57 pmTekst jest beznadziejny, ale muza, klimat, melodie to coś niesamowitego.
Sto razy bardziej wolę Alexandra, niż rozsmarowany do granic możliwości Rime, z tandetnym zwolnieniem w środku.
Alexander to drugi utwór Maiden, który usłyszałem i jeśli usłyszę go na żywo, to będzie jeden z lepszych dni mojego życia.
Również uważam, że kult Rime jest lekko dziwny (zresztą tyczy się to całego Powerslave, ale mam na to wytłumaczenie), a zwolnienie to niewypał. Sorry, ale BD to nie Nick Cave, żebym mógł słuchać jego melodeklamacji przy minimalnym podkładzie i uważać je za jakieś objawienie. Zresztą oni sami chyba ogarnęli, że to nie było najlepsze rozwiązanie, bo coś w miarę podobnego jest w tytułowym z SSOASS. Różnicę słychać gołym uchem, ta spokojna część kompozycji w tym przypadku nie nudzi, a jedynie podbija ten mistyczny klimat utworu.




